Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Andrzej Niemczyk: Umarł król, niech żyje król

Andrzej Niemczyk: Umarł król, niech żyje król

Andrzej Niemczyk
fot. archiwum

Ponownie Turcja okazała się szczęśliwa dla polskiej siatkówki. Najpierw w 2003 roku  biało-czerwone wywalczyły mistrzostwo Europy, a sześć lat później ich sukces powtórzyli koledzy po fachu. Jak wyczyn Polaków ocenia były trener Złotek - Andrzej Niemczyk?

Co pan czuł po wczorajszym meczu?

Andrzej Niemczyk: Po wczorajszym triumfie zakręciła mi się łza w oku, mimo tego, że już ponad pięćdziesiąt lat siedzę w siatkówce. Jestem bardzo dumny z chłopaków. To co chłopcy razem z trenerem Castellanim zrobili jest czymś niesamowitym. Czapki z głów dla nich.

Czy przed mistrzostwami wierzył pan, że Polska może sięgnąć po złoty medal?



Przewidywaliśmy, że ten zespół ma szansę wejść do finałowej czwórki. Sam trener Castellani powiedział, że planem minimum będzie awans do półfinału, ale tak naprawdę ta drużyna tworzyła się w trakcie turnieju. Jak w półfinale trafiliśmy na Bułgarię to były trzy problemy. Nie wiadomo było, czy skuteczną bronią Bułgarów będzie zagrywka. Nie udało im się jej wykonać. Zdenerwowani byli bardziej niż my, a dodatkowo Paweł Zagumny zagrał wspaniale pod względem taktycznym. Często zdarzało się, że rozgrywał piłki bez bloku, a to się rzadko zdarza w męskiej siatkówce. W takich meczach budowało się przeświadczenie, że jest szansa na złoto. Obawiałem się meczu z Francją. Oni są cwani, ale my mamy materiałowo i fizycznie lepszy zespół i to zadecydowało o naszym zwycięstwie.

Jaka przyszłość czeka męską reprezentację? Pewnie ciężko będzie obronić tytuł mistrzowski…

Mnie się udało, więc dlaczego ma się im nie udać? Zrobili to w jeszcze lepszym stylu niż żeńska reprezentacja. My pierwszy złoty medal zdobyliśmy z jedną porażką, a oni bez przegranej. Chłopcy powinni za dwa lata wywalczyć bez kłopotu kolejne złoto (śmiech). Ten zespół ma wielkie rezerwy. Mi nikogo nie brakowało na mistrzostwach Europy, a oni bez kluczowych zawodników zdobyli złoto.

Podczas tych mistrzostw Europy narodziły się nowe, polskie gwiazdy

– Umarł król niech żyje król. Gwiazdy rodzą się w takich turniejach. Kiedyś narodziła się gwiazda Gruszki, dziś pokazał się Kurek, jutro narodzi się Bartman. Dobra praca z młodzieżą sprawia, że co jakiś czas do zespołu dołączają nowi siatkarze, którzy potem stają się gwiazdami.

Jakie będą dalsze losy Bartosza Kurka?

To tylko pan Bóg wie. Ja życzę mu jak najlepiej. Ma warunki ku temu, aby wyrosnąć na klasowego zawodnika.

źródło: Polsat News, TVP Info

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved