Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Felieton: Nieważne z kim, ważne o co!

Felieton: Nieważne z kim, ważne o co!

Strefa Siatkówki
fot. archiwum

Mam nadzieję, że Polska trafi na Bułgarię bądź Rosję już w półfinale. Minimalistyczne podchodzenie do tematu zaczyna być irytujące. Te komentarze, z których wylewa się nadzieja, że Polska w walce o finał zmierzy się z rywalem ze swojej połówki turnieju...

A przecież chodzi o to, żeby zdobyć Mistrzostwo Europy! Kto jak kto, ale kibice w Polsce, siatkarze, trenerzy i eksperci nie powinni liczyć na szczęście, ale wyłącznie na siebie.

Fakt- mecze z Hiszpanią i Słowacją nam nie wyszły. Fakt – straszliwe męczarnie nie wyglądały najlepiej. Fakt – można mieć lekkie obawy. Tyle, że choć można to nie trzeba, wystarczy więcej wiary, zaufania i poczucia, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku, do tej samej stacji. Polscy siatkarze dostali nauczkę, nauczkę bezbolesną z czego trzeba się cieszyć. Nasi najgroźniejsi konkurenci do tej pory gładko sobie poczynali, ale nie ma żadnej pewności, że w decydujących starciach pozbierają się "do kupy" i zagrają kolejny dobry mecz.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego Rosja nie sięgnęła po złoty medal! Ostatni raz siatkarze ZSRR stanęli na pierwszym stopniu podium w 1991 roku na ME w Niemczech. Bułgaria na krążek w europejskim czempionacie czeka tyle samo co Polska. W 1983 roku wywalczyli brąz, byli tuż za Polakami. Ale mimo tego wciąż oba zespoły, a szczególnie ich ostatnie wyniki wywołują w nas stany lękowe. Boimy się, że ktoś wyrwie Polaków z tej zwycięskiej serii bez sentymentów i pozbawi nadziei, że wreszcie możemy zostać Mistrzami Europy. Największym, najgroźniejszym rywalem dla naszych siatkarzy, są… nasi siatkarze. I w meczu z Hiszpanią, i w meczu ze Słowacją nie radzili sobie nie dlatego, że siatkarsko przeciwnicy wciskali ich w parkiet, ale ze względu na bałagan i chaosu, który narósł w ich głowach. Czas na wielkie porządki przed najważniejszymi egzaminami.



Apeluję do Was panowie, abyście nie byli jak polscy piłkarze, którzy zapomnieli po co wychodzą na murawę. Wy nie zapomnijcie, Wy zawsze pamiętajcie, że nie ważne z kim, ważne o co! Ostatnie miesiące były szalenie dołujące, mieliśmy wszyscy wiele chwil zwątpienia, poczucia, że źle się dzieje. Pozwoliliście byśmy o tym zapomnieli, byśmy jak 2006 roku z wypiekami na twarzy czekali na kolejny mecz, który przybliża nas do medalu. Na ME nie ma Brazylii, nie zagracie także z Włochami, którzy wyrządzili wam tyle krzywdy w Pekinie. Nie słuchajcie głosów z przeszłości, ale wyliczajcie swoje zalety i przewagę nad resztą drużyn. Jesteście niemal na mecie tego maratonu, wystarczy zacisnąć powieki i wytrzymać ciężki finisz do końca. A za linią wyznaczającą metę czeka na Was wszystko – od chwil wzruszeń i satysfakcji, po szerzący się fanatyzm i miłość do reprezentacji Polski w siatkówce.

Zobacz bloga Karoliny Grychnik

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved