Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Anna Barańska: Wiesław Kostera mnie oszukał

Anna Barańska: Wiesław Kostera mnie oszukał

Anna Werblińska (Polska)
fot. archiwum

Czołowa przyjmująca reprezentacji Polski do tej pory nie dostała całości wynagrodzenia za grę w barwach kaliskiego klubu. - Klub z Kalisza jest mi winien dosyć sporą kwotę, jest to prawie pół kontraktu - mówi siatkarka w wywiadzie dla Strefy Siatkówki.

Czy Twój były klub, a zarazem nie istniejący już, wywiązał się z wszystkich finansowych zobowiązań wobec Ciebie?

Niestety nie. Klub z Kalisza jest mi winien dosyć sporą kwotę, jest to prawie pół kontraktu. Staram się jak mogę, żeby odzyskać te pieniądze, ale czy coś z tego wyniknie, zobaczymy.

Jak zamierzasz odzyskać swoje należności?



Wniosłam sprawę do sądu, już mam wyrok w tej sprawie. Niestety PZPS zablokował pieniądze i dostałam jedną setną tego, co mi się należy.

Czy masz jakiekolwiek nadzieje, że uda się odzyskać całość kontraktu?

– Już chyba nie mam żadnych nadziei. Wiesław Kostera mnie oszukał. Dużo i długo z nim rozmawiałam. Obiecywał, że te pieniądze będą. Tak samo mówił podczas trwania sezonu, kiedy reprezentowałam klub z Kalisza. Mówił, że pieniądze będą lada dzień, później, że mam poczekać dwa dni, później, że mam poczekać tydzień. W końcu sam wyszedł z inicjatywą, aby podpisać umowę, ale to było tylko 50% zaległości. Zgodziłam się na takie rozwiązanie, chciałam chociaż pół kontraktu. Poprosiłam o podpisanie takiej umowy, ale prezes Kostera stwierdził, że on żadnej umowy nie podpisze, ponieważ nie ma żadnych pieniędzy. Oszukał nie tylko mnie, ale moje koleżanki również. Nie mam zaufania do prezesa Kostery. Powiedział nawet, że odda mi wszystkie zaległości nawet z własnej kieszeni. Jak podpisywałam kontrakt zapewniał mnie, że nie mam, czego się obawiać. Jeżeli w trakcie sezonu zabraknie pieniędzy to znajdą się pieniądze. Zawiodłam się na nim, myślałam, że to jest szanujący się człowiek, biznesmen dużej firmy Bigstar, ale niestety pomyliłam się. Uważam, że jest oszustem, człowiekiem bez honoru. Świadomie podpisywał kontrakty bez pokrycia. Zawiodłam się na nim i to bardzo. Brakuje mi słów, by określić, jaką jest osobą. To jemu można „zawdzięczać" upadek kaliskiej siatkówki.

Porozmawiajmy teraz o Twojej grze w reprezentacji. Twoja współpraca z poprzednim trenerem kadry zakończyła się w niezbyt sprzyjających okolicznościach. Jak myślisz, dlaczego?

To jest dla mnie odległy temat i dlatego nie chciałabym do niego wracać. Teraz jest nowy sezon reprezentacyjny, nowy trener kadry oraz nowa drużyna i teraz to jest najważniejsze.

Jeśli miałabyś porównać pracę Bonity i Matlaka, który styl pracy Tobie bardziej odpowiada?

Każdy trener ma swoje metody pracy, których się będzie trzymać. Wiadomo, że trener Bonita miał styl typowo włoski, oznacza to, że trenowałyśmy tylko na sali oraz odbywałyśmy zajęcia na siłowni. Styl Matlaka jest zróżnicowany, bowiem wychodzimy w teren, w góry, w las oraz ćwiczyłyśmy na piasku. Nie wiem czy te zajęcia przyniosą efekty, miejmy nadzieję, że zdobędziemy medal na Mistrzostwach Europy.

Jak myślisz, czy kadra polskich siatkarek pod wodzą Matlaka jest w stanie zdobyć medal na Mistrzostwach Europy?

Nie chciałabym oceniać naszych szans, mam przeczucie oraz bardzo tego chcę, aby nasza drużyna osiągnęła dobry wynik, zwłaszcza, że mistrzostwa rozgrywane są Polsce. Moim cichym marzeniem jest to, abyśmy zdobyły złoty medal. Wiemy, że bardzo ciężko będzie zdobyć najcenniejszy kruszec, ale nie jest to aż takie odległe, jak się może wydawać. Wiadomo, że na takiej imprezie grają doświadczone zespoły, mistrzynie Europy oraz drużyny, które są w czołówce światowego rankingu, więc nie będzie łatwo.

Czy czujecie presję przed Mistrzostwami Europy? Jesteście gospodyniami tej imprezy

Szczerze mówiąc to nie wiem. Presja napływa skąd indziej. My nie musimy, my możemy wywalczyć medal na Mistrzostwach Europy. Miejmy nadzieję, że nam to się uda. W naszym zespole panuje dobra atmosfera, nie ma żadnych konfliktów, jak na razie wszystko układa się po naszej myśli.

Jednym z elementów przygotowań do Mistrzostw Europy, był turniej w Weronie. Jak możesz ocenić występ reprezentacji Polski na turnieju we Włoszech?

Myślę, że mogły zagrać lepiej w całym turnieju. Nie wyszedł nam mecz z Serbkami. Jeżeli spojrzymy na statystyki, to byłyśmy zdecydowanie lepsze od rywalek. Popełniłyśmy troszeczkę błędów. Grałyśmy pierwsze mecze od jakiegoś czasu i te spotkania różnie wyglądały, ale wierze, że na taką imprezę jak Mistrzostwa Europy, będziemy od samego początku skoncentrowane i zdeterminowane.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved