Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Bydgoszcz miastem sportu

Bydgoszcz miastem sportu

Bydgoszcz
fot. archiwum

Za nami bydgoska część mistrzostw Europy siatkarek.  W hali Łuczniczki rywalizowały zespoły z grupy C. Nie obyło się bez drobnych wpadek, ale imprezę uznać należy za udaną. Najważniejsze, że zawodniczki miło wspominać będą to miasto.

Przez trzy dni w hali „Łuczniczka" rozgrywane były mecze grupy C. Pod względem sportowym niespodzianek nie było. Wszystkie swoje spotkania wygrała Rosja i do kolejnej rundy awansowała z kompletem punktów. Ekipa Sbornej męczyła się tylko z Belgijkami. Kiedy jednak miała nóż na gardle (1-2 w setach), włączyła dodatkowy bieg i rozbiła rywalki w puch. Oprócz Rosji, do drugiej fazy EuroVolley awansowały też Bułgarki i Belgijki. Odpadły Białorusinki, dowodzone przez legendarnego trenera Nikołaja Karpola.

A jak wypadła impreza pod względem organizacyjnym? Przed jej rozpoczęciem istniała obawa, że trybuny będą świeciły pustkami. I tu spotkało nas miłe zaskoczenie. Sześć meczów w „Łuczniczce" obejrzało w sumie około 13 tysięcy widzów. Najwięcej (3 tysiące) przyciągnęło inauguracyjne spotkanie Białorusi z Belgią.

Pomogła w tym akcja PZPS, który na każdy dzień zmagań rozdał wśród uczniów 1100 darmowych biletów. Szkoda tylko, że w piątek, gdy młodych kibiców było najwięcej, siedzieli oni w sektorze, najrzadziej pokazywanym w telewizji. Na szczęście szybko błąd ten naprawiono. W sobotę i niedzielę uczniowie zostali już rozlokowani tak, aby – przynajmniej na szklanym ekranie – frekwencja wyglądała bardziej okazale.



Dla siatkarek najważniejsze było jednak to, że nie musiały rywalizować przy pustych trybunach. Nie powtórzyła się więc sytuacja z mistrzostw Europy mężczyzn w Turcji, gdzie obiekty wypełniały się tylko przy okazji spotkań gospodarzy.

Zespoły, które u nas występowały wyjeżdżały zadowolone. I to nie tylko z powodu atmosfery panującej w „Łuczniczce". Siatkarkom podobała się Bydgoszcz, a szczególnie Stare Miasto oraz rzeźba „Przechodzącego przez rzekę", do której przymocowano piłki oraz flagi państw-uczestników (szkoda tylko, że zrobiono, to tuż przed zawodami…).

Oczywiście nie obyło się bez wpadek. O złym ulokowaniu uczniów już pisaliśmy. Były też drobne nieporozumienia podczas czwartkowej konferencji prasowej. Przed pierwszym meczem zagalopował się również spiker, który belgijską libero, Martę Szczygielską przedstawił jako zawodniczkę… Centrostalu Bydgoszcz.

Generalnie imprezę uznać należy jednak za udaną. Pewne zastrzeżenia można mieć do promocji. Bez wątpienia nie była ona tak intensywna, jak w przypadku EuroBasketu. Na szczęście nie zawiedli kibice, nauczyciele i uczniowie, dzięki którym hasło „Bydgoszcz miastem sportu" cały czas pozostaje aktualne.

źródło: Express Bydgoski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved