Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. F: Ostateczne rozstrzygnięcia w Katowicach

ME, gr. F: Ostateczne rozstrzygnięcia w Katowicach

x - [stare] Mistrzostwa Europy (K) 2009
fot. archiwum

W ostatnim dniu rozgrywek grupy F Włoszki pokonały 3:0 Serbię, rozwiewając i tak nikłe nadzieje siatkarek Zorana Terzica na półfinał. W drugim spotkaniu Niemki pokonały 3:0 Azerbejdżan. Natomiast Turczynki pokonały w ostatnim meczu Czeszki 3:0.

W pierwszym, najciekawiej zapowiadającym pojedynku dnia Włoszki grały z Serbią. Początek spotkania należał do zawodniczek Massimo Barboliniego. Już na otwarciu prowadziły one 6:3. Jednak Serbkom udało doprowadzić się do remisu. Na drugiej przerwie technicznej ponownie dwupunktowe prowadzenie mistrzyń Europy. Od tego momentu przewaga ta tylko się powiększała i w końcowym rozrachunku wyniosła 6 „oczek". Początek drugiej partii należał do zawodniczek Serbii. Jednak dobra gra jego drużyny trwała tylko do stanu 5:3. Kolejne 5 punktów zdobyły Włoszki. Do drugiej przerwy technicznej siatkarki Włoch dołożyły jeszcze punkt przewagi i było 16:12. Mistrzynie Europy nie miały problemu ze skończeniem tej odsłony. Ostatecznie drugiego seta rozstrzygnęły one na swoją korzyść w stosunku 25:18. Trzecia partia to wyrównany początek. Jednak już od pierwszej przerwy technicznej przewaga Włoszek systematycznie rosła. W efekcie w końcówce tej partii zrobiło się 23:18. Wicemistrzynie Europy stać było jeszcze na jeden zryw bowiem kolejne 4 „oczka" padły ich łupem. To było wszystko, na co było je stać. Trzecią odsłonę siatkarki Włoch wygrały 25:22 i cały mecz 3:0.

Włochy – Serbia 3:0
(25:19, 25:18, 25:22)

Składy zespołów:



Włochy: Barazza (9), Piccinini (10), Lo Bianco (3), Del Core (6), Gioli (15), Aguero (14), Cardullo (libero) oraz Ortolani i Arrighetti

Serbia: Nikolić (9), Derisilo (11), Molnar (5), Ognjenovic (4), Veljkovic (8), Rasic (9), Cebic (libero) oraz Majstrorovic i Vesovic

 

Powiedzieli po meczu:
Jelena Nikolić
(kapitan reprezentacji Serbii): – Ciężko cokolwiek powiedzieć o naszej grze. Nie zagrałyśmy dziś dobrze. Musimy wiele poprawić, by w przyszłości było lepiej. Jestem bardzo dumna z całej naszej czternastki za postawę podczas tych mistrzostw. Najbardziej żałujemy spotkania z Turcją.

Eleonora Lo Bianco (kapitan reprezentacji Włoch): – Jestem bardzo szczęśliwa z powodu zwycięstwa nad bardzo silną drużyną Serbii. Zadowolona jestem również z faktu, iż z meczu na mecz gramy lepiej i wygrywamy co daje nam dobre perspektywy, jeśli chodzi o finały.

Zoran Terzic (trener reprezentacji Serbii): – Gratulacje dla drużyny Włoch. Życzymy im powodzenia w finałach. Mieliśmy dzisiaj nadzieje na lepszą grę, niestety po poprzednich porażkach trudno było zmotywować zespół do poprawnej gry. Mam nadzieję, że nasza siatkówka będzie się polepszać, tak byśmy w następnych Mistrzostwach Europy czy Świata osiągnęli lepszy wynik.

Massimo Barbolini (trener reprezentacji Włoch): – Dziękuję za gratulacje trenerowi Serbii. Dzisiaj zagraliśmy dobrze i jest to bardzo ważne w perspektywie spotkań półfinałowych. Tam mecze będą dużo trudniejsze i bardzo cieszy nasza dobra gra w obronie i rozegraniu a także dziewczyny bardzo dobrze zagrały blokiem. Ten blok nie zawsze był punktowy, natomiast nawet ten pasywny powodował, że mieliśmy szansę na punkt po kontrze. Zmieniamy miasto i mam nadzieje, że w walce o medale zaprezentujemy dobrą siatkówkę.


W drugim meczu dnia Niemki grały z reprezentacją Azerbejdżanu. To było jedno ze spotkań, które po prostu trzeba było rozegrać. Walczące o półfinał siatkarki Niemiec przeważały w każdym elemencie gry. Ich dominacja ani przez chwilę nie podlegała dyskusji. Efektem tego było miażdżące prowadzenie w końcówce trzeciej odsłony 22:6. Ostatecznie Azerki zdobyły w całym meczu zaledwie 42 punkty przy 75 rywalek. Dzięki temu zwycięstwu Niemki zapewniły sobie awans do półfinału Mistrzostw Europy.

Oksana Parchomienko (kapitan Azerbejdżanu): Przede wszystkim składamy gratulacje dla zespołu niemieckiego za awans do półfinału ME, dziś nie byłyśmy dobrze przygotowane. Miałyśmy słaby odbiór, słabo grałyśmy w ataku. W chwili obecnej zdajemy sobie sprawę, że był to nasz ostatni mecz w tym turnieju. Patrzymy jednak w przyszłość i przygotowujemy się do kolejnych imprez.

Christine Furst (kapitan Niemiec): Dzisiejszy mecz był dla nas niesamowitym spotkaniem. Dziś przez cały mecz kontrolowałyśmy tempo gry, kontrolowałyśmy przebieg spotkania. Drużynie Azerbejdżanu gratuluję postawy na boisku.

Faig Garajew (trener Azerbejdżanu): Gratulacje dla zespołu niemieckiego. Podczas tego turnieju nasza gra nie wyglądała zbyt dobrze. Wytłumaczeniem jest to, że już przed ME bardzo mocno trapiły nas kontuzje. Jeśli chodzi o nasz występ na ME to kluczowym meczem dla nas był mecz z Czechami, bowiem gdyby ten mecz zakończył się korzystnym rezultatem dla nas, to losy całego turnieju mogłyby wyglądać zupełnie inaczej. W meczu przeciwko Włoszkom rozegraliśmy dobre zawody, jednak od strony sportowej mieliśmy porażkę i w związku z tym nie udało nam się osiągnąć dobrego rezultatu podczas tego turnieju.

Giovanni Guidetti (trener Niemiec): Dla mnie jest to niesamowite jak zagraliśmy dzisiejszy mecz. Jest to jak sen, jesteśmy w półfinale ME. Za nami jest trudna grupa i ciężkie spotkania. Pomimo porażki z Włoszkami 0:3 z meczu na mecz graliśmy jeszcze lepiej, co miało miejsce w meczu z Turcją, Francją, Chorwacją. Mecze te pokazały hart ducha, charakter zespołu. Dziś pomimo zwycięstwa 3:0 nie było nam łatwo, ważna jest koncentracja. Dziękuję zawodniczkom za dyscyplinę taktyczną. Dziękuję również moim dziewczynom, które zasłużyły na to, żeby grać w półfinale ME.

Niemcy – Azerbejdżan 3:0
(25:17, 25:13, 25:12)

Składy zespołów:

Niemcy: Weiss (4), Beier (7), Furst (18), Brinker (7), Kozuch (16), Ssuschke (4), Tzscherlich (libero) oraz Thomsen i Mollers

Azerbejdżan: Kowalenko (2), Parkomenko O. (2), Mammadowa (11), Mammadjarova, Maksimienko (3), Rahimowa (7), Korotenko (libero) oraz Zamanowa, Parkomenko Y. i Karimowa


Ostatni pojedynek tego dnia był także bardzo szybki. Pierwszy set Turcji z Czechami trwał zaledwie 20 minut i wygrały go podopieczne Alessandro Chiappiniego 25:16. Początek drugiej partii także należał do Turczynek. Na pierwszej przerwie technicznej było 8:6. Na drugiej już 16:12. Jednak kolejne 5 „oczek" nieoczekiwanie zdobyły siatkarki Czech. Na więcej nie było ich stać. Pod koniec seta popełniały sporo błędów głównie w przyjęciu i ostatecznie przegrały drugą partię 20:25. Trzecia odsłona miała wiele zwrotów akcji. Najpierw zawodniczki Tani Krempaski prowadziły 9:7 by na drugą przerwę techniczną schodzić z czteropunktową stratą. Po chwili na tablicy wyników pojawił się remis. Ostatecznie szalę zwycięstwa w tym secie i jak się okazało w całym meczu na swoją korzyść przechyliły Turczynki. To zwycięstwo było jednak tylko na otarcie łez. Obydwie drużyny żegnają się z turniejem finałowym.

Turcja – Czechy 3:0
(25:16, 25:20, 25:23)

Powiedzieli po meczu:

Jana Senkova (kapitan reprezentacji Czech): – Grając z takim zespołem jak Turcja cała szóstka występująca na parkiecie musi zagrać na najwyższym poziomie. Dzisiaj nic takiego się nie stało.

Esra Gumus (kapitan reprezentacji Turcji): – Chciałabym pogratulować swoim koleżankom zwycięstwa i bardzo dobrej gry. Bardzo żałujemy, że straciłyśmy szansę awansu do najlepszej trójki. Do tego turnieju przygotowywałyśmy się bardzo solidnie przez okres dwóch lat, niestety nie udało się. Dziś zagrałyśmy dla swojego trenera, dlatego tym bardziej cieszy zwycięstwo w trzech setach.

Tana Krempaska (trener reprezentacji Czech): – Mieliśmy duże problemy z wejściem w mecz. Szczególnie nie szło nam w polu zagrywki. Od drugiej partii było lepiej i nasz przeciwnik miał większe problemy z przyjęciem i rozegraniem szybkich akcji. Bardzo boli mnie końcówka trzeciego seta, gdzie mogłyśmy odwrócić losy tego spotkania. Ogólnie jestem rozczarowana naszą postawą podczas tych Mistrzostw. W drugiej fazie nie dość, że przegrałyśmy wszystkie mecze, to jeszcze nie udało nam się wygrać nawet jednego seta.

Alessandro Chiappini (trener reprezentacji Turcji): – Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa 3:0. Taki wynik dawał nam szansę zajęcia piątego miejsca. Zagraliśmy bardzo dobrze, szczególnie zagrywką, co uniemożliwiło drużynie Czech dobry odbiór i wyprowadzanie swoich akcji a nam w dużym stopniu pomogło w grze blokiem. Z naszego poziomu jestem dziś bardzo zadowolony, natomiast bardzo żałuję, że nie awansowaliśmy do półfinału. Dzisiejszego meczu bardzo się obawiałem, bo znam Czeskie siatkarki grające w lidze włoskiej i wiem, że są to świetne zawodniczki. Gratuluję wszystkim uczestnikom, organizatorom oraz obsłudze mistrzostw.


 

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy F Mistrzostw Europy Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved