Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Ameryka dla Amerykanów, hale dla kibiców

Ameryka dla Amerykanów, hale dla kibiców

Strefa Siatkówki
fot. archiwum

W latach 1861 - 1865 miała miejsce wojna secesyjna -  wojna domowa. Bogata Północ toczyła nierówną walkę z biednym Południem. Od tamtych czasów wiele wody upłynęło w rzece, ale niestety niewiele się zmieniło na lepsze.

W ciągu trzech lat, polscy siatkarze zdobyli wicemistrzostwo świata i mistrzostwo Europy. Dobrze prezentowali się w Lidze Światowej 2007 (wygranych 14 meczów z rzędu!). W tym czasie polska „kopana" cały czas była na spalonym. I gdy wszyscy myśleli, że już gorzej być nie może, okazało się, że jednak. Porównywać tych dwóch dyscyplin, nie ma co. Poza tym uczyniło to już wiele osób. Pewien dziennikarz w pewnym programie pewnej stacji, chciał porównać „Złotopolskich" do naszych (wstyd się przyznać, ale jednak) nazwijmy ich umownie, piłkarzy. Piotr Gacek nieco zirytowany odpowiedział: „Nie zabierajcie nam tego. Dajcie się pocieszyć".

Skąd na początku moje nawiązanie do amerykańskiej wojny o secesję? Walka między sportowcami to coś normalnego, między dyscyplinami- już nie, a między kibicami tej samej dyscypliny (czyt. piłką nożną), jest kompletną porażką. Jeszcze gorzej jest, jeśli „walki", dzięki Bogu, słowne, anonimowe (czyli po prostu internetowe) toczą się między kibicami różnych dyscyplin. W tym momencie pasuje tu tylko jedno słowo: zazdrość – zazdrość o sukcesy polskiej siatkówki.

Wiadomo, że sukces zawsze ściąga na hale, czy boiska (rzadziej) wielką rzeszę fanów. Po sukcesie naszych siatkarzy, tak się pewnie również stanie. Boję się tylko jednego…



Wyobraźmy sobie, że jest rok 2010. Mistrzowie Europy wracają z Włoch z mistrzostwem świata. Okęcie pęka w szwach. Śniadanie u Premiera, obiad i kolacja u Prezydenta. W Polsce szał. Szybka budowa hal mieszczących ponad 20 tys. kibiców, bo dotychczasowe są stanowczo za małe. Bilety wyprzedawane w 5 minut. Kibice, którzy nie zdążyli ich kupić stoją przed halami, żeby chociaż przez chwilę móc zobaczyć swoich bohaterów wsiadających po meczu do autobusu. Doping na ligowych parkietach- niesamowity. Stanowi jakby kompilację dopingu polskich i brazylijskich fanów. Matki z dziećmi, dzieci, młodzież, całe rodziny, a tam też i oni…

„Kibole", którzy do tej pory bili się między sobą na meczach futbolu, wkraczają do polskich hal, bo na stadionach nie ma już nikogo, a raczej kogoś z kim można by „podyskutować o przebiegu spotkania". Tak jak kiedyś robili „ustawki" z „kolegami" z innych drużyn (wojna domowa, bo między kibicami tego samego sportu, czyli coś na wzór walk secesyjnych Północ – Południe), teraz próbują zniszczyć fantastyczną zabawę kibiców „gry niekontaktowej".

Dość tych rozmyślań! Oprócz tego, że Polacy mogą za rok wrócić z medalem, reszta- mam nadzieję, jest tylko moją kiepską fikcją (literacką). Bycie siatkarskim kibicem to zaszczyt, którego nie każdy może dostąpić.

Po wojnie secesyjnej, weszła w życie doktryna prezydenta Jamesa Monroe: „Ameryka dla Amerykanów". Dotyczyła ona polityki izolacjonizmu. Amerykanie, którzy uzyskali całkowitą wolność, nie chcieli, aby jakiekolwiek państwo mieszało się w ich sprawy, gdyż jakakolwiek interwencja mogłaby zdestabilizować Amerykę. Tym samym Amerykanie, nie będą się mieszać w sprawy wewnętrzne żadnego z mocarstw europejskich i będą z nimi rozwijać przyjazne stosunki.

Taką politykę powinniśmy zastosować my, kibice siatkarscy. Nie chodzi o to, żeby zamknąć hale na trzy spusty, a w ewentualnych oknach powstawiać stalowe kraty. Chodzi o to, żeby nie pozwolić zniszczyć tego, co przez lata budowali siatkarze i ich kibice- tej intymności i kameralności, którą udało się stworzyć w polskich halach, dzięki sukcesom i dobrej karmie wokół tego sportu. Nie popadajmy jednak ze skrajności w skrajność. Bratać też się nie musimy, ale warto byłoby, gdyby kibice wszystkich dyscyplin stanowili jedną siłę, a nie zwalczające się nawzajem obozy.

Mam nadzieję, że przyszłość nie okaże się brutalna i doktryny na wzór tej monrowskiej tworzyć nie będzie trzeba. Niech wszystko zostanie tak jak jest. Ameryka dla Amerykanów, a hale dla kibiców.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved