Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Piotr Makowski: Prawdziwy przeciwnik czeka nas w niedzielę

Piotr Makowski: Prawdziwy przeciwnik czeka nas w niedzielę

Piotr Makowski
fot. Maciej Dąbrowski

- Prawdziwy przeciwnik czeka nas w niedzielę - powiedział Piotr Makowski, asystent Jerzego Matlaka, trenera kadry naszych siatkarek po wygranym przez Polki meczu z Chorwacją (3:0), który dał naszej drużynie awans do drugiej fazy mistrzostw Europy.

Tomasz Kalemba (sport.onet.pl) Co się dzieje z przyjęciem w naszym zespole?

Piotr Makowski: – Przy tak trudnej zagrywce Chorwatek i przy nowej piłce, wszystkie zespoły mają kłopot z tym przyjęciem. Do tego trzeba dodać jeszcze różnicę w interpretacji, bo różni statystycy w inny sposób interpretują statystyki. Przy tak dużych stratach punktowych zespół Chorwacji mógł sobie pozwolić na to, by maksymalnie zaryzykować zagrywką. To była praktycznie ich jedyna broń w meczu z nami. Stąd też wzięło się nasze trochę gorsze przyjęcie, choć właściwie radziliśmy sobie z nim i wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Gdyby zaś popatrzeć na błędy własne, to w meczu z Chorwacją nasza ekipa miała takich przypadków tylko sześć. To naprawdę mało.



– Tak, zgadza się. Robiliśmy mało błędów, a to znaczy, że nawet przy dobrym przyjęciu rozgrywające nadrabiały dobrą wystawą. Można było zatem, nawet po gorszym przyjęciu atakować. W innych elementach wypadliśmy dobrze. Nieźle graliśmy zagrywką i blokiem. Taki prawdziwy przeciwnik czeka nas jednak w niedzielę. Zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić, choć dodam, że nie należało Chorwacji lekceważyć. W meczu z Hiszpanią powinniśmy podobnie zagrać jak z Chorwacją, jednak lepsza gra Hiszpanek spowodowała, że niepotrzebnie graliśmy pięć setów. Ale może dla zespołu i kibiców to nawet lepiej. Było trochę więcej emocji dla nich, a dla nas kubeł zimnej wody. Wiem, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tych mistrzostw, ale w pierwszym meczu może dały znać o sobie nerwy i tak liczna publiczność.

Co teraz trzeba zrobić, by w końcu wygrać z Holandią?

– Trzeba zagrać równo całym zespołem. Wszystkie dziewczyny, tak jak w meczu z Chorwacją, muszą równo punktować. Nie mamy gwiazd w drużynie, ale zespołowość jest naszą siłą.

* Czytaj więcej na sport.onet.pl
** W Łodzi – rozmawiał Tomasz Kalemba (sport.onet.pl)

źródło: onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved