Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Żeby wygrać, trzeba poprawić przyjęcie i zaryzykować zagrywką

Żeby wygrać, trzeba poprawić przyjęcie i zaryzykować zagrywką

Rosja
fot. archiwum

Eksperci są zgodni. Aby dzisiaj pokonać sborną, trzeba grać szybko, ryzykować na zagrywce i zacząć dobrze przyjmować. Ale nawet dwa zwycięstwa - nad Rosją i w ostatnim spotkaniu nad Bułgarią - mogą ostatecznie nie gwarantować polskim siatkarkom gry w półfinale.

Rosjanki w każdym turnieju typowane są w roli kandydata do medalu. W mistrzostwach Europy spisują się bardzo dobrze, choć w dwóch ostatnich spotkaniach zwycięstwa nie przyszły im łatwo. Z Belgijkami wygrały dopiero po tie-breaku, a z Hiszpankami po dość nierównej grze 3:1. Polki spotkały się z Rosją w lipcu w dwóch meczach towarzyskich – wygrały 3:0 i przegrały 0:3.

Gwiazdą "sbornej" jest mierząca 202 cm Jekatrina Gamowa, która uchodzi już za legendę rosyjskiej siatkówki. Gamowa występująca w Fenerbahce Stambuł, w ubiegłym roku zrezygnowała z gry w reprezentacji, ale szybko do niej wróciła. W dotychczasowych czterech meczach ME zdobyła 95 pkt i należy do najskuteczniejszych zawodniczek imprezy.

Rosja to zespół, który imponuje warunkami fizycznymi. Ponad dwa metry wzrostu ma nie tylko Gamova, ale także środkowa Julia Mierkułowa. Wszystkie skrzydłowe mają po co najmniej 190 cm.



Rosjanki nie są już taką potęgą jak przed laty. Nie grają jak maszyny. Można je pokonać. My byłyśmy blisko – mówi reprezentantka Belgii Marta Szczygielska.

Mecze naszych dzisiejszych rywalek dokładnie obserwował analityk kadry Maciej Kosmol.Jest tam wiele bardzo wysokich siatkarek. Dwie zawodniczki mają po dwa metry, a kilka kolejnych jest również wyższych od naszych reprezentantek. Rosjanki ostatnio nie grają jednak już tak siłowo jak w przeszłości. Prezentują szybką i bardziej kombinacyjną siatkówkę. Coraz bardziej zaczynają przypominać Włoszki. Jak je pokonać? Musimy, podobnie jak Belgijki, które przegrały z nimi dopiero po tie-breaku, ryzykować na zagrywce. Poza tym należy poprawić przyjęcie. Nasze zawodniczki mają duży potencjał. Stać je na dobrą grę i wszyscy liczymy, że pokażą wysokie umiejętności w środowym starciu – mówi z nadzieją Kosmol.

Rywalki dobrze zna również libero Mariola Zenik, która dwa lata temu w Zarzeczu Odincowo grała razem z trzema siatkarkami sbornej – Natalią Safronową, Julią Mierkułową oraz Olgą Fatiejewą. Każda z nich ma duże umiejętności, ale to drużyna do ogrania. Najgroźniejsza będzie atakująca Jekatierina Gamowa. W każdym meczu sporo punktuje – dodaje Zenik.

Nawet zwycięstwa nad Rosją i w ostatnim spotkaniu nad Bułgarią nie zagwarantują polskim siatkarkom gry w półfinale. Jeśli Rosjanki pokonają Holenderki, wówczas może zdarzyć się, ze trzy zespoły będą miały po jednej porażce na koncie. O kolejności w tabeli przy równej ilości zwycięstw zadecyduje lepsza różnica setów.

W środę Holenderki mogą zapewnić sobie awans do półfinału pod warunkiem wysokiej wygranej nad Belgią. Również bliskie zakwalifikowania do czwórki są Włoszki, które zmierzą się z Czeszkami.

Serbia, która niespodziewanie we wtorek przegrała z Turcją 1:3, w środę musi wygrać z Niemkami jeśli chce liczyć się w grze o medale. W przeciwnym razie to reprezentacja Niemiec stanie przed szansą awansu do półfinału.


Kibiców zainteresowanych wspieraniem polskich siatkarek w dzisiejszym meczu z Rosją informujemy, że w kasach hali Atlas Arena Łódź można jeszcze nabyć bilety. Przypomnijmy, że są one w cenach: 50, 70 i 90 zł.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved