Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Murek: Dotrzymuję obietnic

Dawid Murek: Dotrzymuję obietnic

Dawid Murek
fot. archiwum

Gdy trzy lata temu wrócił do Polski, jego transfer okrzyknięto transferowym hitem. Kilka tygodni temu nieoczekiwanie zamienił mistrzowską Skrę na częstochowski AZS. Dawid Murek, jak mówi Strefie Siatkówki, wrócił do domu.

Grudzień 2004, katowicki Spodek, pojedynek Ligi Mistrzów Jastrzębskiego Węgla z Panathinaikosem Ateny. W hali pojawia się grupa kibicom z Częstochowy i ubrana w zielono-białe barwy dopinguje Panathinaikos. Na pomeczowej konferencji dziękowałeś kibicom za wsparcie i obiecałeś wrócić pod Jasną Górę. Jak widać Dawid Murek dotrzymuje obietnic…

Dawid Murek:Zgadza się. To była obietnica, którą bardzo chciałem zrealizować. Co prawda po powrocie do Polski grałem jeszcze dwa sezony w Jastrzębiu, potem rok w Bełchatowie i do Częstochowy przyjechałem dopiero teraz. Cieszę się, że wróciłem na stare śmieci. Można powiedzieć, że jestem u siebie w domu. Bliżej rodziny. Będę grał w Częstochowie i mam nadzieję, że pomogę temu zespołowi .

Z tych właśnie względów wybrałeś ofertę AZS-u?



Nie tylko. Akurat trafiłem na taki okres, że ciężko było szukać na szybkiego. Myślę, że Częstochowa też wyszła z dobrą inicjatywą. Ja szukałem klubu, a oni potrzebowali zawodnika na taką pozycję. Dogadaliśmy się szybko i bez żadnego problemu.

Częstochowa to mieszanka młodości i doświadczenia, a jak pokazują ostatnie mistrzostwa Europy, to bardzo dobre połączenie. Jak oceniasz skład i jego możliwości w nadchodzącym sezonie?

Owszem, jest to młody skład i myślę, że doświadczenie starszych zawodników będzie tu bardzo pomagać. Zwłaszcza w momentach decydujących i trudnych dla drużyny. Zdaję sobie sprawę jaki to jest zespół. Wiem, że nie należy od nas oczekiwać od razu gry o Mistrzostwo Polski. Widzimy jak silne są zespoły w lidze i jak się one wzmocniły. Tak jak mówiłem wcześniej, jesteśmy młodym zespołem z elementami doświadczenia, które pokażemy na boisku i będziemy robić miłe niespodzianki naszym kibicom.

Twoja rola kapitana zespołu, również zobowiązuje do mobilizacji sił drużyny…

Rola mobilizacji według mnie należy głównie do trenera. To on musi nas nastawić, abyśmy odpowiednio podchodzili do każdego meczu. W tym elemencie rola kapitana jest ograniczona i za wiele nie wniesie. Dla mnie jest to rola, która jest i musi być, ale w samym zespole nic nie zmienia. Oznacza, że muszę na boisku wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej i pomóc innym, żeby robili dokładnie to samo.

Częstochowa to kuźnia talentów. Dla Ciebie prawdziwa siatkarska kariera zaczęła się właśnie tutaj…

Na pewno wiele siatkarskich talentów wyszło z Częstochowy. Grają teraz w silnych polskich i zagranicznych klubach. Zresztą w AZS-ie młodzież zawsze była obiecująca. W momencie, gdy jest dobrze prowadzona, osiąga najwyższe cele. Miejmy nadzieję, że sami zawodnicy też będą dążyć do tego, by zostać najlepszymi.

Tak jak wspomniałeś wcześniej, liga się wzmocniła. Wydaje się, że Skra jest poza zasięgiem. Jak uważasz, które zespoły będą w stanie jej zagrozić.

Jest pięć zespołów, łącznie ze Skrą, które będą walczyć o medale. Te drużyny mają spore budżety, powzmacniały się i to im łatwiej będzie bić się o podium. Myślę, że pozostałe zespoły będą się starały przy każdej okazji urywać im punkty. Mam nadzieję, że takim zespołem będzie również Częstochowa.

Jakie są zatem oczekiwania wobec zespołu?

Chcemy przede wszystkim, grać jak najlepiej oraz aby młodzież się rozwijała. Gdy będziemy skupieni na grze, to o dobre wyniki nie ma się co martwić. Lepsza gra przyjdzie z czasem. Przed nami jeszcze długa i trudna droga. Będziemy robić wszystko co w naszej mocy i miejmy nadzieję, że te niespodzianki będą.

Sukces reprezentacji przysłuży się PlusLidze?

Sukcesy, każde sukcesy, są bardzo potrzebne polskiej siatkówce. Widać, że ta dyscyplina cały czas się rozwija. Uważam, że złoty medal pomoże nam przede wszystkim w pozyskaniu sponsorów i wówczas będziemy mogli jeszcze lepiej promować naszą dyscyplinę.

Wracając do tematów ligowych. Jak Twoje zdrowie?

Na całe szczęście zdrowie jest, nie narzekam. Coś tam zawsze dokucza, ale dam sobie i z tym radę. Jestem gotowy do sezonu i do gry.

Pierwsza myśl, skojarzenie, gdy słyszysz „AZS Częstochowa"?

Przede wszystkim na myśl przychodzą mi te lata tutaj spędzone, gdy wygrywaliśmy mistrzostwo Polski i walczyliśmy w finale. Te chwile i momenty zostają w głowie i w sercu.

Marzy się powtórka?

Oj tak, ale na to przyjdzie jeszcze czas.

*Rozmawiała Karina Kilińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved