Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. E: Holenderki i Bułgarki zwycięskie

ME, gr. E: Holenderki i Bułgarki zwycięskie

x - [stare] Mistrzostwa Europy (K) 2009
fot. archiwum

Siatkarki Bułgarii, które już jutro zagrają swój ostatni mecz na tegorocznych ME z drużyną Polski, pokonały dość pewnie ekipę Hiszpanii 3:1. Reprezentacja Holandii pozostaje bez straty seta. Dziś "Oranje" dość łatwo rozprawiły się z Belgią.

Spotkanie rozpoczęło się od dwóch skutecznych akcji Bułgarek, jednak Hiszpanki błyskawicznie odrobiły straty. Po bloku na Kolewej wyszły na prowadzenie 3:2. Wystarczył jednak blok na Sanchez i atak Kolewej, aby przewaga powróciła na stronę Bułgarek. Jednak podczas I przerwy technicznej prowadziły one tylko jednym punktem. Krótki odpoczynek sprawił, że ekipa bułgarska zmotywowana ruszyła do walki, a po kiwce Wanewej było już 14:10. O czas poprosił trener Hiszpanek. Jego podopieczne zaczęły odrabiać straty. Po podwójnym bloku Hiszpanek Bułgarki prowadziły już tylko jednym punktem. Przewagę do dwóch punktów udało im się zwiększyć tuż przed II przerwą techniczną. Po ataku w taśmę Hiszpanek było 18:16, zaś po kiwce rozgrywającej Bułgarek – 20:16. W końcówce Hiszpanki miały szanse na odrobienie strat, jednak nie potrafiły kończyć ataków z pierwszej piłki. Z kolei kontry dobrze wykorzystywały rywalki. Plas Wanewej zakończył seta wynikiem 25:20 na korzyść Bułgarek.

Druga partia rozpoczęła się po myśli Bułgarek, które po ataku Wasiliewej wyszły na prowadzenie 3:1. Podwójny blok na Hernandez dał ekipie bułgarskiej prowadzenie 6:3, zaś trener rywalek poprosił o czas. Jego zespół wciąż jednak tracił trzy punkty. Po kiwce Wanewej zespoły zeszły na I przerwę techniczną. Wystarczyły dwa błędy w ekipie bułgarskiej i udany atak Hiszpanek, aby stan seta wyrównał się po 8. Wtedy o czas poprosił Dragan Nesić, a jego podopieczne dość gładko zaczęły wracać do wcześniejszej przewagi. Podwójny blok na Hernandez dał im prowadzenie 12:9. Po ataku z obejścia Filipowej zespoły zeszły na II przerwę techniczną przy stanie 16:13 dla Bułgarek. Filipowa grała także trudną zagrywkę. Po jednej z nich Bułgarki prowadziły już 19:15. Sprytny plas Wasiliewej z 6 strefy powiększył przewagę ekipy bułgarskiej do stanu 23:16. Partia zakończyła się po bloku na Gonzalez wygraną Bułgarii 25:16.

Trzecia partia rozpoczęła się od wyrównanej walki obu ekip, które prezentowały silne ataki, ale i piękne obrony. Na dwupunktowe prowadzenie jako pierwsze wyszły Hiszpanki (6:4). Wystarczyły jednak dwie skuteczne akcje rywalek, a następnie niedokładne przyjęcia, aby stan seta znów się wyrównał. Podczas I przerwy technicznej jednym punktem prowadziły Bułgarki. Dość długo zespoły grały punkt za punkt. Dopiero po podwójnym bloku na Wasiliewej Hiszpanki wyszły na prowadzenie 12:10, a o czas poprosił trener Nesić. Siatkarki z Półwyspu Iberyjskiego utrzymywały prowadzenie, a po błędzie Filipowej powiększyły je do trzech punktów (15:12). Podczas II przerwy technicznej 16:13 prowadziły podopieczne Guido Vermuelena. Bułgarki cały czas walczyły, aby odrobić straty, jednak cały czas minimalnie lepsze były rywalki. Przy stanie 21:18 o czas poprosił trener Dragan Nesić. Hiszpanki konsekwentnie zbliżały się jednak do końca seta, a wygrały ją 25:21 po błędzie czterech odbić w ekipie rywalek.



Zmotywowane Hiszpanki bardzo dobrze rozpoczęły trzecią partię, zdobywając trzy punkty z rzędu. Dość szybko jednak skończyła się dobra passa tej ekipy. Rywalki zdobyły bowiem 5 punktów i wyszły na prowadzenie. O czas poprosił trener Vermuelen. Zbyt niska wystawa w ekipie Bułgarii sprawiła, że Wasiliewa wpadła w siatkę, a prowadzenie zespołu zmniejszyło się do jednego punktu (7:6). Po lekkim zbiciu piłki Petkowej ekipa bułgarska miała przewagę trzech punktów (10:7), jednak dość szybko rywalki doprowadziły do remisu po 10. Bułgarki wychodziły na prowadzenie falami. Taktyczna zagrywka Petkowej pozwalała im wyprowadzać skuteczne i efektowne kontry. Po asie serwisowym Petkowej Bułgarki zeszły na II przerwę techniczną prowadząc 16:10. Był to okres bardzo dobrej gry zawodniczek z Bałkanów. Po ataku Filipowej prowadziły już 19:11. Przy stanie 20:12 w siatkę przy ataku wpadła Paraja i kolejny punkt powędrował na konto Bułgarek. Zawodniczki z Hiszpanii walczyły o zmniejszenie strat, jednak były już one bardzo duże. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:18 na korzyść Bułgarek, a ostatni punkt zdobyła z ataku Kolewa.

Bułgaria – Hiszpania 3:1
(25:20, 25:16, 21:25, 25:18)

Składy zespołów:

Bułgaria: Janewa (15), Debarliewa (6), Kolewa (15), Wasiliewa (10), Filipowa S. (16), Petkowa (15), Filipowa M. (libero) oraz Cwetanowa, Germanowa (1), Żarkowa i Czitigoi

Hiszpania: Lamas (5), Correa (7), Fernandez (6), Hernandez Y. (16), Sanchez (3), Delgado (2), Ramirez (libero) oraz Garcia (9), Paraja (1), Gonzalez (4) i El-Ammari (7)


Po meczu powiedzieli:

Guido Vermuelen, trener reprezentacji Hiszpanii:
Gratulacje dla trenera Bułgarii. Staraliśmy się ze wszystkich sił. Mecz był agresywny i emocjonalny, zarówno wśród zawodniczek, jak i trenerów. Tak powinno być w każdym meczu. Bułgaria wywarła na nas dużą presję, Nowe zawodniczki wprowadziły nową energię, to było dobre. W czwartym secie przegraliśmy jednak przez głupie błędy, bo walka była na początku wyrównana. Powalczymy jutro, bo nie chcemy zakończyć turnieju na miejscach 11.-12.

Dragan Nesić, trener reprezentacji Bułgarii:
Myślę o meczu podobnie jak trener Hiszpanek. Zagraliśmy niezbyt dobrze, ale mecz zakończył się dla nas dobrze. wygraliśmy trzy razy w tym turnieju. Dwa lata temu na ME wygraliśmy tylko jeden mecz, dlatego te zwycięstwa są dla nas bardzo ważne. Komplementy dla mojej drużyny i załogi medycznej, bo mieliśmy trochę problemów ze zdrowiem niektórych siatkarek.

Amaranta Fernandez, kapitan reprezentacji Hiszpanii:
Gratulacje dla Bułgarii. Nie grałyśmy z taką radością jakiej potrzebowałyśmy. Zabrakło gniewu. Nie poszło na dobrze pierwszym zespołem. Nowe zawodniczki zmieniły oblicze gry. ale grałyśmy źle w odbiorze, stąd mecz skończył się, tak jak się skończył.

Ljubka Debarliewa, kapitan reprezentacji Bułgarii:
Jestem zadowolona z wygranej. Znamy dobrze zespół Hiszpanii. Grałyśmy z nimi cztery razy, są bardzo dobrymi siatkarkami. Dlatego jestem szczęśliwa ze zwycięstwa.


Spotkanie Holenderek i Belgijek rozpoczęło się po myśli tych drugich. Po ataku Leys było już 5:2. Później jednak przewaga ekipy belgijskiej zaczęła topnieć. Podczas I przerwy technicznej jednym punktem prowadziły Oranje, ale po przerwie przewaga wróciła na stronę Belgii. Podopieczne Gerta vande Broeka straciły jednak prowadzenie jeszcze przed II przerwą techniczną. Po bloku na Aelbrecht było 16:14 dla Holenderek, zaś atak Stam ze skrzydła powiększył przewagę Oranje do stanu 18:14. Przy stanie 19:14 poprosił trener Belgijek, jednak rywalki grały już z dużą pewnością siebie. Po dobrej zagrywce Chaine Staelens było 20:14. Końcówkę Holenderki rozegrały dość łatwo na swoją korzyść i ostatecznie wygrały 25:17.

Początek drugiej partii to dominacja ekipy belgijskiej. Podopieczne Gerta vande Broeka prowadziły 5:3, a następnie 7:3. Po autowym ataku Wensink było już 8:3 dla Belgii. Dopiero po I przerwie technicznej Oranje zaczęły odrabiać straty. Po ataku Flier było jeszcze 13:10 dla Belgijek, ale kilka akcji później Debbie Stam doprowadziła do remisu po 15. Od II przerwy technicznej Pomarańczowe zaczęły „odjeżdżać" rywalkom. Po punktowej zagrywce Chaine Staelens było 19:15, zaś po autowym ataku De Carne 23:17. Drugą partię zakończył atak Manon Flier.

Także w trzecim secie początkowo lepsze były Belgijki. Po ataku Aelbrecht prowadziły 4:1, zaś udana akcja De Carne dała im przewagę 5:2. Na II przerwę techniczną zespoły zeszły po błędzie Flier (8:5 dla Belgii). Po bloku na Leys strata Holenderek wynosiła dwa punkty (7:9). Blok Belgijek na Stam dał wynik 11:7, zaś po zatrzymaniu Visser ekipa belgijska prowadziła 13:9. Wtedy jednak Oranje wzięły się do odrabiania strat. Atak Flier po bloku, a następnie błąd w przyjęciu Leys i już mieliśmy remis po 15. Po II przerwie technicznej ekipa Holandii wyszła na prowadzenie. Po ataku Stam było już 21:16. W końcowej fazie seta Holenderki kontrolowały grę. Pierwszej piłki meczowej nie wykorzystała wprawdzie Huurman, ale chwilę później skutecznie zaatakowała Stam. Oranje wygrały seta 25:19, a cały mecz 3:0.

Belgia – Holandia 0:3
(17:25, 19:25, 20:25)

Składy zespołów:

Belgia: Aelbrecht (7), Dirickx (4), Leys (3), Vindevoghel (4), De Carne (19), Vandesteene (2), van Vaerenbergh (libero) oraz Bland (2) i Rosseaux
Holandia: Staelens K. (4), Staelens C. (12), Wensink (10), Flier (15), Visser (6), Stam (16), van Tienen (libero) oraz Grothues i Huurman

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy E mistrzostw Europy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved