Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Pierwsze brawa dla Asseco Resovii

Pierwsze brawa dla Asseco Resovii

x - [stare] Resovia Rzeszów
fot. archiwum

Rzeszów kocha siatkówkę. 3000 kibiców głośnymi brawami witało wczoraj w hali na Podpromiu siatkarzy Asseco Resovii. Owacyjnie przyjęto "złotą drużynę" z lat 70. Szczególnie ciepło przyjęto nowych zawodników. Wszyscy wybiegali na boisko, robili honorowe kółko przed publicznością pozdrawiając się nawzajem.

Brawa otrzymali także nieobecni na wtorkowej przedsezonowej prezentacji Krzysztof Ignaczak, któremu w poniedziałkowy wieczór urodziła się córka Dominika i Fin Mikko Oivanen, który już kończy urlop po mistrzostwach Europy i lada dzień dołączy do kolegów.

Na boisku stanęły razem trzy pokolenia siatkarzy. Kadeci AKS-u Resovii – mistrzowie Polski, seniorzy Asseco Resovii – wicemistrzowie kraju i czempioni ze złotej drużyny z lat 70. Witano ich jak mistrzów świata. Nie zapomniano o sponsorach, dzięki którym mamy nad Wisłokiem taką eksportową drużynę.

"Rzeczywiście powitanie było wzruszające. Musiałem być na tej uroczystości, bo przecież przywołano na niej pamięć i postać naszego trenera. Pomysł z odsłonięciem tablicy upamiętniającej Jana Strzelczyka, z którym się przyjaźniłem, a potem propozycja prezydenta miasta, aby hala nazwana została Jego imieniem są wspaniale. To najlepsza decyzja, jaka może zapaść" – dzielił się wrażeniami Stanisław Gościniak, kapitan tamtego temu.



Kiedy ubrany w resoviacką koszulke prezydent Tadeusz Ferenc po osłonięciu tablicy zaproponował, aby hala przyjęła nazwę Jana Strzelczyka, kibice zareagowali brawami. Za wszystkie inicjatywy i pamięć Strzelczyku podziękowała Jego żona Magda.

Tablicę umieszczono już na jednym z filarów przy wejściu do hali.

Końcowym akordem tego sympatycznego i wzruszającego wieczora otwierającego nowy sezon siatkarski w Rzeszowie był mecz sparingowy: Asseco Resovia – Jadar Radom. Trener Ljubo Travica rozpoczął spotkanie szóstką pełną nowych graczy: Redwitz, Wika, Grzyb, Kreek, Papke, Akhrem, na libero grał Głód. W drugiej partii kibice oglądali w akcji Mateusza Mikę, kolejnego nowego gracza w naszym zespole. Wyraźnie stremowany był Estończyk Kreek, który pierwszy raz trenował ze swoją nową drużyną w poniedziałek, ale sobie radził.

"Bardzo fajna, sympatyczna impreza. W nowym sezonie naszym chłopakom życzymy medalu, przynajmniej srebrnego. Jak zawsze, mogą na nas liczyć. Będziemy z nimi w kraju i zagranicą na meczach Ligi Mistrzów" – zapewnił Marcin Pęckowski, szef klubu kibica rzeszowskiej drużyny.

Autor: Marek Bluj

źródło: Dziennik Nowiny

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved