Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Wygrana Rośka Syców

PP: Wygrana Rośka Syców

puchar
fot. archiwum

Siatkarze Rośka Syców po niezwykle dramatycznym spotkaniu pokonali w II rundzie Pucharu Polski drużynę Grześków Kalisz. Kaliszanie prowadzili już 2:1, by ostatecznie przegrać 2:3. W następnej rundzie sycowianie zagrają z AZS PWSZ Nysa.

Początek spotkania był wyrównany do stanu 3:3. W szeregi kaliskiego zespołu wkradło się wiele nerwów, gospodarze nie mogli poradzić sobie z mocną zagrywką siatkarzy z Sycowa. Przy stanie 7:3 dla Rośka, trener Grześków – Marian Durlej był zmuszony poprosić o czas. Gdy obie ekipy powróciły na plan boju, kaliski atak nadal szwankował, więc trener gospodarzy poprosił o drugą przerwę (10:3). Po wznowieniu gry, asem serwisowym popisał się trener, a zarazem kapitan przyjezdnych Paweł Ciemny . Podopieczni Mariana Durleja w dalszym ciągu nie mogli dokładnie przyjąć zagrywki sycowian, którzy kierowali swój serwis na Łukasza Murdzię (16:7). Kaliskim zawodnikom, jeśli udało się przyjąć dokładnie piłkę, to i tak nie potrafili tego wykorzystać, bowiem atakowali piłkę w aut (22:11). Trener gospodarzy mając wykorzystane obie przerwy, dokonał zmiany w swoim zespole i na boisku pojawił się nowy nabytek kaliskiego zespołu – Michał Lipa , który zmienił innego środkowego Marcina Janczaka . Manewr ten niewiele wniósł do gry kaliskiego zespołu, bowiem przewaga, jaką mieli przyjezdni nad zespołem z Kalisza, była bardzo wysoka. Ostatni punkt dla Rośka Syców zdobył Paweł Raniszewski (25:15).

Drugiego seta otworzył skutecznym atakiem ze środka Paweł Ciemny . Siatkarzom Rośka udało się zdobyć dwupunktową przewagę, ale po trudnych zagrywkach Damiana Lisa , gospodarze doprowadzili do remisu 10:10. W tym momencie o przerwą poprosił Paweł Ciemny . Gdy obie drużyny powróciły na plac boju, siatkarzom z Kalisza udało się wyjść na prowadzenie, dzięki trudnym zagrywkom byłego zawodnika Rośka, Łukasza Murdzii (15:12). Siatkarze z Sycowa zbliżyli się do kaliszan przy stanie 16:14, ale zaczęli popełniać błędy i kaliszanie w dalszym ciągu utrzymali swoją przewagę (20:18). Gospodarzom udało się powiększyć dystans punktowy, dzięki błędom siatkarzy z Sycowa (23:20). O czas poprosił trener kaliszan, Marian Durlej . Udanym blokiem popisał się Marcin Janczak , który zakończy drugiego seta 25:22.

Początek trzeciej odsłony należał znów do przyjezdnych, którzy dzięki licznym błędom kaliszan zdobyli przewagę 6:3. Siatkarzom Grześków udało się odrobić straty, a nawet zdobyć skromną przewagę 8:6. Przy stanie 11:7 zmiany dokonał w swoim zespole Paweł Ciemny , bowiem na placu boju pojawił się Adrian Kraś , który zmienił Michała Kwasiborskiego . Ta zmiana praktycznie nic nie wniosła do gry przyjezdnych, bowiem kaliszanie systematycznie powiększali swoją przewagę (18:13). Przy stanie 20:14 na parkiecie pojawił się Robert Meier, który zmienił Michała Ulińskiego . Końcówka trzeciego seta należała do dwóch środkowych Grześków Kalisz, którzy skutecznie popisywali się atakami z krótkiej i z obejścia. W rezultacie kaliszanie wygrali tę odsłonę meczu 25:19.

Czwarty set to niemal lustrzane odbicie pierwszego, bowiem sycowianie od samego początku narzucili siatkarzom z Kalisza wysoki poziom gry, do którego nie mogli przyczaić się podopieczni Mariana Durleja . Trener gospodarzy, aby wzmocnić przyjęcie dokonał zmiany, bowiem na placu boju pojawił się Artur Przybył , który zmienił Piotra Mazurka przy stanie 15:8 dla sycowian. Kaliszanie próbowali odrobić straty, ale nie pozwalała im na to mocna zagrywka siatkarzy z Sycowa, którzy nie zdobywali punktów bezpośrednio z zagrywki, ale na tyle utrudniali rozgrywanie akcji gospodarzom, że ci musieli plasować piłkę tuż za blok. Sycowianie byli dobrze ustawieni w obronie i dokładnie dogrywali piłki do swojego rozgrywającego, a ten umiejętnie je dzielił pomiędzy swoich kolegów. Czwarty set zakończył się błędem Piotra Mazurka , który przekroczył linię ataku (25:19).



Tie – break to zacięta i wyrównana walka obydwu zespołów. Długo żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć dwupunktowej przewagi (4:4). Przy stanie 8:8 asem serwisowym popisał się siatkarz Rośka Syców – Adrian Kraś . Następne dwie akcje to popis gry Grześków Kalisz, bowiem gospodarze obronili ataki sycowian, po czym sami wypracowali skuteczne kontry (11:9). Goście nie mogli się zgodzić z werdyktem sędziego, a zwłaszcza Mateusz Sobieraj , który został ukarany za niesportowe zachowanie. Grześki Kalisz prowadzili 12:9. Kiedy wydawało się, że to gospodarze zwycięsko wyjdą z tego pojedynku, sycowianie nie wzmocnili zagrywki, ale wykonali ją w taki sposób, że kaliszanie nie byli w stanie nawet dograć piłki do rozgrywającego. Ostatni punkt dla Rośka Syców zdobył Paweł Ciemn y (15:13).

Grześki Hellena Kalisz – MKS Kama Rosiek Syców 2:3

(15:25, 25:22, 25:19, 19:25, 13:15)

Składy zespołów:
Grześki: Haładus, Porada, Lis, Janczak, Melnerowicz, Murdzia, Wroniecki (libero) oraz Misiak, Lipa, Mazurek i Przybył.

Rosiek: Majka, Kwasiborski, Ciemny, Raniszewski, Uliński, Górski, Dzikowicz (libero) oraz Sobieraj, Meier, Radojewski i Kraś.

Po meczu powiedzieli:
Paweł Ciemny (trener Rośka) – Zwycięstwo cieszy, ale poziom, w jakim tego dokonaliśmy, już nie. W pierwszym secie dosyć wysoko zwyciężyliśmy, natomiast w drugiej partii popełniliśmy zbyt dużo własnych błędów. Trzecia odsłona była najsłabsza w naszym wykonaniu. W czwartym secie udało nam się znaleźć optymalną szóstkę i na szczęście udało nam się wygrać. Tie – break był bardzo nerwowy, ale w końcówce seta dopisało nam szczęście i wygraliśmy. W naszym zespole występują zbyt duże wahania formy, ciągle szukamy tej najlepszej szóstki.

Marcin Janczak (środkowy Grześków) – Pierwszego seta przegraliśmy dosyć gładko i to po naszych błędach. Później skupiliśmy się na dobrym przyjęciu, poprawiliśmy zagrywkę i przestaliśmy sami się mylić. Sami zmuszaliśmy przeciwnika do błędu i dlatego zwyciężyliśmy w dwóch setach. Czwarta odsłona to porażka na własne życzenie, chociaż rywale z Sycowa zagrali tą partię bardzo dobrze. Na temat tie – breaka ciężko jest cokolwiek powiedzieć. Myślę, że znów zadecydowały własne błędy, kto popełnił ich mniej ten zwyciężył.

Zobacz również:

Wyniki Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved