Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ostatnie okrążenie

Ostatnie okrążenie

Strefa Siatkówki
fot. archiwum

Droga do finału ME rozpoczęła się 17. stycznia, z dniem, gdy selekcjonerem reprezentacji Polski został mianowany Daniel Castellani. Minęły tygodnie i miesiące, czasem trąciło niepowodzeniami, ale sukces przyszedł w najbardziej oczekiwanym momencie.

Było mi niewesoło, gdy Finowie lali nas niemiłosierni w spotkaniach Ligi Światowej. Ja, a jak się domyślam wielu innych kibiców, nie byliśmy przyzwyczajeni do tak srogich porażek. Raul Lozano poważnie traktował LŚ, w 2007 roku Polska wygrała nawet wszystkie pojedynki grupowe. Castellani stał na podobnym skrzyżowaniu co poprzednik, ale nie wahał się, gdy wybierał własną wizję, mimo iż koszty zdawały się wysokie. Okazało się, ku jeszcze większemu zmartwieniu selekcjonera, że nie będzie mógł skorzystać z trójki podstawowych graczy. Ilu trenerów załamałoby ręce? Wielu, ale Daniel Castellani czekał na profity ze słabego występu w LŚ. Takowe uzyskał, gdy w Gdyni poprowadził zespół do triumfu w eliminacjach do MŚ, a Izmir stanie się największym symbolem niesamowitego instynktu trenera reprezentacji.

Przyznaję, nie zawsze było mi po drodze z decyzjami Castellaniego. Na ostrą krytykę się nie odważyłam, raczej starałam się zaciskać zęby i czekać. Ale wspomnieć o wątpliwościach trzeba, bo miałam je szczególnie po klęskach z Brazylią w Łodzi, jak po wspomnianych, słabych pojedynkach z Finlandią. Cieszy mnie, że selekcjoner rozwiał je, zdmuchnął z powierzchni ziemi, usunął z świadomości wynikami, które są wyrocznią stanowiąca o być albo nie być. Teraz przed Argentyńczykiem i polskimi siatkarzami ostatnie okrążenie w tym wyścigu, z tyłu czai się tylko Francja.

Z jednej strony boję się tego meczu, z drugiej zaś- jestem przekonana, że taka gra jak z Bułgarią obliguje Polaków wyłącznie do złota. Francuzi po boju heroicznym, wbrew prawom natury, wygrali z wiecznie faworyzowaną Rosją. Gładkie zwycięstwo w półfinale nie może uśpić czujności; Polacy muszą być zimni, wyrachowani, bezwzględni. Mentalnie twardzi jak skała, nie do złamania i nie do przejścia. Taki stan udało się naszym reprezentantom osiągnąć w starciu z Bułgarami. W ostatnim meczu turnieju nie muszą grać pięknie, nie muszą w każdej akcji doprowadzać rywali do rozpaczy. Ten ostatni mecz muszą wygrać w szatni, tak naprawdę ten finał już się skończył, tak naprawdę wyrok już zapadł. Wierzę, że to na szyjach naszych siatkarzy zawisną złote medale, a ich roześmiane i szczęśliwe twarze będą nam towarzyszył w myślach jeszcze długo po zakończeniu ME w Turcji.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved