Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Piotr Truszkowski: Czas najwyższy wyjść z domu

Piotr Truszkowski: Czas najwyższy wyjść z domu

x - [stare] Mistrzostwa Europy w siatkówce na siedząco 2009
fot. archiwum

Mistrzostwa Europy w siatkówce na siedząco rozpoczął mecz męskiej reprezentacji Polski z drużyną Serbii. Podopieczni Bożydara Abadżijewa przegrali 0:3. Po meczu Strefa Siatkówki rozmawiała z kapitanem naszej reprezentacji - Piotrem Truszkowskim.

To jest młody zespół. Jest paru młodych chłopaków. Jesteśmy odmłodzeni, odświeżeni. Nasi dobrzy gracze, którzy ciągnęli grę od kilkunastu lat niestety przeszli, można powiedzieć, na emeryturę. Dalej grają w siatkówkę, ale już w klubie. Reprezentacji nie byli w stanie poświęcić już tyle czasu ile my teraz poświęcamy. My się cały czas powoli zgrywamy, dochodzimy do naszego optymalnego składu, którym będziemy walczyć – opowiadał kapitan o przemianach w składzie reprezentacji.

Do tej pory największym sukcesem reprezentacji Polski w piłce siatkowej na siedząco było 5. miejsce na mistrzostwach Europy w Finlandii, zdobyte jeszcze w starym składzie. Teraz biało-czerwoni rozpoczynają nowy etap. Piotr Truszkowski przyznaje, że w teorii wszystko wygląda dobrze… – Wiadomo, że w praktyce różnie bywa – dodaje. – Układamy swoje miejsce na tych mistrzostwach. Będziemy starali się wypaść jak najlepiej.

Siatkówka na siedząco jest w naszym kraju mało popularna i niewiele można znaleźć informacji na temat tej dyscypliny. Zapytaliśmy zatem kapitana naszej kadry, która z drużyn jest najmocniejsza. – Bośnia. Patrząc na ich warsztat i indywidualne warunki fizyczne, to przewyższają inne zespoły. U nas mało jest takich osób, które wcześniej uprawiały siatkówkę, a po wypadku zajęły się siatkówką na siedząco. Tam widać ewidentnie, że wiele osób grało najpierw na stojąco, a potem szybko zajęło się tą odmianą. U nas mamy też byłych hokeistów i lekkoatletów – taka zbieranka.



Ja już gram w reprezentacji 12 lat. Zacząłem chyba jak miałem 12 lat, przed wypadkiem już grałem w siatkówkę – wspomina Truszkowski. – Potem po rehabilitacji, po osiągnięciu takiego stanu fizycznego w jakim obecnie się znajduję, zacząłem bawić się w taką siatkówkę.

Przed polską ekipą trudne zadanie. Biało-czerwoni chcą powtórzyć wynik z Finlandii. – Bardzo będziemy się starać i w jakiś sposób zakwalifikować się do mistrzostw świata. Nie wiadomo czy będą jakieś kwalifikacje czy pojedziemy na MŚ z marszu. Przyznam szczerze, że wielu zespołów spoza Europy nie widziałem, poza Egiptem, Iranem.

Piotr Truszkowski wyjaśnił, że drużyny spoza Europy spotykają się na MŚ, Pucharze Świata lub Paraolimpiadzie, a naszej kadrze jak dotąd nie udało się na te imprezy zakwalifikować. – W Europie poziom siatkówki na siedząco jest bardzo mocno rozwinięty – dodał. Bośnia, Rosja, Niemcy, a teraz też Serbia – to według naszego kapitana potęgi europejskiej siatkówki na siedząco. Polscy reprezentanci są, według Truszkowskiego, ograniczeni szkoleniowo. Nie wszyscy zawodnicy są na tyle dyspozycyjni. – Nie ma z tego pieniędzy. Jeśli człowiek staje przed wyborem: zarobić na rodzinę czy jechać na wyjazd, to ludzie wybierają w dzisiejszych czasach pieniądze.

Kontynuując wątek szkolenia zapytaliśmy o to, jak kadra przygotowywała się do ME. – Do tego turnieju przygotowywaliśmy się przez 10 dni w Olecku na Mazurach. Było to połączone z turniejem na Litwie, gdzie zajęliśmy 2. miejsce. Później mieliśmy trzydniową konsultację we Wrocławiu i to wszystko.

Truszkowski przyznaje, że uprawianie siatkówki na siedząco nie przynosi zawodnikom żadnych korzyści finansowych. – Dopiero teraz gdzieniegdzie pojawiają się jakieś nagrody finansowe. Zawsze jest to mobilizujące, szczególnie dla ludzi, którzy dopiero zaczynają. Ciężko teraz znaleźć młodego zawodnika, który przyszedłby i zaczął grać bez niczego. Ludzie nie chcą się męczyć, wybierają niezdrowy styl życia.

W klubie trenujemy dwa razy w tygodniu, ale i to jest za mało – dodaje Piotr Truszkowski. – Żeby do czegoś dojść, to trzeba poświęcić kupę czasu i kawałek życia. Mamy takie charaktery, lubimy walczyć, lubimy sport, kochamy to po prostu.

Na koniec kapitan polskiej reprezentacji przyznał, że w Polsce istnieje jeszcze blokada w psychice ludzi niepełnosprawnych, którzy nie wychodzą tak często z domu jakby mogli. – Czas najwyższy wyjść z domu, uśmiechnąć się i zacząć coś robić.

Rozmawiał Łukasz Skorupa
Opracowanie – Bianka Żak

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved