Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tak ciekawie jeszcze nie było

Tak ciekawie jeszcze nie było

x - [stare] PlusLiga
fot. archiwum

Po transferach przeprowadzonych przez czołowe kluby PlusLigi tego lata jedno jest pewne: tak ciekawych rozgrywek jeszcze w historii nie było. Kryzys ominął nasz kraj, kluby nie żałowały pieniędzy na wzmocnienia.

Siłę i prestiż ligi znacząco podniósł też złoty medal mistrzostw Europy, wywalczony przez ekipę Daniela Castellaniego.

Wielka czwórka
Końcówka turnieju w Izmirze sprawia, że zupełnie inaczej niż miesiąc wcześniej patrzy się choćby na ruchy transferowe Delecty Bydgoszcz. Drużyna prowadzona przez Waldemara Wspaniałego jeszcze przed wakacjami pozyskała zupełnie zagubionego rezerwowego rozgrywającego Asseco Resovii i przyjmującego z Turcji, którym niespecjalnie zainteresowane były inne polskie drużyny. Niecałe 100 dni później okazało się, że dokonano fantastycznych wzmocnień, bo za małe pieniądze podpisano umowy z dwoma mistrzami Europy: błyskotliwym Pawłem Woickim i przeżywającym drugą młodość Piotrem Gruszką. Gdy dodamy jeszcze wicemistrza świata Grzegorza Szymańskiego i aspirującego do kadry Wojciecha Jurkiewicza, okaże się, że Delecta ma czterech świetnych siatkarzy, którzy na dodatek chcą udowodnić, że niektórzy za szybko ich skreślili. – Mamy silną ekipę, a naszym celem staje się miejsce w czwórce. I ten cel, choć nie będzie łatwy do zrealizowania, jest w naszym zasięgu – mówi Waldemar Wspaniały. Były selekcjoner kadry doskonale pamięta medale seryjnie zdobywane z Mostostalem i znów marzy o podium.

Który transfer uznać za najbardziej spektakularny? Na początku wakacji sprawa wydawała się prosta, bo pozyskanie Pawła Abramowa do Jastrzębskiego Węgla to jedna z najciekawszych transakcji w historii ligi. Jest to też ruch znamienny – tak ze strony klubu, wysyłającego sygnał, że marzy o mistrzostwie, jak i byłego kapitana reprezentacji Rosji, który uznał, że woli grać w Polsce niż we własnym kraju! – Abramow nie był wcale tak drogi, jak się wszystkim wydaje. Trafiliśmy na właściwy moment i skorzystaliśmy z okazji – cieszy się prezes jastrzębian Zdzisław Grodecki. I nie ukrywa, że poważnie myśli o zdetronizowaniu PGE Skry.



Świetny Redwitz
Podobne plany jak w Jastrzębiu mają w Rzeszowie. Do Asseco Resovii trafili świetny brazylijski rozgrywający Rafael Redwitz oraz Białorusin Aleh Akhrem, który w poprzednim sezonie poznał smak walki w finale Ligi Mistrzów. Czy to jednak wystarczy na bełchatowian? Mistrzowie obawiali się chyba, że wystarczyć może, dlatego po długich negocjacjach dopięli transfer Michała Winiarskiego. Przyjmujący Itasu Trentino wygrał ligę włoską i Ligę Mistrzów, nikt mu więc braku ambicji zarzucić nie może. Wraca, bo chce – i już. Problem polega tylko na tym, że podobnie jak inny cenny nabytek Skry Jakub Novotny, Winiarski nadal się leczy. Czeski atakujący też od razu do zespołu nie wejdzie, ale później może być nieocenionym zmiennikiem Wlazłego. Aż dziw, że jego transfer przeszedł bez echa, bo przecież w poprzednim sezonie wiele osób miało wątpliwości, czy Mariusz Wlazły grał na pewno lepiej od występującego w Kędzierzynie Czecha.

ZAKSA szybko się pocieszyła, pozyskując Jakuba Jarosza, jeszcze zanim ten wywalczył mistrzostwo Europy. W Skrze byłby zmiennikiem, a jako młody chłopak potrzebuje gry. Trafił więc pod skrzydła asystenta Daniela Castellaniego, Krzysztofa Stelmacha, który w sezonie ligowym popracuje znów na własny rachunek. Kędzierzynianie wyciągnęli także z Politechniki objawienie poprzednich rozgrywek, Jurija Gładyra. Ukraiński środkowy nadal ma braki techniczne, co jednak jest dobrą wiadomością – bo oznacza, że z każdym spotkaniem może grać jeszcze lepiej niż do tej pory. Wzmocniły się także zespoły najsłabsze. Przykłady beniaminka z Wielunia i AZS UWM Olsztyn, odbudowanego przez Mariuszów Szyszkę i Sordyla, pokazują, że Brazylijczyka może już mieć każdy. Ciekawe tylko, czy wszyscy siatkarze z kraju mistrzów świata potrafią nieźle odbijać piłkę… Pewniejszą inwestycją wydaje się więc ta radomska i sprowadzenie przez Jadar Roberta Prygla – atakującego o uznanej w Polsce renomie.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved