Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Michał Kądzioła: Nagroda należy się tak samo Kubie, jak mnie

Michał Kądzioła: Nagroda należy się tak samo Kubie, jak mnie

Michał Kądzioła, Jakub Szałankiewicz
fot. Mirosław Stroński

Wszyscy polscy kibice siatkówki plażowej będą mieli do Blackpool pewien sentyment. Zdobyliśmy tam dwa złote medale na mistrzostwach świata U-21. Strefa Siatkówki rozmawiała z najlepszym zawodnikiem turnieju i zarazem mistrzem świata, Michałem Kądziołą.

Jakie to uczucie zostać najlepszym zawodnikiem mistrzostw świata?

– „Ja wciąż uważam, że nie dostałem nagrody dla jako najlepszego zawodnika, ponieważ należała się ona w takim samym stopniu mi, jak i Kubie. Obydwaj graliśmy bardzo dobrze przez całe mistrzostwa. Nagrodę otrzymałem ja być może ze względu na to, że oprócz samej gry robiłem show i bawiłem się razem z trybunami."

Zaskoczyło coś Was na tych mistrzostwach? Któraś z par, organizacja, a może Wasza postawa?



– „Teoretycznie zaskoczeniem byli tylko Brazylijczycy, bo nigdy wcześniej z nimi nie graliśmy, ani nawet nie widzieliśmy. Całą resztę zawodników znamy bardzo dobrze już od kilku lat. Nasza postawa też mnie trochę zaskoczyła. Graliśmy na totalnym luzie, tak jakby nie były to mistrzostwa świata. Może dlatego gra sprawiała nam tyle zabawy i wszystko tak łatwo wychodziło. Aha – największym zaskoczeniem była zdecydowanie pogoda w Anglii. Nie padało tam przez dwa tygodnie! (śmiech)"

Jednak to nie było Wasze pierwsze złoto na mistrzostwach świata…

– „Dwa lata temu była trochę większa presja na nas, bo graliśmy przed naszą publicznością. Zdobyliśmy to mistrzostwo świata już drugi raz, ale to nie znaczy, że możemy spoczywać na laurach. Musimy dalej pracować, by juniorskie medale zamienić na seniorskie. Teraz mamy miesiąc przerwy, ale już po powrocie na piach trzeba będzie skupić się jeszcze mocniej i udowodnić, że to zwycięstwo to nie był przypadek."

No właśnie, przydałoby się "przenieść" te wyniki do turniejów seniorskich…

– „Cały ten sezon nie był zbyt kolorowy dla nas. Po fantastycznych czterech turniejach pod koniec sezonu 2007/2008 mieliśmy wygórowane wymagania od siebie. Cały czas chcieliśmy poprawiać tamte wyniki. Nie udawało się. W Blackpool udowodniliśmy, że jesteśmy najlepsu w naszym roczniku na świecie. Mieliśmy najtrudniejszą drabinkę ze wszystkich zawodników, ale mimo to udało się. Myślę, że w przyszłym sezonie jeszcze nie przeniesiemy tych wyników do rozgrywek seniorskich, ale być może dopiero za trzy lata."

Przyznaj się, jak świętowaliście ten sukces?

– „W dzień finału poszliśmy na kolację do restauracji i dostaliśmy od trenera po lampce szampana i mogliśmy najeść sie do syta. A potem zabrał nas w na wspaniałą podróż po stacjach kolejowych, lotniskach i innych pięknych miejscach komunikacji (śmiech). Teraz mamy miesiąc czasu, by się nacieszyć naszym mistrzostwem i myślę że jakoś to wykorzystam. Dziś jadę do domu, aby świętować z rodziną. Bardzo przeżywali cały turniej i muszą się mną jakoś nacieszyć. Muszę jakoś im to wynagrodzić."

*rozmawiał Maciej Nowocień (Strefa Siatkówki)

Zobacz również:
Wywiad z Jakubem Szałankiewiczem, partnerem Michała

Wywiad z Damianem Wojtasikiem, uczestnikiem MŚ U-21

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved