Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Jerzy Matlak: Trzeba zachować umiar

Jerzy Matlak: Trzeba zachować umiar

Jerzy Matlak
fot. archiwum

Polskie siatkarki ostatnie dni przed mistrzostwami Europy spędzają na przygotowaniach w ośrodku „Stacja Nowa Gdynia" w Zgierzu pod Łodzią. Tutaj też odbyła się w dniu dzisiejszym konferencja ze sztabem szkoleniowym oraz zawodniczkami.

Słowem wstępu trener Jerzy Matlak przeprosił dziennikarzy za skromne warunki. Przyznał jednak, że nie spodziewał się tak dużej liczby osób. Siatkarki zostały zakwaterowane z dala od centrum w celu kontynuacji spokojnych przygotowań. – Chcemy mieć trochę spokoju przed mistrzostwami, które się już za dwa dni zaczynają i dlatego to miejsce zostało wybrane jako miejsce pobytu.

Następnie głos zabrała Anna Barańska, kapitan biało-czerwonych, poproszona o ocenę przygotowań: – Generalnie to już jest końcówka przygotowań. Spinamy się i trenujemy ostro, aby w tych najważniejszych momentach wypaść jak najlepiej. Nie chcemy być porównywane do naszych siatkarzy. Oni mieli swoją imprezę, my mają swoją. Cieszymy się tym co mamy i, że jesteśmy w takim gronie. Będziemy walczyć o najwyższe trofea.

Kapitan polskiej reprezentacji zadano m.in. pytanie czy sądzi, że siatkówka jest w stanie przegonić popularnością piłkę nożną. – Mam nadzieję, że tak – odpowiedziała ostrożnie zawodniczka. – Tutaj przytoczę słowa Michała Bąkiewicza z programu „Teraz My", który powiedział, że gdy piłkarze awansują do mistrzostw Europy to jest wielki sukces, a gdy my zajmiemy 5. miejsce to jest ono porażką. Także mam nadzieję, że ta dyscyplina będzie coraz bardziej popularna.



Według Anny Barańskiej fakt, że mistrzostwa są w organizowane w Polsce – pomaga. – Mamy atut własnej publiczności, własnej Sali. Przede wszystkim mamy też wsparcie naszych najbliższych, naszych rodzin. Dla mnie to jest na pewno na plus.

Zawodniczka przyznała, że każdy zespół będzie mocny, gdyż w turnieju finałowym nie ma słabych drużyn. – Jeżeli chodzi o fazę grupową to wydaje mi się, że najbardziej będziemy obawiać się Holenderek. Grałyśmy z nimi wielokrotnie. Wiemy jakie mają mocne i słabe strony. Mam nadzieję i wierzę, że będzie dobrze – powiedziała polska przyjmująca i dodała z uśmiechem, że nasza ekipa ma tylko mocne strony.

I faza rozgrywana jest w czterech miastach, jednak Polki nie powinny obawiać się pustej hali. – Do mnie dotarła wiadomość, że bilety na nasze mecze są wysprzedane, także chyba nie musimy się o to martwić – komentowała Barańska. Polskiej kapitan ciężko było jednoznacznie wskazać faworyta mistrzostw. Wymieniła Włoszki i Holenderki, a także wyraziła nadzieję, że i Polska znajdzie się w gronie faworytów.

Obecna kadra, jak podkreśliła Anna Barańska, nie chce być porównywana do ekipy siatkarzy. Na konferencji padło zatem pytanie, czy obecne zawodniczki lubią porównania z siatkarkami tworzącymi zespół „Złotek". – Każdy tutaj ma swoją osobowość i na pewno nie będziemy chciały być porównywane do jakichkolwiek zawodniczek. Pracujemy na sukces całą czternastką i całym sztabem. Koncentrujemy się tylko i wyłącznie na tym.

W polskiej kadrze szczęśliwie wyczerpał się już limit kontuzji i chorób. Trener Jerzy Matlak ma do dyspozycji całą czternastkę, która do końca mistrzostw będzie przebywać w ośrodku „Stacja Nowa Gdynia". Polska reprezentacja otrzymała od Europejskiej Federacji Siatkówki zgodę na zakwaterowanie poza centrum miasta.

Szkoleniowiec zgodził się ze słowami Anny Barańskiej, że w I rundzie najtrudniejszymi rywalkami będą Holenderki. Do II rundy awansują trzy najlepsze zespoły. Ekipy z „polskiej" grupy los połączy z grupą gdzie jest Rosja, Belgia, Białoruś i Bułgaria. – Ameryki nie odkryję jak powiem, że Rosjanki będą tam najmocniejsze, ale wszystkie drużyny są mocne – powiedział Jerzy Matlak. – Ale to są mistrzostwa Europy. Tutaj nie jest ważna kwestia formy na parę miesięcy, ale na te konkretne dni. Jeżeli cały zespół będzie w stanie z siebie wykrzesać 100% możliwości tego co potrafi, to wcale nie stoimy na straconej pozycji.

Trenera Matlaka zapytano także czego oczekuje na tym turnieju od mediów. Odpowiedź nawiązywała do sytuacji kadry siatkarzy i dopiero co zakończonego EuroBasketu, na którym Polska zajęła 9. miejsce. Trener najpierw przywołał przegrany mecz polskich koszykarzy z Hiszpanami, uznany przez ekspertów za sporą porażkę, a następnie przypomniał, że to przecież ci sami Hiszpanie rozgromili później inne reprezentacje europejskie w jeszcze większym stosunku. – Tych chłopców już powiesili za nogi, na czele z trenerem. A po prostu ich możliwości w danym momencie były takie, jakie były. Dlatego dobrze, żeby te głosy medialne były po prostu sprawiedliwe – stwierdził Jerzy Matlak. – Trzeba zachować umiar. Ta pomoc jest bardzo ważna. Po raz pierwszy mistrzostwa Europy są w Polsce. Po raz pierwszy te dziewczyny będą grały przed 14-tysięczną publicznością. Kto to może wiedzieć jak się wszyscy zachowamy. Będzie przeciwnik sportowy po drugiej stronie i wiele osób, przed którymi się chcemy zaprezentować. Jak wyjdzie, to będzie super. Jak nie wyjdzie to nie można z tego robić afery.

Szkoleniowiec naszej kadry dodał, że nikt z zespołu nie jest przygotowany psychicznie na taką imprezę, bo nigdy w takiej nie uczestniczył. Przyznał, że każda zawodniczka dobrze wie, że publiczność pomaga, ale także jest świadoma odpowiedzialności. Jerzy Matlak nie chciał zdradzać jaki wynik na tegorocznych ME satysfakcjonowałby go. – Jak się rozwinie turniej to powiem. Jeśli to by miały wyglądać jak z koszykarzami, to nie chcę się tu ani deklarować, ani czaić.

W czwartek Polki odbędą, zgodnie z regulaminem, ostatni – tzw. oficjalny – trening. Odbędzie się na sali głównej w hali Atlas Arena Łódź. Wszelkie pozostałe ćwiczenia odbędą się już w ośrodku „Stacja Nowa Gdynia". – To jest taki dzień, że wiele czasu na przeczytanie gazety nie ma – dodał trener, a po chwili dokonał oceny łódzkiej hali: – Wszyscy jesteśmy chyba mile zaskoczeni tym, że to taki kolos. Mimo tych 14 tysięcy miejsc, na razie pustych, wygląda tak kameralnie. Nie gubi się tak człowiek na tej sali jakby się mogło wydawać. Na pewno jak się zapełni publicznością, to będzie inne wrażenie.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved