Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Małgorzata Niemczyk: Nie ma klepania po tyłkach

Małgorzata Niemczyk: Nie ma klepania po tyłkach

mikrofony - do wypowiedzi
fot. archiwum

Najbardziej brakuje nam mocy na skrzydłach. W mistrzostwach Europy nie można klepać piłki, to musi być rakieta, żeby rywalki nie miały okazji do kontry - mówi Małgorzata Niemczyk, złota medalistka z 2003 roku, obecnie ekspert Polsatu.

Złoto kadry Castellaniego zdejmie presję z siatkarek czy wręcz przeciwnie?

Małgorzata Niemczyk:Na dwoje babka wróżyła. Panowie pojechali do Turcji bez trzech podstawowych zawodników i przekuli to w atut – zagrali na luzie, bo tak po prawdzie nikt się po nich sukcesu nie spodziewał. A w kilku poprzednich imprezach jechali jako jedni z faworytów i wracali z niczym. Paradoks sportu polega na tym, że kontuzje czasem pomagają, bo nieobecność kluczowych graczy staje się bodźcem dla zmienników. Przecież gdyby nie urazy Winiarskiego czy Świderskiego, Kurek wciąż byłby rezerwowym, wchodziłby incydentalnie na boisko. A w takiej sytuacji trudno pokazać wszystko, na co cię stać. Wszystko zależy więc od głów dziewczyn i trenera Matlaka. Cokolwiek by jednak zrobili, presja i tak pozostanie, bo to pierwsze mistrzostwa rozgrywane w Polsce.

Mam jednak wrażenie, że wyrwanie trzech podstawowych zębów z męskiej kadry to nie aż tak wielka strata jak brak Glinki, Skowrońskiej czy Liktoras w kobiecej. Żeńska siatkówka w Polsce zamyka się w zaledwie dwóch klubach – w Muszynie i Bielsku-Białej.



Nawet nie ma co porównywać. Wśród mężczyzn co chwila pojawiają się utalentowani siatkarze. U dziewczyn wypadają starsze zawodniczki, młodych, które mogłyby je zastąpić, nie widać. Jest też trochę tak, że chłopaka łatwiej wyszkolić, bo ma lepszą koordynację, bo łapie w mig niuanse techniczne. Ale też selekcja w Polsce nie przebiega jak należy, bo obserwowałam ostatnio nabór do sekcji siatkarek. Przechodziły dziewczyny mierzące 175 cm. Czy chcemy dochować się reprezentacji samych libero?

Kadra Matlaka nie należy do najwyższych. To może być jeden z największych mankamentów.

Gramy tymi, które mamy. Mam nadzieję, że kadra da radę. Nie wymagam od dziewczyn złota, chcę, żeby pokazały dobrą siatkówkę. A jeśli uda się coś wywalczyć, chwała im za to.

Działacze PZPS i kibice jasno precyzują cel – medal.

Ucieszyłabym się nawet z brązu. Ale w sporcie nie da się zaplanować, że zajmiemy trzecie, drugie lub pierwsze miejsce i na pewno dopniemy swego. Większy potencjał kadra miała na poprzednich mistrzostwach Europy za trenera Bonitty, ale dziewczyny wróciły z czwartym miejscem. W półfinale przegrały z Serbią, którą łatwo ograły w grupie.

*więcej w Gazecie Wyborczej

 

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved