Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. E: Słowacy urwali seta Niemcom, Francuzi w półfinale

ME, gr. E: Słowacy urwali seta Niemcom, Francuzi w półfinale

x - [stare] Mistrzostwa Europy (M) 2009
fot. archiwum

Reprezentacje Niemiec i Słowacji mają za sobą ostatnie spotkanie w II rundzie mistrzostw Europy w grupie E. Nie zakwalifikowali się jednak do półfinałów ME. Udało się to reprezentacji Francji, która pokonała 3:1 zespół narodowy Hiszpanii.

Mecz rozpoczął się od udanego ataku Schwarza, ale po bloku na Schopsie padł pierwszy w tym spotkaniu remis, po 1. Autowe zbicie Schwarza i błąd Gunthora wyprowadził Słowaków na prowadzenie 5:2. Zmusiło to trenera Niemców do wzięcia czasu. Po nim pojedynczego bloku nie sforsował Schops (6:2), co sprawiło, iż na pierwszą przerwę techniczną Słowacy schodzili w wysokim prowadzeniem – 8:4 – po kolejnym udanym bloku Kohuta. Po powrocie na boisko Słowacy utrzymywali trzypunktową przewagę (11:8 po ataku Divisa). Świetny atak Schopsa zniwelował część strat (11:13), jednak na druga przerwę techniczną nadal pewnie prowadzili Słowacy – 16:12 – po ataku Ogurcaka. Blok Masnego na Andrae zwiększył ich przewagę do pięciu punktów – 18:13. Autowe zbicie Nemeca zniwelowało straty Niemców. O czas poprosił szkoleniowiec Słowacji – 18:16. Po nim szczęśliwie atakował Grozer (18:17), jednak skończony przez Bencza atak z sytuacyjnej piłki, dał Słowakom prowadzenie – 20:17. Czas dla podopiecznych Raula Lozano zdał egzamin. Jego zawodnicy odrobili straty i po bloku na Benczu przegrywali już tylko 20:21. Efektowne zbicie Andrae doprowadziło do remisu (21:21). Świetne obrony i skuteczność na kontrach pozwoliły Niemcom wyjść na prowadzenie 24:22, a atak w antenkę Nemeca zakończył seta ich zwycięstwem 25:22.

Drugą partię tego meczu od prowadzenia 2:0 rozpoczęli Słowacy. Pierwszy punkt dla Niemców udanym atakiem zdobył Andrae (2:1), jednak już w następnej akcji został zatrzymany (3:1). Czas dla podopiecznych Raula Lozano (4:1), pozwolił im po powrocie na boisko odrobić część strat – 3:4 po ataku Grozera. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili Słowacy – 8:6, dzięki świetnemu zbiciu z szóstej strefy Ogurcaka. Lepszy powrót na boisko zaliczyli Słowacy, udanie blokując Grozera, a chwilę później wykorzystując kontrę 0 10:6. Kolejny blok, tym razem na Andrae podwyższył ich przewagę – 12:7. Złą passę swojego zespołu przerwał Kromm, atakując skutecznie (13:8). Na druga przerwę techniczną z wysokim prowadzeniem zeszli Słowacy, po tym jak Wiebel posłał piłkę ze środka w aut – 16:10. Autowy atak Ogurcaka zniwelował część strat (16:12), a po kolejnym uderzeniu poza boisko, tym razem Divisa, o czas poprosił szkoleniowiec Słowacji – 16:13. Po nim jego podopieczni powrócili do dobrej gry i po ataku blok-aut Divisa prowadzili 19:14. W końcówce Niemcom udało się podgonić wynik – 21:18, czy po dwóch asach serwisowych Kromma – 24:21. Wypracowana jednak przez Słowaków wcześniejsza przewaga sprawiła, że iż zwyciężyli tego seta 25:21 i doprowadzili do wyrównania w meczu (1:1).

Trzecią odsłonę otworzył udany atak Grozera (1:0), a po błędzie Bencza, Niemcy prowadzili 2:1. Autowe zbicie Kromma z szóstej strefy, doprowadziło do remisu, po 4. Do pierwszej przerwy technicznej trwała wyrównana walka. Z prowadzeniem na nią zeszli Niemcy, po błędzie Divisa – 8:7. Powrót na boisko nie był udany dla Słowaków, którzy popełniając dwa niewymuszone błędy, przegrywali już 10:7. Czas dla tej drużyny, pozwolił im wrócić na boisko z lepszym nastawieniem, co zaowocowało skutecznym atakiem Divisa. Kolejne świetne kontry Niemców sprawiały jednak, iż Słowacy coraz bardziej tracili nadzieję na zwycięstwo w tej partii (13:9). Blok na Benczu zmusił trenera tej ekipy do poproszenia o drugi czas – 14:9. As serwisowy Kromma sprowadził obie drużyny na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:10 dla Niemców. Po nim Kmet nie przebił się na drugą stronę (17:10), ale skutecznie zbijał Bencz – 18:12. Blok pary Zatko-Piovarci zmniejszył przewagę Niemców do czterech punktów (19:15), jednak Ci odpowiedzieli tym samym elementem i prowadzili już 22:15. Podopieczni Raula Lozano pewnie kroczyli po zwycięstwo w tym secie (24:16 po autowym zbiciu Ogurcaka) i wygrali 25:16, dzięki świetnemu atakowi Kromma.



Czwarty set od udanej kiwki rozpoczął Sopko, ale po błędzie podwójnego odbicia Kubsa, to Niemcy prowadzili 3:2. Świetna zagrywka Grozera wyprowadziła podopiecznych Raula Lozano na wysoką przewagę – 7:4. Na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły po kolejnej świetnej zagrywce tego siatkarza (8:4). Po powrocie na boisko Słowakom udało się odrobić dwa punkty straty – 6:8, ale już w następnej akcji nie udało im się podbić kiwki Kromma. Bardzo dobre serwisy tego zawodnika pozwoliły Niemcom objąć pięciopunktową przewagę – 11:6. Pierwszą dłuższą wymianę w tej partii na swoją korzyść rozstrzygnęli Niemcy, którzy po ataku Grozera prowadzili 13:9. Efektowny atak Sopki dał Słowakom kolejny punkt – 14:11. Na drugą przerwę techniczną jednak, pewnie prowadzili siatkarze Raula Lozano – 16:12, po autowej zagrywce Bencza. Po powrocie na boisko ponownie świetnie serwował Grozer (17:12), jednak autowe zbicie tego siatkarza zniwelowało przewagę jego zespołu do zaledwie trzech punktów – 18:15. W końcówce tej partii podopieczni Raula Lozano zdołali wrócić do bezpiecznego prowadzenia (21:16) i mimo, iż Słowacy starali się gonić wynik, to jednak Niemcy spokojnie doprowadzili do piłki meczowej 24:20, po ataku Bohme, a zagrywka w siatkę Piovarci dała im zwycięstwo w secie 25:21 i całym meczu 3:1.

Niemcy – Słowacja 3:1
(25:22, 21:25, 25:16, 25:21)

Składy zespołów:

Niemcy: Schwarz (12), Andrae (7), Wiebel (4), Schops (4), Günthör (5), Steuerwald, Tille (libero) oraz Tischer (1), Böhme (8), Kromm (15), Bakumovski i Grozer (18)

Słowacja: Masny (1), Kohut (3), Ogurcak (14), Nemec (2), Kmet (5), Divis (5), Pipa (libero) oraz Bencz (13), Kubs, Piovarci (7), Sopko (5) i Zatko


Mecz rozpoczął udany atak z kontry Rouziera, a po ataku Samiki Francuzi prowadzili 2:1. Pierwszą dłuższą akcję w tym spotkaniu dynamicznym zbiciem zakończył Samica – 4:3. Dobra zagrywka Vadeleux umożliwiła Trójkolorowych objęcie wysokiego prowadzenia 8:4, po świetnej kiwce Bazina. Po powrocie na boisko po przerwie technicznej asem serwisowym popisał się Vadeleux (9:4), ale Hiszpanom udało się przerwać passę rywala zdobywając punkt ze środka. Szczęśliwy atak Samiki z szóstej strefy dał Francuzom prowadzenie 11:6. Trzy skuteczne kontry obrońców tytułu (11:9 atak Nody) zmusiły trenera Blaina do wzięcia czasu. Po nim świetnie atakował Rouzier, a blok na Falasce podwyższył przewagę Trójkolorowych – 13:9. Na drugiej przerwie techniczne Francuzi prowadzili 16:13, po tym jak Miguel Angel Falasca posłał zagrywkę w siatkę. Po raz kolejny po przerwie asem serwisowym popisał się Vadeleux, jednak blok na Antidze zmniejszył straty Hiszpanów do dwóch punktów – 18:16. Autowe zbicie Nody zmusiło trenera Velasco do wzięcia czasu (20:16). Po nim z kontry atakował Rouzier i Francuzi coraz pewniej podążali ku zwycięstwu w tym secie. Atak poza boisko Rouzier sprawił, iż o czas poprosił trener Blain. Atakujący reprezentacji Francji po powrocie na parkiet zbijał już skutecznie 23:20, i to Trójkolorowi po autowym ataku Nody objęli prowadzenie w meczu 1:0, wygrywając seta 25:21.

Drugi set tego spotkania otworzył serwis w aut Guillermo Falaski, a kiwka Vadeleux wyprowadziła Francuzów na prowadzenie 2:0. Błąd Rodrigueza w ataku zmusił Julio Velasco do wzięcia czasu. Jego zawodnicy przegrywali już 1:4. Po powrocie na boisku Rodriguez dwukrotnie nie przebił się przez blok (1:6) i o kolejny czas poprosił szkoleniowiec Hiszpanów. Dwa asy serwisowe Rouziera sprowadziły oba zespoły na pierwszą przerwę techniczną, przy stanie 8:1 dla Francji. Drugi punkt dla Hiszpanii zdobył… Rouzier, psując serwis, jednak po ataku z drugiej piłki Bazina, Trójkolorowi prowadzili 11:3. Skuteczny atak ze środka Kieffer, a chwilę później Rouzier, sprawił, iż podopieczni Phillipe Blaina osiągnęli wysoką dziewięciopunktową przewagę – 14:5. Na drugiej przerwie technicznej zespół ten wygrywał już „tylko" 16:9, po serii udanych bloków Hiszpanów. Po powrocie na boisku skutecznie zbijał Falasca (16:10), ale po błędzie jego brata Miguela Angela, Francuzi prowadzili 18:11. I w tym secie podopieczni trenera Blaina pewnie kroczyli po zwycięstwo, co umożliwiły im kolejne udane ataki i błędy wciąż jeszcze aktualnych mistrzów Europy (23:14). Piłkę setową swojej drużynie dał Vadeleux dynamicznie zbijając ze środka. Podobnie jak pierwszą partię, drugą odsłonę zakończył autowy atak Nody – 25:15.

Trzeciego seta od prowadzenia 1:0 rozpoczęli Francuzi. Po raz kolejny dobrze zafunkcjonował blok. Po udanym ataku Samiki, Trójkolorowi osiągnęli dwupunktową przewagę – 4:2. Autowe zbicie Rouziera doprowadziło do remisu – 6:6, co zmusiło trenera Blaina do wzięcia czasu. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili jednak Francuzi 8:6, dzięki świetnej zagrywce Vadeleux. Po powrocie na boisko Hiszpanom udało się doprowadzić do wyrównania (9:9), a nawet wyjść na prowadzenie 10:9, po błędzie w ataku Kieffer. Świetne zbicie Samiki pozwoliło Francuzom zremisować (11:11), a dwie akcje później mieć już dwa punkty przewagi – 13:11. Na drugiej przerwie technicznej minimalnie prowadzili Trójkolorowi (16:15 po akcji blok-aut Antigi). Po powrocie na boisko gra wyrównała się, dopiero skuteczny atak na kontrze Barcali wyprowadził Hiszpanów na dwupunktowe prowadzenie – 19:17. Czas wzięty przez Phillipe Blaina podziałał na jego podopiecznych, którzy najpierw wyrównali, a po ataku z przechodzącej piłki Kieffer objęli prowadzenie 20:19. W końcówce partii sprawa zwycięstwa była otwarta. Wyrównana walka sprawiła, iż oba zespoły miały szansę na sukces w tym secie. Vadeleux dał Francuzom piłkę meczową, zbijając skutecznie, jednak po ataku Barcali już był remis, po 24. Nerwową końcówkę wygrali Hiszpanie, którzy po ataku Palhariniego osiągnęli zwycięstwo 27:25.

Czwarty set od prowadzenia 2:1 rozpoczęli Hiszpanie, po ataku Nody. Zbicie Vadeleux doprowadziło do wyrównania – 3:3. Blok Miguela Falaski na Antidze dał Hiszpanom prowadzenie 5:3. Jednak świetny pojedynczy blok Bazina na Palharinim wyprowadził Francuzów na jednopunktową przewagę – 6:5. Na pierwszej przerwie technicznej, to jednak Hiszpanie wygrywali 8:7, po ataku Nody. Po powrocie na parkiet gra wyrównała się. Żaden z zespołów nie mógł osiągnąć bezpiecznej przewagi (9:9). As serwisowy Rouziera wyprowadził Francuzów na dwupunktowe prowadzenie – 12:10. W tym fragmencie seta świetnie w ataku spisywał się Vadeleux, a szczęśliwy atak Antigi i as Rouziera, dał Trójkolorowym czteropunktową przewagę – 16:12. Po powrocie na boisko na czystej siatce atakował Barcali (18:14), jednak z każdą kolejną akcję Francuzi byli bliżsi zwycięstwa – 20:14. Po czasie wziętym przez J.Velasco skutecznie zbijał Barcali (21:16). Piłkę meczową podopieczni trnera Blaina osiągnęli po błędzie Hiszpanów, a atak Samiki dał im zwycięstwo 25:17 w czwarty secie i 3:1 w całym spotkaniu.

Francja – Hiszpania 3:1
(25:21, 25:15, 25:27, 25:17)

Składy zespołów:

Francja: Bazin (7), Rouzier (24), Vadeleux (13), Antiga (7), Samica (17), Kieffer (10), Henno (libero) oraz Rowlandson i Takaniko
Hiszpania: Falasca G. (6), Noda (14), Salas (10), Falasca M.A. (1), Garcia-Torres (9), Rodriguez I. (3), Lobato (libero) oraz Rodriguez F., Barcala (9) i Palharini (10)

Zobacz także:

Wyniki i tabela grupy E mistrzostw Europy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved