Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski: Wygrana Grześków Kalisz

Puchar Polski: Wygrana Grześków Kalisz

Kalisz
fot. archiwum

Podopieczni Mariana Durleja pokonali przed własną publicznością AZS Zielona Góra 3:0 w pierwszej rundzie Pucharu Polski. W następnej kolejce, również na własnym parkiecie kaliszanie zagrają z Rośkiem Syców, który otrzymał wolny los.

Początek pierwszego seta to wyrównana walka obydwu zespołów, ale po błędach w ataku siatkarzy z Zielonej Góry, kaliszanie wypracowali przewagę (6:4). Zielonogórzanie przez długi czas nie mogli zdobyć punktu, bowiem mylili się w ataku oraz „nadziewali się" na dobrze ustawiony kaliski blok (12:4). Trener, a zarazem kapitan AZSu – Tomasz Paluch poprosił o przerwę dla swojej drużyny. Po wznowieniu gry kaliszanie w dalszym ciągu grali bardzo dobrze zagrywką i obroną. W kaliskim zespole „błyszczał" nowy nabytek, przyjmujący Łukasz Murdzia . Trener zielonogórzan szukał rozwiązania w zmianach i na parkiecie pojawił się Piotr Gałka , który zmienił Mikołaja Mariaskina . Niestety i ten manewr zawiódł, bowiem gra akademików z Zielonej Góry w dalszym ciągu pozostawała wiele do życzenia. Kaliszanie w przeciwieństwie do swoich rywali nie mylili się w ataku oraz wykorzystywali kontry (22:11). Przy stanie 24:12 dla gospodarzy, kaliszanie zupełnie się rozluźnili, bowiem na środku siatki „szalał" środkowy zielonogórzan Mateusz Świerzewski , który popisywał się efektownymi atakami z krótkiej (24:16). O czas zmuszony był poprosić trener Grześków Kalisz – Marian Durlej . Gdy obie ekipy powróciły na parkiet, pierwszą partię zakończył Piotr Gałka, który wykonał zagrywkę w siatkę 25:16.

Przebieg drugiej odsłony należał do przyjezdnych, którzy dzięki atakowi z krótkiej i pojedynczym bloku Mateusza Świerzewskiego, zielonogórzanie prowadzili 3:1. Od tego momentu na parkiecie była wyrównaną walka, żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć dwupunktowej przewagi (7:7). Trzy następne punkty „padły łupem" zielonogórzan, którzy dzięki skutecznym atakom z lewego skrzydła Wojciecha Lisa i pomyłce w ataku Krzysztofa Porady , prowadzili (10:7). Zaniepokojony nieskutecznymi akcjami swoich podopiecznych, Marian Durlej poprosił o czas. Gdy drużyny powróciły na plac boju, kaliszanie rozpoczęli pościg za przeciwnikami i udało im się dogonić akademików z Zielonej Góry przy stanie przy stanie (13:13). O czas poprosił trener AZSu Tomasz Paluch . Po wznowieniu gry, inicjatywę na parkiecie przejęli gospodarze, którym skutecznym atakom Krzysztofa Porady i kapitana kaliskiego zespołu Łukasza Murdzi , udało się wypracować trzypunktową przewagę (18:15). Zielonogórzanie jednak nie poddawali się i próbowali dogonić swojego rywala. Zamiaru swojego nie zrealizowali, bowiem nie mogli przebić się przez blok kaliskiego zespołu 22:18. O drugą przerwę poprosił Tomasz Paluch, jednak czas niewiele wniósł do gry akademików z Zielonej Góry, bowiem po powrocie na boisko asem serwisowym popisał się Łukasz Murdzia (23:19). Ostatni punkt dla Grześków Kalisz zdobył środkowy kaliskiego zespołu Damian Lis, który efektownie zakończył drugiego seta 25:19.

Trzeci akt to popis kaliskiego zespołu we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, bowiem już od początku trzeciej partii, kaliszanie narzucili własny styl gry, do którego nie mogli przystosować się siatkarze AZSu Zielona Góra 4:1. Jednak dwa następne punkty zdobyli podopieczni Tomasza Palucha, bowiem kaliszanie atakowali w aut (4:3). Gospodarze szybko „obudzili się" i natychmiast powiększyli swoją przewagę 8:3. Przy stanie 14:8 o czas poprosił trener AZSu Zielona Góra – Tomasz Paluch. Przerwa nic nie wniosła do gry jego podopiecznych, bowiem w dalszym ciągu zawodnicy AZSu nie mogli zdobyć punktu, ponieważ na skrzydłach czekał już blok kaliskiej drużyny, przyjezdni próbowali ominąć przeszkodę, ale posyłali piłkę w aut 18:11. Trener zielonogórzan postanowił wziąć sprawę w swoje ręce, bowiem zastąpił on na parkiecie Wojciecha Lisa . Grający trener i kapitan niewiele pomógł swojej drużynie, bowiem często wystawiał piłki na podwójny blok. Ostatni punkt dla gospodarzy zdobył Krzysztof Porada, który efektownie zakończył to spotkanie 25:15.



Grześki Hellena Kalisz – AZS Stelmet Zielona Góra 3:0
(25:16 25:19 25:15)

Składy zespołów:

Grześki: Haładus, Porada, Lis Damian, Janczak, Murdzia, Mazurek, Wroniecki (libero) oraz Lipa

AZS: Klucznik, Mariaskin, Świerzewski, Lis Wojciech, Przyborowski, Gwadera, Zasowski (libero) oraz Gałka, Marcinkiewicz i Paluch

Marian Durlej (trener Grześków Kalisz): – To było pierwsze zwycięstwo po sparingowych spotkaniach, które nam nie wyszły. W tym meczu w moim zespole było kilka błędów w wystawie i nieporozumień w ataku. Musimy to dopracować. Mamy dwóch nowych rozgrywających. Spotkania w Pucharze Polski traktujemy jako mecze sparingowe i cieszymy się, że udało nam się pokonać rywali. Dzięki temu, że moja drużyna poważnie potraktowała rywala i odpowiednio podeszła do tego spotkania, zwyciężyliśmy. Ostatnio mieliśmy trochę ciężkie treningi i mój zespół mógł odczuwać zmęczenie, ale jak jest wola walki, to można takie mecze wygrywać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved