Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Anna Barańska: Teraz musimy ostudzić nasze głowy

Anna Barańska: Teraz musimy ostudzić nasze głowy

Anna Werblińska (Polska)
fot. archiwum

Polki pokonały w dobrym stylu reprezentację Rosji 3:1. Dzięki temu zwycięstwu wciąż mają szanse na awans do półfinałów ME. Na pomeczowej konferencji kapitan biało-czerwonych - Anna Barańska - przyznała jednak, że trzeba ochłodzić głowy przed kolejnym spotkaniem.

Gratuluję drużynie polskiej. Pokazały dzisiaj bardzo dobrą grę przeciwko nam – przyznała kapitan reprezentacji Rosji, Maria Szeszenina.Były bardzo dobrze nastrojone na grę. My jednak nie będziemy się smucić, ponieważ przed nami jeszcze granie i będziemy się nastawiać na czwartek.

Cieszę się, że wygrałyśmy ten mecz, bo naprawdę chciałyśmy go wygrać. Chciałyśmy pokazać, że stać nas na dobrą grę, na pokazanie dobrej siatkówki. Teraz musimy ostudzić nasze głowy i przygotować się do kolejnego meczu, bo też na pewno nie będzie łatwo – stwierdziła Anna Barańska.

Kapitan polskiego zespołu dodała, że ona i jej koleżanki nie mogą już myśleć o meczu z Rosją, ponieważ spotkanie z Bułgarkami także będzie bardzo ważne. – Podejdziemy do niego tak samo jak do dzisiejszego meczu, czyli w pełni zdeterminowane i z uśmiechem na twarzy. Ale nie możemy się podniecać tą wygraną z Rosją, bo jest jeszcze troszkę czasu na to, aby awansować. Musimy też liczyć na to, aby Holandia wygrała z Rosjankami i żebyśmy my pokazały kawał dobrej siatkówki.



Podczas konferencji Anna Barańska opowiadała także o tym, że początkowo ciężko się jej było przebić przez rosyjski blok, a także o tym, w którym momencie udało jej się go przełamać. – Wydaje mi się, że to było konsekwencją tego, że na początku meczu grałyśmy trochę za mało środkiem. Kiedy piłka była troszeczkę niedokładna, to szła na lewe skrzydło. Niestety jest tam bardzo ciężki blok. Kiedy zaczęłyśmy grać bardziej kombinacyjnie, to zdecydowanie było łatwiej się przebijać.

Na konferencji obecna była także Aleksandra Jagieło, była kapitan biało-czerwonych, która ma na koncie wiele spotkań przeciwko ekipie rosyjskiej. – Dla mnie na pewno był to wyjątkowy mecz, bo pierwszy raz zagrałam od początku do końca. Zawsze byłam rezerwową, dostałam swoje pięć minut, wchodziłam na parę akcji. Poza sparingiem w lipcu wygranym przez nas 3:0 nasze pojedynki zwykle kończyły się wynikiem 3:2 i była nerwówka. Dziś też tych nerwów nie zabrakło, ale cieszę się, że wygrałyśmy w czterech setach, że nie było już tie-breaka.

Zawiedziony wynikiem, ale nie postawą swojej drużyny był trener Władimir Kaziutkin.Pozostaje mi tylko pogratulować drużynie polskiej. Dzisiaj grali świetny mecz i potrafili z nami wygrać. Nie pamiętam żeby mieli takie dobre nastawienie, jak w dzisiejszej grze. Nie mogę powiedzieć, że moja drużyna zagrała źle. W końcówce każdego seta było widać walkę pomiędzy zespołami. Te trudności, które są u nas skończą się w tym roku. Moje dziewczyny walczyły do końca. Nie mam w zwyczaju chwalić drużyn, które na to nie zasługują, dlatego chwalę drużynę polską za ich grę.

Na koniec głos zabrał, prowadzący kadrę pod nieobecność Jerzego Matlaka, Piotr Makowski.Zacznę od tego, że mam przed sobą raport, a w nim: head coach – Jerzy Matlak. Także serdeczne pozdrowienia na trenera. Jemu dedykujemy to zwycięstwo. Tak jak powiedział trener zespołu Rosji, zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Nasza siła tkwi w drużynie. Zafunkcjonowało bardzo dobre nastawienie do meczu. Także zespół rosyjski grał bardzo dobrą siatkówkę. Tak dobrego przyjęcia już dawno nie widziałem. To co grały w ataku było bardzo ciężko obronić. Ale jednak broniliśmy, potrafiliśmy z tego wyprowadzić kontry. Ręka nie drżała i cieszymy się z tego, że mamy szanse jeszcze grać dalej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved