Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Gwiazdy Wagnera: Ta ekipa może pójść w nasze ślady

Gwiazdy Wagnera: Ta ekipa może pójść w nasze ślady

Polska Siatkówka - logo
fot. archiwum

Złota polska drużyna - tak w latach siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych mówiło się o polskich siatkarzach. Ekipa która nie tylko wygrywała, ale też wyznaczała trendy w światowej siatkówce. Czy aktualni mistrzowie Europy i trener Daniel Castellani mogą pójść ich śladami i zdominować światową siatkówkę?

"Bez dwóch zdań tak" – mówi Zbigniew Zarzycki, który już przed Izmirem uważał, że stać nas na złoty medal. – "Mają wszystko. Zdolnych siatkarzy, zdrową rywalizację na każdej pozycji, no i trenera, który nie tylko wymaga, ale też potrafi dać coś od siebie. Dla niego drużyna jest najważniejsza. Nie powiem oczywiście, że teraz zgarniemy złoto mistrzostw świata i olimpiady, bo poziom jest coraz bardziej wyrównany. Ale z drugiej strony pokażcie mi drugą drużynę na świecie, której trener ma do wyboru 20 siatkarzy na najwyższym poziomie. W Brazylii chcą, żeby tak było. W Rosji może tak, ale oni wciąż nie mogą poradzić sobie ze słowiańską mentalnością" – uważa Zarzycki.

Mistrzostwo świata w 1974 roku, mistrzostwo olimpijskie w 1976 roku. Pięć srebrnych medali mistrzostw Europy. To była właśnie legendarna drużyna Huberta Jerzego Wagnera.

"Mamy duże szanse, by w ciągu najbliższych lat z każdej imprezy przywozić medal" – dodaje Ryszard Bosek."Nie ma nic lepszego niż konkurencja w ekipie. U nas też była. Ja musiałem wygrać walkę z Rybaczewskim, Karbarzem czy Lubiejewskim."



"I tak jak teraz nikt się nie obrażał. My naprawdę się szanowaliśmy. Nie zawsze się kochaliśmy, ale byliśmy co najmniej kumplami – dodaje Marek Karbarz. – Na boisku widać, że to jest ekipa, że oni naprawdę się lubią, chcą grać ze sobą, a to podstawa" – uważa Zarzycki.

"Nie ma jednak co porównywać naszej ekipy z tą obecną. Siatkówka zmieniła się w sposób kosmiczny. My graliśmy o wiele bardziej kombinacyjnie. Dziś to niemożliwe, bo siła zagrywki jest taka, że trudno aż o tak precyzyjne dogranie do siatki. Dziś akcje są dużo prostsze, ale szybsze" – dodaje Gościniak, genialny rozgrywający, który jednak na igrzyska do Montrealu nie pojechał, bo złamał zakaz Wagnera i wyjechał grać do USA.

Karbarz:"Tamtą decyzją Jurek pokazał, że nie ma ludzi niezastąpionych. I wygrał. W tych mistrzostwach też tak było. Może stało się to przypadkowo, ale dziś wiemy, że bez Wlazłego czy Winiarskiego możemy wygrywać. To bardzo pomoże drużynie."

"No i jeszcze jedno. My też byliśmy taką mieszanką młodych i starszych zawodników. Edek Skorek, Zbyszek Zarzycki czy ja mieliśmy po 30 lat. Tomek Wójtowicz czy Wojtek Czaja po 20. Dziś jest identycznie. Guma, Plina czy Grucha mają po 30 lat" – dodaje Gościniak."Wagner pozwolił nam pić" – mówi Bosek."Czasami piliśmy razem z nim, i to nie mało" – nie kryje Karbarz.

*Więcej w Polska The Times

Autor: Robert Małolepszy

źródło: Polska The Times

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved