Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PGE Skra prawie w komplecie

PGE Skra prawie w komplecie

x - [stare] Skra Bełchatów
fot. archiwum

Na poniedziałkowych zajęciach PGE Skry Bełchatów brakowało tylko jednego zawodnika - Mariusza Wlazłego. Niestety, nie oznacza to, że trener Jacek Nawrocki może spokojnie przygotowywać drużynę do rozpoczynających się za trzy tygodnie rozgrywek.

Choć mistrzowie Polski trenują już od miesiąca, to dopiero teraz nowy pierwszy szkoleniowiec może prowadzić w miarę normalne zajęcia. Wcześniej bowiem miał do dyspozycji tylko trzech siatkarzy, którzy zdobyli piąty w historii klubu złoty medal. Byli to Maciej Dobrowolski , Radosław Wnuk i Dawid Murek . Ten ostatni postanowił jednak przejść do AZS-u Częstochowa, który zaproponował mu dwuletni kontrakt. W Skrze jego umowa miała skończyć się za rok. Dlatego w dwóch meczach sparingowych – z AZS-em Politechniką Warszawską i AZS-em Częstochowa – musiał występować drugi trener Maciej Bartodziejski . Mimo to bełchatowianie nie ustępowali rywalom (pierwszy pojedynek wygrali 3:2, drugi zremisowali 2:2).

Teraz sytuacja się poprawiła, bowiem wczoraj do zespołu dołączyło siedmiu uczestników mistrzostw Europy: Michał Bąkiewicz , Bartosz Kurek , Daniel Pliński , Marcin Możdżonek , Piotr Gacek , Miguel Angel Falasca i Stephane Antiga . Teoretycznie więc kadra liczy 14 graczy, lecz trzech w najbliższym czasie nie może być branych pod uwagę. Są to leczący się Michał Winiarski , Jakub NovotnyMariusz Wlazły .

Wczoraj rano wszyscy zawodnicy Skry ćwiczyli w siłowni, a później pojechali na wycieczkę do Elektrowni Bełchatów. Aż do rozpoczęcia ligi drużyna będzie podzielona na trzy grupy. Nawrocki: – W pierwszej są ci, którzy od początku przygotowywali się w Bełchatowie, a więc: Dobrowolski, Wnuk, Radosław Kolanek i Filip Frankowski. W drugiej wszyscy uczestnicy mistrzostw Europy, zaś w trzeciej rekonwalescenci.



Każda grupa będzie trenowała oddzielnie, a zdrowi zawodnicy będą wspólnie ćwiczyć tylko na zajęciach taktycznych. – Celem jest indywidualne traktowanie każdego zawodnika – tłumaczy trener Skry. Tym bardziej że każdy z występujących w mistrzostwach Europy zgłosił jakieś dolegliwości. Z reguły są to kłopoty z barkiem. – Dlatego najbliższe dni trzeba poświęcić na lizanie ran. Przecież w ostatnich tygodniach ci zawodnicy tylko grali. Trzeba to wszystko uzupełnić. Poza tym dużo pracy będą mieć nasi masażyści – uważa Jacek Nawrocki .

Największy kłopot trener Skry będzie miał z atakującymi, ponieważ Novotny i Wlazły będą gotowi do gry najwcześniej w listopadzie. – Mariusz ma dołączyć do nas na początku października – wyjaśnia Nawrocki. Kapitan zespołu od kilku miesięcy przechodzi we Wrocławiu rehabilitację kolana. Ale Skra ma zapewnienie, że po powrocie do Bełchatowa od razu będzie mógł normalnie trenować. Gorzej jest z pozyskanym z Zaksy Kędzierzyn-Koźle Czechem, który wciąż przechodzi rehabilitację po operacji kolan. Pełne obciążenia planowane są na listopad. Wcześniej jednak drużyna rozegra mecze ligowe i w Pucharze Świata. Dlatego do kadry włączono Miłosza Hebdę , reprezentanta Polski juniorów.

To 18-letni atakujący, którego Skra ściągnęła z Nowego Sącza. Siatkarz o znakomitych warunkach fizycznych – 208 cm wzrostu – uczy się i gra w spalskiej Szkole Mistrzostwa Sportowego. – Nic jeszcze nie jest przesądzone, ponieważ na razie chcemy sprawdzić, na co go stać – mówi Nawrocki. Alternatywą jest gra na trzech przyjmujących. W takiej sytuacji była w poprzednim sezonie włoska Piacenza, która mimo kłopotów została mistrzem kraju. W Bełchatowie liczą, że kłopoty z atakującymi skończą się jeszcze w tym roku.

Nawrocki nie obawia się, że wielki sukces, jakim było zdobycie przez pięciu jego zawodników złotych medali mistrzostw Europy, wpłynie negatywnie na drużynę. – Z doświadczenia wiem, że z naszym zespołem trudniej pracuje się po zwycięstwach niż po porażkach. To jest kwestia mobilizacji – opowiada. – Przedłużanie fety może zakłócić rytm pracy w klubie. Powiedziałem więc chłopakom, żeby nie patrzyli do tyłu. Jestem jednak przekonany, że moi zawodnicy są na tyle odpowiedzialni, że poradzą sobie z tym.

We wtorek Skra miała kolejny raz zagrać z AZS-em Częstochowa, tym razem w Kutnie. Lecz ze względu na żałobę sparing został przełożony na środę. Wystąpi w nim trzech uczestników mistrzostw: Gacek, Bąkiewicz i Falasca. Pozostali w tym czasie będą trenować w Bełchatowie. W weekend mistrzowie Polski wystąpią w Memoriale im. Zdzisława Ambroziaka, zaś w następnym tygodniu Skra rozegra aż cztery spotkania. We wtorek we Włocławku zmierzy się z Delectą Bydgoszcz, w środę we własnej hali z Iraklisem Saloniki, zaś w czwartek i piątek zagra w kolejnym turnieju – tym razem Memoriale im. Arkadiusza Gołasia w Częstochowie. Rozgrywki ligowe zainauguruje 9 października spotkaniem z Pamapolem w Wieluniu.

autor tekstu: Jarosław Bińczyk, Gazeta Wyborcza Łódź

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved