Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Filip Frankowski: W Skrze czeka mnie trudna rywalizacja

Filip Frankowski: W Skrze czeka mnie trudna rywalizacja

mikrofony - do wypowiedzi
fot. archiwum

Po meczu z AZS Politechniką Warszawską, zawodnicy Skry Bełchatów nie kryli zadowolenia ze zwycięstwa. Szczególne powody do radości miał najlepszy zawodnik spotkania, młody przyjmujący zespołu mistrza Polski, Filip Frankowski.

Filip Frankowski (przyjmujący Skry Bełchatów): – Na początku graliśmy bardzo dobrą siatkówkę. Myślę, że wykonaliśmy założenia trenera, jednak później weszło w nas coś takiego złego, że po prostu parę piłek odpuściliśmy. Chłopaki z Warszawy nas doszli i było ciężko, ale doszliśmy ich w tie-breaku i wygraliśmy. Jestem zawodnikiem, który skończył dopiero wiek juniora, gram w drugiej drużynie Skry Bełchatów. Trener dopiero mnie sprawdza, więc myślę, że rywalizacja z takimi zawodnikami jak Michał Winiarski będzie bardzo trudna. Pan Jacek Nawrocki natomiast do niedawna był drugim trenerem w naszym zespole, nabrał wiele doświadczenia, bardzo dobrze się z nim pracuje i oby było tak dalej.

Daniel Pliński (środkowy Skry Bełchatów): – Mecz był wyrównany, jeden i drugi trener próbuje różnych ustawień. Myślę, że kibice i my możemy być zadowoleni z tego meczu. Jest oczywiście troszkę niedociągnięć, ale jest to oczywiste. Mamy nad czym pracować, ale najważniejsze jest nasze zwycięstwo. Jak oceniam grę młodszych kolegów? Jestem z drużyną od trzech dni, ale wiem, że są to młodzi, utalentowani ludzie, którzy mają przyszłość siatkarską przed sobą. Myślę, że nie tylko przyszłość siatkarską. Na pewno oceniam ich bardzo pozytywnie, nie boją się, są odważni. Myślę, że może być z nich pożytek.

Radosław Rybak (kapitan AZS Politechniki Warszawskiej): – Pierwsze dwa sety to było takie „patrzenie się na wielką Skrę". Mecz mógł się skończyć zwycięstwem dla nas, a to by było bardzo miłe zaskoczenie. Brakowało nam zaledwie dwóch punktów i niestety przegraliśmy. Musieliśmy poczuć tę grę i wprowadzić się w ten mecz. Wynik jest sprawą drugorzędną , ważniejsza jest nasza gra, bo pracujemy nad kilkoma elementami i pomimo porażki mecz uważam za super lekcję."



Radosław Panas (trener AZS Politechniki Warszawskiej): – Pierwsze dwa sety zagraliśmy niemrawo. Chłopcy nie grali tak jak potrafią, a takie rzeczy nie powinny się zdarzać. Lecz po to się gra takie turnieje, żeby takie rzeczy przejrzeć i aby w lidze już nie popełniać takich błędów oraz szybciej wychodzić z takich sytuacji. Jest to ostatni okres przygotowań do nadchodzącej wielkimi krokami ligi, który wypełniamy bardzo dobrze .

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved