Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Daniel Pliński: Fajnie by było wrócić z medalem

Daniel Pliński: Fajnie by było wrócić z medalem

Daniel Pliński (Skra)
fot. archiwum

- Najważniejsze jest zwycięstwo, wygrywajmy zawsze takie spotkania 3:2 i będziemy mistrzami Europy - powiedział po meczu ze Słowacją środkowy reprezentacji Polski, Daniel Pliński. Ze Strefą Siatkówki podzieli się wrażeniami po środowym spotkaniu.

We wczorajszym spotkaniu, podobnie jak w meczu z Hiszpanią, w kluczowym momencie zafunkcjonował polski blok. – Blok jest naprawdę naszym bardzo dobrym elementem, musimy mieć do niego zaufanie. On od paru dni nas nie zawodzi, dzisiaj Marcin Możdżonek w końcówce dwa razy zablokował rywali.

Jeszcze dwa miesiące temu nikt by nawet nie postawił złamanego grosza na to, że Polacy awansują do półfinałów mistrzostw Europy. – Nikt nie wierzył, że możemy awansować do pierwszej czwórki. Nie oszukujmy się, wykonaliśmy kawał wielkiej roboty, jesteśmy bardzo szczęśliwi i troszkę zmęczeni. To jest wielka sprawa awansować do pierwszej czwórki i teraz pozostaje już tylko walka o medale – zapowiada Pliński.

W kolejnym meczu Polaków mieliśmy ponownie emocjonujące pięć setów. Czy dziś kibice też mają się spodziewać takiego dreszczowca? – Nie wiem, nie mam pojęcia – odpowiada zawodnik PGE Skry Bełchatów – Jeżeli my zagramy na swoim poziomie, to naprawdę powinnyśmy Greków ograć, ale siatkówka jest tak nieprzewidywalną dyscypliną, że ciężko prorokować.



W półfinałach trafimy na pewno na kogoś z dwójki Rosja – Bułgaria, pozostaje jeszcze jedna drużyna niewiadoma, ale dla środkowego biało-czerwonych nie ma znaczenia, z kim zagra w sobotę. – Wszystko mi jedno. Drużyna jest bardzo mocna, nie ma co wybierać przeciwnika. Trzeba grać swoją siatkówkę.

Jest jednak możliwe, że trafimy na Rosję, a mecze akurat z tym zespołem wyzwalają w Polakach dodatkową motywację: – Jakoś tak jest, że z Rosjanami zawsze toczymy zacięte boje. Ostatnio wygrywaliśmy z nimi na ważnych imprezach – na igrzyskach olimpijskich, na mistrzostwach świata. Jakbyśmy na nich trafili i ich pokonali, to by znaczyło, że mamy medal.

Pliński przyznaje, że powoli zaczyna do wszystkich w drużynie docierać, że o to po trzech latach ponownie są w czwórce najlepszych zespołów na wielkiej imprezie. – Powiem szczerze, że to do nas dociera. Tak sobie rozmawiamy i są podobne emocje, podobne dreszcze przechodzą. Fajnie by było wrócić do Polski z medalem. To się nam tak marzy. Pracowaliśmy ciężko cztery miesiące i ten medal nam się należy, ale zobaczymy, czy uda się go wywalczyć.

Z Izmiru dla Strefy Siatkówki Anna Bagińska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved