Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Mistrzostwa Europy: Uczestniczki grupy B

Mistrzostwa Europy: Uczestniczki grupy B

x - [stare] Mistrzostwa Europy (K) 2009
fot. archiwum

Rywalizacja w grupie B zapowiada się bardzo ciekawie, bowiem we Wrocławiu zagrają obecne mistrzynie Europy - Włoszki, nieobliczalne Turczynki, zawsze groźne Niemki oraz, najsłabsze w tej stawce, ale nie bez szans - Francuzki.

Włochy

Reprezentacja Italii zajmuje piąte miejsce w światowym rankingu i jest zaliczana do głównych faworytów czempionatu Starego Kontynentu. Massimo Barbolini przywiezie do Polski aż dziewięć siatkarek, które dwa lata temu w finale ograły 3:0 drużynę narodową Serbii i stanęły na najwyższym stopniu podium. Będą to: Eleonora Lo Bianco, Simona Gioli, Francesca Piccinini, Antonella Del Core, Serena Ortolani, Manuela Secolo, najlepsza libero poprzedniego turnieju – Paola Cardullo, najlepsza blokująca – Jenny Barazza oraz MVP poprzednich mistrzostw i jedna z najlepszych siatkarek na świecie – Taismary Aguero. Dodatkowo skład uzupełnią: Lucia Crisanti, Valentina Arrighetti, Lucia Bosetti, Enrica Merlo, a także Giulia Rondon.

Włoszki nie brały udziału w tegorocznej edycji World Grand Prix i mogły spokojnie przygotowywać się do najważniejszej imprezy tego sezonu, jaką bez wątpienia są mistrzostwa Europy. Wcześniej zagrały w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata 2010, w którym bez straty seta pokonały Czeszki oraz Białorusinki, ale aż pięciu partii potrzebowały, aby okazać swą wyższość nad drużyną narodową Bułgarii. Dodatkowo zmierzyły się w serii spotkań sparingowych. W turnieju „Piemonte Woman Cup" w fazie grupowej zespół Italii wygrał z podopiecznymi Jerzego Matlaka 3:1 oraz w takim samym stosunku pokonał Japonię. Jednak porażka z Chinkami (0:3) sprawiła, że w rundzie finałowej „Azzure" zmierzyły się ponownie z biało-czerwonymi, ale tym razem już im nie sprostały.



Przed przyjazdem do Polski podopieczne Barboliniego zorganizowały jeszcze jeden turniej, w którym bez straty seta ograły Belgię i Serbię, a tylko jedną partię straciły w pojedynku z naszymi siatkarkami. Widać, iż forma obrończyń mistrzowskiego tytułu idzie cały czas w górę i z pewnością zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego będą walczyły w kraju nad Wisłą o najwyższe laury, ale czy ponownie o złoto?

Pierwszy medal na Czempionacie Starego Kontynentu Włoszki wywalczyły w 1989 roku. Wówczas stanęły na trzecim stopniu podium. Taki sam wynik osiągnęły dziesięć lat później, zaś w 2001 roku wywalczyły srebro, w finale ulegając drużynie Rosji. Złota nie udało im się wywalczyć również w 2005 roku, kiedy to po zaciętym, finałowym spotkaniu okazały się słabsze od reprezentacji Polski prowadzonej przez Andrzeja Niemczyka. Ale co się odwlecze, to nie uciecze… Dwa lata temu siatkarki z Półwyspu Apenińskiego były już bezkonkurencyjne. Po zwycięstwie nad Serbią mogły cieszyć się z historycznego złota wywalczonego na mistrzostwach Europy. Czy tym razem uda im się powtórzyć taki sukces? Na pewno mają siatkarskie papiery na wielkie granie, ale rywalki za wszelką cenę będą chciały je zdetronizować i zdobyć tytuł mistrzowski.

Turcja

Reprezentacja Turcji na europejskich salonach ze znakomitej strony pokazała się podczas mistrzostw Europy w 2003 roku. Wówczas dość nieoczekiwanie zdołała awansować do finału, ale w nim nie sprostała biało-czerwonym. Wywalczenie drugiej lokaty było sporą niespodzianką, ale podobnego sukcesu Turczynki nie zdołały powtórzyć w następnych latach. W kolejnym Czempionacie Starego Kontynentu siatkarki z nad Cieśniny Bosfor walczyły o miejsca 5.-8. Najpierw pokonały Chorwację 3:1, a w meczu o piątą lokatę uległy reprezentacji Holandii (1:3). O turnieju sprzed dwóch lat Turczynki chciałyby jak najszybciej zapomnieć, bowiem uplasowały się dopiero na dziesiątym miejscu. Taką samą lokatę zajęły podczas mistrzostw świata w 2006 roku, a na Igrzyskach w Atenach i Pekinie w ogóle nie zagrały.

W 2008 roku Gulden Kayalar i jej koleżanki wystąpiły w World Grand Prix. Po rundzie zasadniczej zajmowały szóste miejsce w tych prestiżowych rozgrywkach, ale niżej od nich były gospodynie turnieju finałowego – Japonki i to one zagrały w meczach finałowych, a Turczynki musiały zadowolić się siódmą lokatą.

Ważnym ogniwem ekipy prowadzonej przez Alessandro Chiappiniego jest Esra Gumus, ale największa gwiazda tureckiego zespołu to bez wątpienia Neslihan Darnel, która wielokrotnie potrafiła niemal sama wygrać mecz. Oprócz tych dwóch zawodniczek w składzie na turniej w Polsce znalazły się: Naz Aydemir, Pelin Çelik, Deniz Hakyemez, Neriman Özsoy , Meryem Boz, Elif Onur, İpek Soroğlu, , Eda Erdem, Bahar Toksoy, Nihan Yeldan, Gizem Güreşen oraz Gözde Kırda.

O sile siatkarek z nad Cieśniny Bosfor przekonały się podopieczne Jerzego Matlaka podczas kwalifikacji do mistrzostw świata 2010. W turnieju rozgrywanym w Rzeszowie Turczynki pokonały biało-czerwone 3:1. Zwyciężyły również z drużynami Belgii oraz Francji. Tuż przed przylotem do Polski Esra Gumus i jej koleżanki rozegrały dwa spotkania sparingowe z reprezentacją Holandii. Oba pojedynki zakończyły się nie po myśli podopiecznych Chiappiniego. W pierwszym meczu Turczynki nie ugrały nawet seta, zaś w drugim prowadziły już 2:0, ale ostatecznie przegrały 2:3.

Mimo ostatnich porażek nie można skreślać wicemistrzyń Europy z 2003 roku, bowiem jeśli Neslihan Darnel będzie w dobrej formie, to jej koleżanki mogą dopasować się do jej poziomu gry, a wówczas zespół Chiappiniego będzie bardzo trudny do zatrzymania, ale jeśli rywalkom uda się zastopować największą gwiazdę tureckiej drużyny, to zwycięstwo będzie na wyciągnięcie ręki. Jak spiszą się w Polsce zawodniczki znad cieśniny Bosfor? Czy nawiążą do sukcesu z 2003 roku?

Niemcy

Reprezentacja Niemiec obecnie zajmuje jedenaste miejsce w światowym rankingu. W zasadzie nie wiadomo, czego można spodziewać się po drużynie prowadzonej przez trenera Giovaniego Guidettiego, bowiem jest ona dość nieobliczalna, ale zawsze groźna dla każdego.

Na Czempionacie Globu nigdy nie udało się naszym zachodnim sąsiadkom stanąć chociażby na najniższym stopniu podium, na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach zajęły dziewiąte miejsce, a w Pekinie wcale nie wystąpiły, ale w mistrzostwach Europy są od lat zaliczane do zespołów, które rywalizują o czołowe lokaty. Pierwszy medal na tej imprezie Niemki (po zjednoczeniu RFN z NRD) wywalczyły w 1991 roku. Wówczas stanęły na najniższym stopniu podium. Brązowy krążek udało im się zdobyć również w 2003 roku.

Dużym sukcesem kadry prowadzonej wcześniej przez Hee Wan Lee było zajęcie trzeciego miejsca w World Grand Prix w 2002 roku, jednak w kolejnych edycjach tych prestiżowych rozgrywek siatkarki zza naszej zachodniej granicy zajmowały odległe lokaty, albo wcale nie występowały. Dopiero w tym roku powtórzyły osiągnięcie sprzed siedmiu lat. Mimo, że w składzie zabrakło największej gwiazdy niemieckiej siatkówki – Angeliny Grun, Niemki to zaprezentowały się z bardzo dobrej strony. Udało im się wygrać między innymi z zespołami USA, Japonii, czy Chin. Były także blisko odniesienia zwycięstwa z późniejszymi triumfatorkami WGP – Brazylią, ale uległy po tie breaku. Z dobrej strony na tym turnieju pokazała się mająca polskie korzenie, Małgorzata Korzuch. Skutecznie grały Heike Beier, Christiane Furst i Maren Brinker, zaś najlepszą libero została wybrana Kerstin Tzscherlich.

Oprócz udanego występu w World Grand Prix podopieczne Giovaniego Guidettiego udanie zaprezentowały się podczas turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata 2010, który odbywał się w Holandii. Najpierw okazały wyższość nad drużynami Azerbejdżanu i Słowenii, a na koniec ograły 3:0 gospodynie turnieju, który wystąpiły w najmocniejszym składzie z Manon Flier na czele. Tuż przed mistrzostwami zmierzyły się z ekipą Rosji i wygrały 3:1. Czy zatem Małgorzata Korzuch i spółka pójdą za ciosem i udanie zaprezentują się na mistrzostwach Europy?

W szerokim składzie na Czempionat Starego Kontynentu znalazły się: Lisa Thomsen, Denise Hanke, Berit Kauffeldt, Kerstin Tzscherlich, Anne Matthes, Sabrina Roß, Maren Brinker, Corina Ssuschke, Margareta Kozuch, Heike Beier, Kathleen Weiß, Christiane Fürst, Lenka Dürr, Sarah Petrausch, Lena Möllers i Kathy Radzuweit.

Francja

Trójkolorowe są bez wątpienia najsłabszą drużyną walczącą w grupie B. Obecnie zajmują dopiero trzydziestą piątą lokatę w rankingu FIVB. Mimo, że plasują się na tak odległym miejscu, to przed mistrzostwami nie można z góry skazywać ich na pożarcie. Jeśli podopiecznym Fabrice Viala udałoby się pokonać Włoszki, Turczynki, czy Niemki, to byłaby to wielka niespodzianka, a nawet sensacja, tym bardziej, że brakuje im wielkich gwiazd i wygranych nad europejskimi, czy światowymi, siatkarskimi tuzami.

Podopieczne Fabrice Viala są europejskim średniakiem, ale już po raz piętnasty wystąpią w czempionacie Starego Kontynentu. Jednak na próżno szukać ich w czołówkach jakichkolwiek turniejów. Co prawda w ostatniej edycji Ligi Europejskiej udało im się awansować do turnieju finałowego, ale nie odegrały w nim poważniejszej roli. Najpierw po zaciętym spotkaniu uległy Serbkom 2:3, a w meczu o trzecie miejsce nie urwały nawet seta drużynie Białorusi.

Polscy kibice mogli oglądać poczynania reprezentacji Francji podczas kwalifikacji do mistrzostw świata, które odbywały się w Rzeszowie, jednak „Trójkolorowe" w tej imprezie niczym nie zachwyciły. Poniosły porażki z Turcją, Polską, a nawet Belgią i uplasowały się na ostatnim miejscu, tak więc marzenia o grze na czempionacie Globu muszą odłożyć na później.

Dla biało-czerwonych fanów siatkówki najbardziej znaną siatkarką „Trójkolorowych" jest Anna Rybaczewski, córka mistrza olimpijskiego z 1976 roku. Zawodniczka ta obecnie reprezentuje barwy RC Cannes, ale w przeszłości grała również w Muszyniance Muszyna. Dość znanymi siatkarkami reprezentacji Francji są: doświadczona środkowa Panathinaikosu Ateny – Jelena Lozancic oraz Alexia Djilali.

W szerokim kadrze na mistrzostwa Europy znalazły się: Christina Bauer, Myriam Kloster, Jelena Lozancic, Maéva Orle, Pauline Soullard, Alexia Djilali, Véronika Hudima, Séverine Liénard, Amandine Mauricette, Anna Rybaczewski, Séverine Szewczyk, Armelle Faesch, Mallory Steux, Déborah Ortschitt i Estelle Quérard.

Czy Wrocław okaże się szczęśliwy dla francuskiej ekipy? Czy uda jej się wygrać chociaż jedno spotkanie i awansować do kolejnej fazy turnieju? O tym przekonamy się już niebawem…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved