Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Startuje „Potężna Liga Pięknej Siatkówki”

Startuje „Potężna Liga Pięknej Siatkówki”

x - [stare] PlusLiga
fot. archiwum

Kryzys na światowych rynkach ominął polskie parkiety. Mocarstwowe sny polskich klubów siatkarskich stają się rzeczywistością - czytamy w "Przeglądzie Sportowym". Startujące 9 października rozgrywki zapowiadają się bowiem pasjonująco.

Jesteście najlepsi. Takiej oprawy wokół siatkówki nie ma nigdzie na świecie. No chyba że u nas w Brazylii – mówił Giba , patrząc w zeszłym sezonie, jak dziesięć tysięcy widzów bawi się na meczu Ligi Mistrzów w łódzkiej hali sportowej.

Taka frekwencja była rekordem, zdjęcia z meczów PGE Skry z Iskrą Odincowo obiegły europejskie portale siatkarskie. A przecież w tym sezonie ma być jeszcze lepiej i to nie tylko z zespołem mistrza Polski, ale przede wszystkim z całą ligą. Jej skrót PLPS warto zacząć czytać nie jako "Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej", a Potężna Liga Pięknej Siatkówki.

Wcześniejsze deklaracje władz PZPS dotyczące siły polskiej siatkówki były przesadzone. Przede wszystkim brakowało argumentów na obronę twierdzeń o potędze. Bo kluby nie zdobywały pucharów, a i reprezentacji brakowało spektakularnych sukcesów. Balon był więc systematycznie pompowany, ale wraz z jego wzrostem bardziej niż podziw rosła obawa, że z wielkim hukiem pęknie. Tym bardziej że części klubów nie omijały kłopoty finansowe.



W tym sezonie już nikt nie będzie mógł narzekać – mówi prezes PLS Artur Popko. Trudno nie przyznać mu racji. W Polsce zagra przecież aż 10 aktualnych mistrzów Europy i jeden finalista tej imprezy. Stephane Antiga jest zresztą siatkarzem genialnym, którego transfer do Bełchatowa przed dwoma laty ostatecznie przekonał wszystkich w Europie, że warto przyjeżdżać nad Wisłę. Nic więc dziwnego, że teraz zawodnicy o uznanych nazwiskach wybierają Polskę, choć nie brakuje dla nich ofert z Włoch lub Francji i Belgii.

*Więcej w "Przeglądzie Sportowym"
* Autorem tekstu jest Żelisław Żyżliński


PlusLiga rozkwitła po zdobyciu przez Polaków wicemistrzostwa świata w 2006 roku. Teraz, po tureckiej wiktorii, może nabrać jeszcze większej atrakcyjności. Do Polski z Włoch powrócił wychowanek Chemika Bydgoszcz Michał Winiarski , ale na jego decyzję nie miało wpływu złoto, choć je wykrakał w sms do Pawła Zagumnego . Niestety „Guma" wybrał Panathinaikos Ateny.

– Co nam da ten złoty medal? – „Express" pyta Waldemara Wspaniałego, trenera Delecty.

Podejrzewam, że od tego nie przybędzie nagle pieniędzy w klubach, a sponsorzy nie będą pchali się oknami, ale na pewno przybędzie kibiców na trybunach – tłumaczy trener bydgoskich siatkarzy. – Już w ubiegłym sezonie, gdy graliśmy w „Łuczniczce" ze Skrą Bełchatów, hala była prawie pełna, a kibice żywiołowi. Teraz, gdy mamy dwóch mistrzów Europy, może być tylko lepiej z frekwencją. Nie tylko na meczach z mistrzem Polski.

źródło: Express Bydgoski, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved