Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Sebastian Świderski: Zdrowe dzieci to zdrowy naród

Sebastian Świderski: Zdrowe dzieci to zdrowy naród

x - [stare] Sebastian Świderski
fot. archiwum

Turniej Kinder + Sport jest doskonałą okazją dla młodych adeptów siatkówki na rozwijanie swoich umiejętności oraz na świetną zabawę. Dla Strefy Siatkówki o tym turnieju opowiada jego ambasador - Sebastian Świderski.

We Włoszech program Kinder+Sport znany jest już od kilku lat i, co ważniejsze, stanowi jeden z kluczowych elementów strategii firmy Ferrero. Czy Pan grając już od kilku sezonów w Serie A spotkał się z taką ideą we Włoszech, czy dopiero w Polsce?

Sebastian Świderski: – Tak, spotkałem się z taką ideą we Włoszech. Tam, aby się zakwalifikować do turnieju, najpierw trzeba przebrnąć przez eliminacje organizowane przez szkoły w poszczególnych miastach. Dodatkową atrakcją dla tych dzieci, tak jak tutaj w Maceracie, gdzie mieści się klub sportowy, jest udział w treningu z jednym z siatkarzy, który oprócz czysto treningowych wskazówek, również rozmawia z dziećmi. Oprócz tego organizowany jest wewnętrzny turniej, w którym na pozycji libero w zespole gra jeden z zawodowych siatkarzy przeciwko innej drużynie. Także, jeśli chodzi o rozgrywki szkolne czy dziecięce, to jest to we Włoszech bardzo rozwinięte. W Polsce natomiast muszę się przyznać, że ta impreza jest lepiej zorganizowana, ma większą oprawę i wydaje mi się, że dzieci mają więcej zapału. We Włoszech brakuje informacji bądź reklamy akcji Kinder+Sport. Wiedzą o tym rodzice i tak naprawdę nikt więcej. W przeciwieństwie do Polski, gdzie ten turniej jest wspaniale rozpowszechniony i rozreklamowany.

Organizatorzy turnieju, Polski Związek Piłki Siatkowej oraz firma Ferrero, długo musiały Pana namawiać do roli ambasadora, czy wręcz przeciwnie?



– Nie oczywiście, że nie. Takie inicjatywy są dla mnie bardzo miłe i cieszę się z tego, że to akurat ja zostałem wyróżniony do roli ambasadora programu Kinder+Sport. Jeśli tylko czas i możliwości mi pozwalają, to przyjeżdżam na spotkania z dziećmi, które między sobą zdrowo rywalizują i walczą. W tym roku niestety nie będę mógł się pojawić na turnieju finałowym w Zabrzu, ponieważ aktualnie przebywam we Włoszech, gdzie leczę i rehabilituję się. Byłem natomiast jakiś czas temu w Warszawie, gdzie organizowany był turniej eliminacyjny i miałem okazję widzieć, jak dzieciaki bawią się tym sportem. Teraz z wielką niecierpliwością czekam na zwycięzców, tutaj w Maceracie.

„Aktywne pokolenie" to motto programu Kinder+Sport, którego głównym celem jest by dzieci i młodzież już od najmłodszych lat obcowały ze zdrowymi ideałami, spędzały czas na świeżym powietrzu i bawiły się siatkówką. Czy zgadza się Pan, że jest to jakiś pomysł na aktywizację najmłodszych dzieci?

– Tak oczywiście, zgadzam się z tą ideą. Sama marka Kinder, firmy Ferrero, jest skierowana do dzieci i program Kinder+Sport, który stworzyła jest bardzo ambitny i szczytny. Celem programu jest, by dzieci od najmłodszych lat uprawiały sport, a w tym konkretnym przypadku siatkówkę, która w obecnym czasie przeżywa momenty triumfu. Mam nadzieję, że w związku z tym jeszcze więcej dzieci będzie się do niej garnęło. Zdecydowanie lepiej by nasze pociechy bawiły się w sport, niż długie chwile spędzały przed komputerem czy telewizorem lub na podwórku rozbijały szyby. Cieszy mnie zatem to, że coraz większa liczba dzieci chce uczestniczyć w programie Kinder+Sport, a szkoły – uczą, szkolą je w tym kierunku. Cały ten wysiłek, praca i przyjemność są pożytkiem dla narodu, sportu i siatkówki przede wszystkim.

Mówi się, że boisko jest szkołą życia. Proszę opowiedzieć na własnym przykładzie, czego Pan się na nim nauczył?

Nauczyłem się przede wszystkim wytrwałości w dążeniu do zamierzonego celu i niepoddawania się, gdy, tak jak w normalnym życiu, zdarzają się ciężkie chwile, wzloty i upadki. Podobnie jest na boisku, gdzie przeżywamy zarówno złe sytuacje, jak i momenty triumfu, i wdrapywania się na szczyt. Te dobre momenty sprawiają, że zapominamy o kontuzjach, bolączkach i złych chwilach, które się przeżywało. Najcudowniejszy moment w życiu to ten, gdy stoisz na podium, jakiegokolwiek turnieju. Czujesz się wtedy zwycięzcą, a to wszystko, co zrobiłeś i czego dokonałeś zaprowadziło Cię na sam szczyt. Bardzo ważne jest by mieć w życiu cel. Tak samo jest w siatkówce, gdy wychodzisz na boisko – musisz wiedzieć, po co to robisz. Walczysz o to, by wypaść jak najlepiej, podobnie jest u tych dzieciaków, które po przegranym meczu często się załamują. Miałem to okazję obserwować. Niesamowite jest jednak to, że te dzieciaki grając następny mecz podnoszą się, otrzepują się z porażki i walczą dalej. Piękne jest to, że już w tym wieku wiedzą, że z każdej sytuacji można się podnieść.

W jakim wieku Pan rozpoczął swoją przygodę z siatkówką i kiedy Pan postanowił związać z tym sportem swoje życie?

Gdy miałem 9 lat, po raz pierwszy zetknąłem się z siatkówką. Choć trudno nazwać to, co robiłem właśnie siatkówką. Teraz, gdy patrzę jak te dzieciaki odbijają piłkę, to muszę się przyznać, że ja zacząłem grać na tym poziomie trochę później:) Było to tak, że w mojej szkole był nabór do klasy sportowej o profilu siatkarskim. Zacząłem się tym bawić, ale na samym początku wcale to mi się nie podobało, bo myślałem, że jednak będzie to koszykówka. Trochę później siatkówka mnie do siebie przekonała i pokochałem ją. W szkole średniej wiedziałem już, że ten sport to jest mój cel w życiu. Od 15. roku życia zacząłem konsekwentnie dążyć do tego, by cel osiągnąć i zrealizować. Można powiedzieć, że poświęciłem się tej dyscyplinie sportu.

Uważa Pan, że taki turniej może odkrywać talenty i może stać się szansą dla młodych dzieciaków na ciekawą, sportową przyszłość?

– Oczywiście, jak najbardziej. W tym wieku widać już, kto ma jakie predyspozycje. W późniejszym czasie dochodzi do tego ciężka praca i talent, który jednak według mnie stanowi 10% całego sukcesu i odrobina szczęścia. Dostaje sporo maili od dzieciaków, które są wysokie, a nie mają gdzie trenować, bo w okolicy nie ma żadnej szkoły o profilu siatkarskim. Ze swojej strony staram się im pomóc, wysyłając ich i kierując do odpowiednich miejsc. Najważniejsze jest jednak to, że młodzi ludzie chcą trenować i bawić się w ten sport. Z biegiem czasu u tych dzieciaków wykształcają się pewne sportowe nawyki i możemy mówić, że kształtują się zawodnicy. Wtedy dobre oko trenera lub znawcy sportowego wychwyci, że dane dziecko właśnie w tym wieku szkolnym ma predyspozycje do gry w siatkówkę. To jednak nie skazuje innych na porażkę i fakt, że nie zostaną wybrani czy zauważeni. Jestem przykładem na to, że w wieku 14 lat nie załapałem się do kadry kadetów, ale nie załamało mnie to. Nadal trenowałem, bawiłem się tym i został mi ten trud wynagrodzony. W wieku 18 lat trafiłem do kadry juniorów, a dwa lata później do seniorskiej reprezentacji. Było to dla mnie zwieńczenie moich trudów i ciężkiej pracy, a także wynagrodzenie za to, że się nie poddałem i walczyłem z przeciwnościami losu.

Za nami pierwsza edycja tego turnieju. Jak Twoje wrażenia z zeszłorocznej imprezy?

– Bardzo fajna impreza. Wydaje mi się, że nie tylko ja i zwycięzcy byliśmy zadowoleni, ale wszyscy Ci, którzy mogli wziąć w niej udział. Jest to niesamowite przedsięwzięcie, zorganizowane przez firmę Ferrero, która funduje nagrody, w tym również główną – czyli wyjazd do Maceraty. Uważam, że warto było poświęcić swój czas i energię by przystąpić do tego turnieju. Żałuję, że gdy ja byłem małym sportowcem, nie było takich inicjatyw:) Impreza udała się fantastycznie, a wierzę w to, że tegoroczna będzie jeszcze lepsza, bo jesteśmy bogatsi o doświadczenia. Dodatkowym plusem jest fakt, że Polska teraz siatkówką stoi, więc turniej Kinder+Sport na pewno uda się znakomicie.

Główną nagrodą, wzorem roku poprzedniego będzie również wycieczka do Maceraty (mecz i wspólny trening) – jak wypadła wizyta w roku ubiegłym?

– Wizyta bardzo się udała. Rzadko się zdarza, by grupa dzieci przyszła na halę, dostała jednakowe koszulki i dopingowała drużynę z innego kraju. Włosi byli bardzo mile zaskoczeni, że taka impreza została zorganizowana i gratulowali mi tego, że w Polsce robi się to na tak szeroką skale, a przyjazd do Maceraty może być wspaniałą nagrodą. Zrobiło mi się bardzo miło i ciepło na sercu, że ja osobiście mogę w tym uczestniczyć. Było do bardzo miłe spotkanie z Polakami, tutaj na obczyźnie. To, że mogłem z tymi dziećmi przebywać, to nie tylko nagroda dla nich. Jest to również wielkie szczęście dla mnie, ponieważ mogłem zobaczyć jak te dzieci się rozwijają, bawią się i są zapatrzone i zafascynowane siatkówką.

Taki turniej to również wielka okazja dla dzieciaków by zrobić zdjęcie, wziąć autograf i zadać pytanie – o co dzieciaki pytają najczęściej?

– Padają przeróżne pytania. O zdrowie, kontuzje o to, co się czuje i robi jak przegrywa się i wygrywa spotkania. Pytały o momenty załamania i jako sobie z tym poradziłem. Generalnie padły miliony pytań od dzieciaków, które chciały wiedzieć, co przed nimi i co na nich czeka. Chciały wiedzieć też, co mogą dostać od sportu. Ja ze swojej strony chciałem odpowiedzieć na wszystkie pytania i mam nadzieję, że udało mi się w wyczerpujący sposób ich udzielić.

Szacuje się, że około 21 tysięcy dziewcząt i chłopców wzięło udział w tegorocznym turnieju, to jak na początek imprezy, bardzo dobry wynik…?

– Świadczy to o tym, że siatkówka w naszym kraju dynamicznie się rozwija i jest bardzo popularna. Nawet małe miejscowości i gminy stawiają na siatkówkę, a fakt, że w okolicy nie ma drużyny seniorskiej nie przeszkadza w tym, że dzieci bawią się w ten sport. W późniejszym etapie, w szkole średniej, mogą się przenieść w miejsce, gdzie będą miały styczność z „doroślejszą" siatkówką. Cieszę się, że aż tyle dzieci bawi się siatkówką. Będzie to pociechą dla nas, całego narodu, sportu i siatkówki. Bo zdrowe dzieci to zdrowy naród.

Co takiego jest w siatkówce, że ciągną do niej młodzi, starsi a coraz więcej ludzi chce się z tym sportem identyfikować?

– Dla mnie jest to sposób na życie, wszystko opiera się na siatkówce. Ja się jeszcze dodatkowo cieszę tym, że bawię się tym sportem i jest to moje hobby. Najważniejsze jest jednak to, że dzięki siatkówce mogę utrzymać moją rodzinę i zapewnić im przyszłość, po tym jak moja kariera się zakończy. Siatkówka to sport dla inteligentnych ludzi, którzy potrafią się znaleźć w każdej sytuacji i szybko podnoszą się po porażce. Akcje podczas meczu są bardzo szybkie. Nieważne czy piłka jest wygrana czy przegrana, trzeba ponownie się koncentrować by zdobyć punkt. Następna akcja to szansa na naprawienie błędu. Siatkówka to tak naprawdę szkoła życia, gdzie w bardzo szybkim czasie można się nauczyć, że z każdego trudnego momentu jest wyjście z sytuacji.

Na koniec chciałabym zapytać o zdrowie, rehabilitację i to, o co pytają najczęściej – kiedy wraca Pan do gry?

– Chciałbym wrócić jak najszybciej do gry. Ale po kolei, najpierw ścięgno Achillesa musi się zrosnąć, musi być na tyle mocne by za jakiś czas nie powtórzyła się podobna sytuacja. Obecnie jestem na etapie rehabilitacji „delikatno-ruchowej", która polega na rozciąganiu Achillesa, bo jest mocno przykurczony. Dochodzą do tego codzienne zabiegi i rehabilitacja, które zajmują mi około pięciu godzin. Jestem we Włoszech, całe leczenie odbywa się w klubie, gdzie mam do dyspozycji swojego człowieka, który mi pomaga. Można powiedzieć, że praca rehabilitacyjna wre:).

Polscy siatkarze zdobyli złote medale Mistrzostw Europy. Paweł Zagumny wychodzi na podium w koszulce z Pana numerem i nazwiskiem. Co Pan wtedy czuł?

– Wzruszyłem się bardzo. Nigdy nie miałem okazji uczestniczyć w takiej chwili, jedynie pośrednio, bo mnie tam nie było. Natomiast bardzo się cieszę, bo takie gesty świadczą o tym, że tworzymy prawdziwy zespół ludzi, którzy chcieli osiągnąć sukces i to zrobili. Mnie niestety spotkała kontuzja i wypadłem z tej grupy, ale dla nich wszystkich nie oznaczało to, że mnie tam z nimi nie ma. Muszę się przyznać, że niejedna łezka w oku się zakręciła.

W najbliższy piątek, to nasze dziewczyny rozpoczynają bój o medale. Jak Pan widzi ich szanse?

– Na nas również nikt nie stawiał przed Mistrzostwami Europy. Gdzieś tam po cichu się mówiło, że mamy szanse na półfinał, ale po pladze kontuzji może być ciężko ten cel osiągnąć. Natomiast u dziewczyn jest podobnie, nikt na nie stawia i mocno wierzę w to, że właśnie ten fakt im pomoże dojść jak najdalej. Poza tym dziewczyny grają u siebie, na własnym parkiecie przed fantastyczną publicznością i mam wielką nadzieję, że dzięki temu uda im się dojść do strefy medalowej".

*rozmawiała Weronika Grabowska (Strefa Siatkówki)


W siatkówkę na całym świecie gra ponad 800 milionów graczy, co czyni ten wspaniały sport drugą, co do liczebności dyscypliną. Nic więc dziwnego, że coraz to młodsi pasjonaci tego sportu chcą pokazać światu swój talent i umiejętności.

Idea

Kinder+Sport jest liderem w promowaniu aktywnego stylu życia wśród dzieci i młodzieży. Program ten kierowany jest do najmłodszych adeptów siatkówki w naszym kraju. Dla Polskiego Związku Piłki Siatkowej priorytetem jest by wspierać zadania sportowe dzieci i młodzieży oraz zachęcać ich do czynnego wypoczynku, aktywności na świeżym powietrzu a w ostatecznym punkcie do zabawy w siatkówkę. Głównym założeniem programu jest możliwość zdrowej rywalizacji, zaangażowanie w odniesienie zwycięstwa oraz wspieranie młodych talentów. To ostatnie jest szczególnie ważne, bo wszyscy liczymy, że w niedługim czasie narodzą się równie zdolne postaci, na miarę talentu np. Pawła Zagumnego, Michała Winiarskiego czy ambasadora turnieju Kinder+Sport, Sebastiana Świderskiego.

Od 2007 roku patronem akcji jest firma Ferrero, dla której rozwój dzieci i aktywność sportowa to kluczowe kwestie. Włoska firma powstała w 1946 roku w Albie i w niedługim czasie stała się numerem 1 produkującym słodycze w rodzimym kraju. Aktualnie marka Ferrero obecna jest aż w 29 krajach na 5 kontynentach. W Polsce firma obecna jest od 1992 roku. Pięć lat później powstała pierwsza fabryka w Belsku Dużym, która obecnie jest jedną z najnowocześniejszych i zaopatruje rynki europejskie w produkty firmy Ferrero.
We Włoszech program Kinder+Sport znany jest już od kilku lat i co ważniejsze stanowi jeden z kluczowych elementów strategii firmy. Od początku swego istnienia, firma Ferrero kieruje się w swojej działalności wartościami, które ustalił – Pietro Ferrero, właściciel. Pozostają one niezmienne, a wśród priorytetów, poza troską o konsumenta czy dbałością, o jakość produktów, znalazły się: zaangażowanie w rozwój fizyczny dzieci i promowanie działalności społecznej.

Podstawowym założeniem programu Kinder+Sport jest promowanie aktywności fizycznej wśród dzieci i młodzieży oraz eksponowanie pozytywnych wartości, które idą w parze z tymi propagowanymi przez firmę Ferrero. W szczególności zależy obu podmiotom, Ferrero i Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej, na współpracy i budowaniu więzi, wytrwałości i konsekwencji, szacunku do kolegów z drużyny własnej i przeciwnej, umiejętności docenienia odniesionych zwycięstw i wyciągania wniosków z każdej przydarzającej się porażki oraz myśleniu o przyszłości zarówno tej swojej jak i sportowej. Chcąc promować właśnie takie postawy i ideały wśród naszych najmłodszych adeptów sztuki siatkarskiej w Polsce, firma Ferrero zaangażowała się w Mistrzostwa w Minisiatkówce o Puchar Kinder+Sport, które są pierwszym krokiem do promowania programu Kinder+Sport w Polsce. Program ściśle związany jest z marką Kinder, która cieszy się dużym zaufaniem wśród rodziców i na co dzień towarzyszy dzieciom w ich rozwoju.

Aktywne pokolenie

„Aktywne pokolenie" to motto nie tylko turnieju Kinder+Sport, ale również wszystkich rodziców, troszczących się o zdrowie swoich dzieci. Program ten pozwala naszym dzieciom od najmłodszych lat obcować ze zdrowymi ideami. Nie na darmo mówi się, że boisko jest najlepszą szkołą życia. Poza tym powszechnie wiadomo, że sport jest wspaniałym sposobem na spędzenie wolnego czasu. Dzięki niemu można nie tylko dotlenić organizm, ale również ukształtować sylwetkę, jak i także charakter młodej osoby. Sport, bowiem rozwija w aspekcie emocjonalnym oraz społecznym. Siatkówka jest dyscypliną pod tym względem wyjątkową, bowiem stwarza okazję do dobrej zabawy, jak i uczy zdrowej rywalizacji i współpracy. Ponad to promuję idee drużyny, która wspólnie przeżywa zarówno sukcesy, jak i porażki, co prowadzi do wspólnego działania, które ma na celu osiągnięcie wyznaczonego celu.

Minisiatkówka

Minisiatkówka jest odmianą piłki siatkowej ustanowionej przez władze FIVB. Jest to dyscyplina przeznaczona dla dzieci z klas IV-VI i skierowana jest zarówno do chłopców, jak i dziewczynek. Rozgrywki podzielone są na trzy grupy wiekowe. Najstarsza kategoria to młodzież, która ukończyła w danym roku klasę VI i przeszła do gimnazjum. Ta kategoria wiekowa rozgrywa swoje mecze w zespołach czteroosobowych na boiskach o wymiarach 7m x 7m. Młodsi adepci o rok grają w drużynach trzyosobowych na boiskach 7,5m x 4,5m. Najmłodsza grupa gra na boiskach 5m x 4m w zespołach dwuosobowych. Oprócz różnych wymiarów boisku zróżnicowana jest również wysokość zawieszonej siatki. Odpowiednio, 200 cm, 210 cm oraz w ostatniej, najstarszej grupie wiekowej 224 cm dla chłopców i 215 dla dziewcząt. Kończąc temat zasad gry w minisiatkówkę, trzeba wspomnieć, że w każdej drużynie znajduje się jeden zawodnik rezerwowy, gra się do 25 punktów mniejszą piłką (z przewagą do 2 oczek chyba, że Sędzia Główny postanowi inaczej). Jednym słowem minisiatkówka to doskonała zabawa, przygotowanie do gry w dorosłą siatkówkę i szansa na zdobycie Pucharu Kinder+Sport oraz innych cennych nagród.

Program turnieju

Mistrzostwa w Minisiatkówce o Puchar Kinder+Sport podzielone są na cztery etapy. Pierwszy skierowany jest do wszystkich fanów siatkówki, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności. W drugiej części zostają wyłonione drużyny, które walczyć będą w finale. Przedostatni etap to nic innego, jak dogrywki, a czwarta i zarazem ostatnia część to finały w Zabrzu. Jedynym warunkiem uczestnictwa w tym młodzieżowym turnieju jest zgłoszenie drużyny do właściwych Wojewódzkich Związków Piłki Siatkowej.

I etap: Obejmuje 42 turnieje kwalifikacyjne, które odbędą się w 12 wybranych miastach Polski. Zwycięzcy awansują do finałów wojewódzkich. Pierwszy etap jest najliczniejszy i szacuje się, że weźmie w nim udział ok. 21000 zawodników i zawodniczek.

II etap: Obejmuje 16 województw, które mają na swoim terenie zorganizować turnieje eliminacyjne do turnieju finałowego. Rozgrywki trwać będą w zależności od wielkości hali w danym mieście, od jednego do dwóch dni. Zwycięzcy awansują bezpośrednio do Finałów Mistrzostw Polski a drużyny, które zajmą miejsca od drugiego do trzeciego będą miały swoją szanse na awans do finału, jeszcze w trzecim etapie, czyli w dogrywce. W tej części turnieju przypuszczalnie weźmie udział około 6400 osób.

III etap: To szansa dla przegranych z drugiego etapu. W czterech makroregionach (cztery połączone ze sobą województwa) odbędą się turnieje, w których dwie najlepsze drużyny w każdej z kategorii wiekowej wywalczą sobie prawo startu w finałach. W przedostatnim etapie weźmie udział około 832 młodych adeptów siatkówki.

IV etap: To już Wielki Finał Ogólnopolskiego Turnieju o Puchar Kinder+Sport. 24 drużyny z każdej kategorii wiekowej (16 z drugiego etapu i 8 z trzeciego) będą walczyły o nagrodę główną, czyli wyjazd do Maceraty, na mecz i trening z ambasadorem programu Kinder+Sport, Sebastianem Świderskim.
Nagrody

Wzorem roku ubiegłego, na zwycięzców czeka wyjątkowa nagroda. Jedno jest pewne młodzi adepci minisiatkówki będą się mogli bardzo dużo nauczyć od swoich idoli, co stanowi nieocenione źródło inspiracji i zapału do dalszego doskonalenia swojego talentu i rozwijania pasji do siatkówki.
W 2008 roku ekipa licząca 36 osób wyjechała do Maceraty, gdzie gościł ich nie, kto inny, jak ambasador akcji Kinder+Sport, Sebastian Świderski. Młode siatkarki i siatkarze przeżyli niezwykłe chwile i doznali niezapomnianych wrażeń. Zwycięzcy poszczególnych grup wiekowych „Wielkiego Finału Kinder+Sport" otrzymali zaproszenie na mecz Serie A, osobisty trening pod okiem Sebastiana Świderskiego oraz na kolację ze swoim idolem w Maceracie. Sam udział w programie Kinder+Sport oraz fantastyczna nagroda sprawiły, że młodzi adepci powrócili do Polski ze wspaniałymi wspomnieniami i pełni chęci oraz zapału do gry w siatkówkę.

W tym roku w dniach 25-27 września w zabrzańskiej Widowiskowej Hali Sportowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji odbędzie się Wielki Finał Ogólnopolskiego Turnieju w Minisiatkówce o Puchar Kinder+Sport. O wspomnianą wyżej nagrodę będzie walczyć 24 zespoły chłopców i dziewcząt z każdej grupy wiekowej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved