Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr A: Holandia gromi

ME, gr A: Holandia gromi

x - [stare] Mistrzostwa Europy (K) 2009
fot. archiwum

Siatkarki Holandii pokonały 3:0 reprezentację Chorwacji w pierwszym meczu grupy A mistrzostw Europy, które odbywają się w Polsce. "Oranje" nie dały najmniejszych szans przeciwniczkom, w żadnej partii nie wypuszczając ich z "20".

Inauguracyjny mecz w grupie „A" na Mistrzostwach Europy w Polsce rozpoczął się od dwóch błędów Chorwatek i drużyna Holandii objęła prowadzenie 2:0. Po bloku Chaine Staelens na byłej koleżance klubowej Katarzyny Skowrońskiej – Sanji Popović, o czas poprosił trener reprezentacji Chorwacji, Miroslav Aksentijević (6:2). Potem Holenderki dołożyły jeszcze dwa oczka i na pierwszą przerwę techniczną schodziły z sześciopunktowym prowadzeniem. W ekipie Plavi szwankowało przyjęcie, dlatego też niemożliwym było wyprowadzić  skuteczny atak. Na boisku dzieliła i rządziła starsza z sióstr Staelens, która nękała rywalki atomowymi atakami ze skrzydła oraz znakomitą zagrywką. Ekipa „Oranje" dominowała także w bloku. Na drugiej przerwie technicznej Holenderki powiększyły swoją przewagę do dziewięciu punktów i stało się jasne, że w tym secie będą nie do zatrzymania. Chorwatki popełniały masę błędów, co bezwzględnie wykorzystywały przeciwniczki. Gdy było już 20:8, o kolejny czas dla swojej drużyny poprosił trener Aksentijević. Bezradna na środku siatki była chorwacka gwiazda Maja Poljak. Chwilę potem 11. punkt dała Chorwatkom Sanja Popović, lecz już w kolejnej akcji Manon Flier postawiła „kropkę nad i" w tej partii, kończąc seta atakiem z prawego skrzydła.

Drugi set zaczęła mocnym atakiem z krótkiej Ingrid Viser, a chwilę potem ta sama zawodniczka zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki. Kolejne 3 punkty padły jednak łupem Chorwacji, która wyszła na pierwsze prowadzenie (3:2). Chwilę później dała o sobie znać Maja Poljak, która zdobyłą pierwszy punkt w bloku dla swojej reprezentacji i Chorwatki ponownie wyszły na prowadzenie 5:4. Po przerwie technicznej w szeregi obu zespołów wkradło się dużo chaosu, lecz sytuację szybko opanowały Holenderki, które objęły prowadzenie 11:8 i o czas zmuszony był poprosić trener Chorwacji. Po przerwie 2 punkty zdobyła Popović, lecz trzy następne padły już łupem Holenderek i ponownie o czas poprosił Miroslav Aksentijević (14:10). Wyraźnie rozkręciła się Popović, która była liderką swojej drużyny. Na drugiej przerwie technicznej na tablicy widniał wynik 16:12 dla Holenderek, które wydawały się kontrolować sytuację na boisku. Po ataku najbardziej doświadczonej Chorwatki – Mii Jerkov oraz Mai Poljak znowu był remis 15:15, jednak aut po następnym ataku Popović i as serwisowy Grothues dał czteropunktową przewagę Holandii (19:15). Ostatecznie jednak wzrosła i set zakończył się zwycięstwem Holenderek 25:18 (podobnie jak to miało miejsce w secie pierwszym) po ataku Flier.

Od początku trzeciej partii na boisku pojawiła się w szeregach Chorwacji Katarina Barun w miejsce Senny Usić, która w trakcie drugiego seta odniosła kontuzję. Tym razem to pierwszy punkt w partii zdobyły Chorwatki, lecz kolejne pięć zapisały na swym koncie przeciwniczki i przy stanie 1:5 o czas porosił trener Chorwatek. Po powrocie na boisko skutecznym atakiem z krótkiej popisała się Poljak, lecz nie pozostała jej dłużna Flier i było już 6:2. Na pierwszej przerwie technicznej Holenderki prowadziły 8:3, pewnie zmierzając do końca spotkania. Po bloku Kim Stelens było 10:4. Chwilę potem blokiem popisała się siostra Kim – Chaine, a błąd popełniły Chorwatki. Kontra Huurman ze środka i Holenderki zeszły na przerwę techniczną z diesięciopunktową przewagą. Po kolejnym ataku Flier o drugi czas poprosił trener Aksentijević (18:6). Zagubione Chorwatki nie mogły już odmienić losów pojedynku. Nie pomagały też zmiany, których systematycznie dokonywał ich trener,. Reprezentacji Holandii wychodziło niemal wszystko. Znakomity atak Blom dał tej reprezentacji 21. punkt. Kiedy przewaga wzrosłą do czternastu oczek, trener Selinger desygnował do gry całą rezerwową szóstkę, pozwalając odpocząć najlepszym. Atak Popović dał Chorwacji 12. punkt, lecz to było wszystko na co stać było Chorwację w dzisiejszym meczu. Pojedynek zakończył się autową zagrywką Mai Poljak i reprezentacja Holandii odniosła zasłużone zwycięstwo w meczu, „rozbijając" wręcz Chorwatki 3:0.



Holandia – Chorwacja 3:0
(25:11, 25:18, 25:12)

Składy zespołów:

Holandia: Staelens K.(4), Staelens Ch. (8), Wensink (8), Flier (11), Viser (9), Stamm (9), van Tienen (libero) oraz Grothues (1), Wismeijer, Huurman (1), De Kruijf (1) i Bloom (2)
Chorwacja: Grbać (2), Popović (12), Jerkov (4), Usić (3), Milos (2), Poljak (5), Mietlić (libero) oraz Katić, Barun, Alajbeg (3) i Dujić

 


Po meczu powiedzieli:

Miroslaw Aksentijevic (trener Chorwacji): – Chciałbym pogratulować drużynie Holandii świetnego występu. Holenderki pokazały nam dzisiaj jak należy grac w siatkówkę. Niestety my nie zagraliśmy tego co potrafimy. Uważam, że mamy jeszcze duże rezerwy, których nie wykorzystaliśmy. Mieliśmy duże problemy z przyjęciem zagrywki a co za trym problemy z atakiem. Mam nadzieję, że uda nam się zapomnieć o tym spotkaniu jak najszybciej i jutro w meczu z Polską, kiedy z pewnością trybuny będą pełne, zagramy już lepiej.

Maja Poljak (kapitan Chorwacji): – Drużyna Holandii zagrała dzisiaj bardzo dobrze, właściwie nie popełniła żadnych błędów. Mam nadzieję, że to co dziś pokazałyśmy to nie jest poziom, który będziemy prezentować przez resztę tych mistrzostw. Musimy się pozbierać po tej porażce bo jutro jest następny mecz i chciałybyśmy się pokazać lepiej.

Manon Flier (kapitan Holandii): – Bardzo cieszy mnie nasz styl gry, a co za tym idzie także wynik. Zagrałyśmy od początku na pełnej koncentracji, narzuciłyśmy przeciwniczkom nasz styl gry. Od początku kontrolowałyśmy przebieg spotkania. Myślę, że to dla bardzo dobry start tego turnieju.

Avital Selinger (trener Holandii): – Zgadzam się z moją kapitan, że zespół był bardzo skoncentrowany. Zagraliśmy dzisiaj na bardzo wysokim procencie skończonych ataków. Wiemy, że Chorwacja to drużyn a utalentowana i ambitna dlatego bardzo się cieszymy z takiego wyniku. Stanowiliśmy dzisiaj zespół, monolit. Zagraliśmy siatkówkę na którą przeciwniczki nie znalazły recepty. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że to był tylko pierwszy mecz. Postaramy się utrzymać ten poziom dekoncentracji i zagrać podobnie w kolejnych spotkaniach.

Sanja Popovic (Chorwacja): – To zdecydowanie nie był dla nas dobry start tych Mistrzostw. Przyczyn mogę szukać tylko w tremie jaka nas ogarnęła. Część dziewczyn jest po raz pierwszy na takiej dużej imprezie, część w ogóle po raz pierwszy w kadrze. Ten fatalny styl naszej przegranej trzeba zrzucić na barki naszego niedoświadczenia. Podstawowym naszym problemem było przyjecie zagrywki a co za tym idzie nie potrafiłyśmy wyprowadzać skutecznych ataków. Braki były w obronie i bloku a także we współpracy tych dwóch formacji. Przełamałyśmy pierwsze lody na tych Mistrzostwach. Następne mecze na pewno będą wyglądać lepiej w naszym wykonaniu. To nasze pierwsze Mistrzostwa Europy a zespół Holandii to bardzo dobry i zdyscyplinowany zespół.

Debby Stam (Holandia): – Naszymi największymi atutami były dzisiaj zagrywka a także współpraca blok-obrona. Od początku spotkania mocno przycisnęłyśmy Chorwatki i to przyniosło piorunujący efekt. Cieszymy się z wygranej ale pamiętamy o tym , że prawdopodobnie drugiego tak łatwego spotkania już mieć nie będziemy. To są Mistrzostwa Europy i tutaj każdy zespół jest wstanie zagrać mecz na bardzo wysokim poziomie. Celem jaki sobie stawiamy na dziś jest wygrana w kolejnym spotkaniu. Chcemy grać tak dobrze jak w spotkaniu z Chorwacją ale nie patrzymy w przyszłość dalej niż na najbliższy mecz. Jeśli uda się go wygrać zobaczymy co będzie dalej.

 

Zobacz także:
Wyniki i tabela grupy A mistrzostw Europy siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved