Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Grono kontuzjowanych w AZS-ie Białystok powiększa się

Grono kontuzjowanych w AZS-ie Białystok powiększa się

AZS Akademicki Związek Sportowy
fot. archiwum

Białostockie siatkarki pokonały w sobotę w sparingu zespół z Legionowa. Jednak większość zawodniczek, które powinny stanowić o sile drużyny w nowym sezonie ekstraklasy, zamiast grać przyglądała się pojedynkowi z boku boiska.

W zasadzie od początku przygotowań do nowego sezonu w ekstraklasie, startuje 24 października, zespołu z Białegostoku nie omijają problemy zdrowotne. Podczas sobotniego sparingu z powodów różnych urazów nie mogły wystąpić: Katarzyna Kalinowska, Katarzyna Wysocka, Magdalena Godos, Małgorzata Cieśla oraz Agnieszka Starzyk. Najmniej poważne wydają się być urazy dwóch ostatnich zawodniczek i one jako pierwsze powinny wznowić treningi.

Mam problem z plecami i w zasadzie tak prewencyjnie nie gram, żeby nic się pogorszyło. Myślę, że w poniedziałek, a najdalej we wtorek, będę już trenować – mówi Cieśla.

Najbliżej powrotu do treningów z pełnym obciążeniem oraz gry z pozostałych kontuzjowanych zawodniczek jest Wysocka. – Z kolanem jest już coraz lepiej, od trzech dni trenuje razem z dziewczynami. Myślę, że tak w 90 procentach będę gotowa do gry już w przyszły weekend na turnieju w Iławie – wyjaśnia środkowa.



Powrót do zdrowia pozostałych dwóch zawodniczek (Godos i Kalinowskiej) nie nastąpi natomiast zapewne tak szybko. – Jeszcze we wtorek mam jeden zabieg, taki sam jak dwa tygodnie temu, tylko teraz już nie będę miała po nim nogi w gipsie – mówi Godos, która zmaga się z urazem ścięgna Achillesa. – Po zabiegu przez parę dni nie będę mogła chodzić, a być może po tygodniu, dwóch wrócę do treningów.

Moja przerwa też potrwa pewnie jeszcze dwa tygodnie, mam nadzieję, że do ligi będzie wszystko w porządku – dodaje Kalinowska, która z kolei ma problem z kolanem.

Na domiar złego w sobotnim sparingu do grona kontuzjowanych dołączyła Ilona Gierak. W trzecim secie zeszła z boiska z bólem w okolicy kolana i nie wiadomo, jak długo potrwa jej przerwa w ćwiczeniach. Ponadto w meczu z Legionovią Legionowo nie zagrała też Maja Batina, która załatwia sprawy paszportowe.

Gdyby nie dołączyło do nas kilka młodych dziewcząt z BTPS-u od trenera Sebastiana Grzegorka, to nie mielibyśmy jak rozegrać tego sparingu – mówi trener białostoczanek Albin Mojsa. Niestety prześladuje nas jakiś pech, mam jednak nadzieję, że do startu rozgrywek wszystkie dziewczyny wrócą do zdrowia.

Samo sobotnie spotkanie przebiegało bez większych emocji. Zarówno białostoczanki, jak też zawodniczki beniaminka I ligi nie ustrzegły się sporej ilości błędów. Pierwsze trzy sety wygrały miejscowe (25:13, 25:22, 25:20), z kolei rozegrane później jeszcze dwie partie padły łupem przyjezdnych (25:21, 15:13).

Co tu mówić o tym spotkaniu, skoro w takim zestawieniu zapewne już nie rozegramy żadnego meczu. Teraz w środę wyjeżdżamy na turniej do Iławy i mam nadzieję, że do tego czasu sytuacja zdrowotna w drużynie chociaż trochę ulegnie poprawie – mówi Mojsa, który podobno nie może być pewny do końca tego, czy to on poprowadzi zespół w nadchodzącym sezonie ekstraklasy. – Wszystko jest możliwe – ucina szkoleniowiec.

Pronar Zeto Astwa AZS Białystok – Legionovia Legionowo 3:2

(25:13, 25:22, 25:22, 23:25, 12:15)

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved