Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Drugi dzień turnieju w Zdzieszowicach

Drugi dzień turnieju w Zdzieszowicach

puchar
fot. archiwum

W drugim dniu zmagań w Zdzieszowicach nie zabrakło emocji. Zwycięstwa odniosły Jadar Radom, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz SCC Berlin. Wiele wskazuje na to, że niedzielne spotkanie gospodarzy z zespołem z Berlina, będzie decydowało o pierwszym miejscu.

Sobota rozpoczęła się od pojedynku Jadaru Radom z Generali Haching. Podopieczni Jana Sucha bez większych kłopotów pokonali gości zza zachodniej granicy. Występujący na libero w niemieckim zespole Eugen Bakumovski był niemiłosiernie ostrzeliwany zagrywką, a jego koledzy nie potrafili wyprowadzić skutecznych akcji. W szeregach radomian dobrze spisywali się Robert Prygiel i Arkadiusz Terlecki. Nieco słabiej poczynał sobie na niecodziennej dla niego pozycji Wojciech Żaliński, którego upatrzyli sobie niemieccy serwujący. Ostatecznie, mimo porażki w trzeciej partii, radomianie wygrali 3:1, a punkt na wagę zwycięstwa zdobył Prygiel, niewątpliwie najlepszy zawodnik tego spotkania.

Jadar Radom – Generali Haching 3:1

(25:21, 25:17, 22:25, 25:21)



Składy zespołów:

Jadar Radom: Prygiel, Żaliński, Pawliński, Salas, Kaczmarek, Terlecki, Stańczak (libero) oraz Bucki i Kosok

Generali Haching: Liefke, Kaliberda, Steuerwald, Dewes, Günthör, Pielmeier, Bakumovski (libero) oraz Andel, den Boer i Schwarz


Spotkanie ZAKSY z Delectą Bydgoszcz było najbardziej emocjonującym widowiskiem drugiego dnia turnieju. Dwa pierwsze sety na swoją korzyść rozstrzygnęli w końcówkach gospodarze. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha dobrze serwowali i skutecznie atakowali. Z dobrej strony pokazali się mistrzowie Europy – Jakub Jarosz i Michał Ruciak, zdobywcy największej ilości punktów dla swojego zespołu. Bydgoszczanie jednak nie zamierzali się poddać. Zaskakiwali przeciwnika celowanym serwisem (Wojciech Jurkiewicz ) czy skutecznie plasowanymi atakami Piotra Gruszki. Słabiej dysponowanego Grzegorza Szymańskiego zastąpił Dawid Konarski, który mimo, iż nie ustrzegł się błędów, zaprezentował niezłą skuteczność w ataku. Na parkiecie pojawili się również, z zupełnie dobrym skutkiem, Wojciech Serafin i Grzegorz Kokociński. Dzięki swojej dobrej grze zawodnicy Delecty wyrównali straty i doprowadzili do tie breaka. Ten jednak padł łupem gospodarzy, którzy w końcówce zachowali więcej sił i opanowania.

ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – Delecta Bydgoszcz 3:2

Składy zespołów:

ZAKSA: Szczerbaniuk, Masny, Jarosz, Gladyr, Martin, Ruciak, Mierzejewski (libero) oraz Kaźmierczak i Sammelvuo

Delecta: Gruszka, Jurkiewicz, Woicki, Cerven, Szymański, Sopko, Dębiec (libero) oraz Lipiński, Konarski, Serafin i Kokociński


Wieczorne spotkanie Jastrzębskiego Węgla z SCC Berlin toczyło się w iście sennym tempie. Goście z Niemiec zaskoczyli jastrzębian przede wszystkim regularną, mocną zagrywką oraz niezwykłą ruchliwością w obronie. Zawodnicy Roberto Santillego mieli problem z wbiciem się w pomarańczowe pole. Tym bardziej, że już na początku meczu Grzegorza Łomacza zastąpił drugi rozgrywający – Sławomir Master. Niedokładne wystawy, brak siły i celności w ataku przełożyły się na wynik końcowy. Jastrzębianie, mimo iż do końca próbowali walczyć, nie dali rady ugrać z Niemcami nawet seta.

Jastrzębski Węgiel – SCC Berlin 0:3

(23:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Łomacz, Nowik, Czarnowski, Pęcherz, Hardy, Azenha, Rusek (libero) oraz Master, Szczygieł, Yudin

SCC Berlin: Fuchs, Skach, Holschen, van de Loo, Smedins, Zachrich, Krystof (libero) oraz Galandi i Schwarz

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved