Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Siatkówka wciąż w cieniu futbolu

Siatkówka wciąż w cieniu futbolu

x - [stare] Powrót siatkarzy z ME, autobus
fot. archiwum

Wicemistrzostwo świata, mistrzostwo Europy, regularnie grające zespoły w Lidze Mistrzów to wciąż za mało, aby siatkówka stała sie w Polsce sportem narodowym. "To sport dla lamusów", "zapomnimy o sukcesie siatkarzy" - twierdzą komentatorzy.

Złoto na mistrzostwach Europy w Turcji to wciąż za mało, aby siatkówka stała się bardziej popularna niż futbol. Nasza kopana mimo spektakularnych porażek wciąż zajmuje w sercach kibiców miejsce na tronie. Powód?

Siatkówka jest to generalnie gra plażowa, w której możemy być nawet mistrzami, a i tak nikt dla niej nie umrze. W siatkówkę – przysięgam, podobnie jak w piłkę ręczną – grają lamusy. Goście, którzy do niczego się nie nadają i mają zazwyczaj zwolnienia z WF-u. Wielcy, niezgrabni, wychowani na kurczakach, tyle tylko że ładni – pisze na łamach dziennika "Polska The Times" Paweł Zarzeczny .

Siatkówka, przez to że jest fajną, niekonfliktową zabawą, może nas, w rodzinie, przed tym telewizorem połączyć. Przy niej nie można się pokłócić o karnego – jak o karnego na nożnej. W siatkówce nie ma spalonego – twierdzi Zarzeczny .



Wtórują mu w tym wielcy przed laty siatkarze. – Wystarczy, by piłkarska reprezentacja odniosła jeden spektakularny sukces, a kibice natychmiast zapomną o sukcesach siatkarzy. Tak jest prawda – mówi dla dziennika "Sport" Ryszard Bosek , mistrz świata i mistrz olimpijski.

Niestety, rzeczywistość okazuje się dla siatkarzy niezwykle brutalna. Ich koledzy piłkarze, pomimo swojej przeciętności – by nie powiedzieć marności – inkasują o wiele większe pieniądze. Dysproporcje są tutaj wielkie. Za przykład niech posłużą nam dwaj reprezentanci Polski – Michał Winiarski i Wojciech Łobodziński .

Pierwszy w ubiegłym sezonie był jednym z najlepszych zawodników na świecie. Z Itasem Trentino zwyciężył w Lidze Mistrzów i sięgnął po tytuł wicemistrza Włoch. W Trentino "Winiar" inkasował około 300 tysięcy euro rocznie, czyli tyle samo ile Łobodziński w Wiśle. Aż strach podawać sumy jakie przelewane są na konta naszych najlepszych piłkarzy grających na Zachodzie i Wschodzie.

źródło: sport.wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved