Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Piotr Gruszka: Najważniejsze, że się uzupełniamy

Piotr Gruszka: Najważniejsze, że się uzupełniamy

Piotr Gruszka
fot. archiwum

Wczorajszy mecz należał do Piotra Gruszki, który wobec słabszego dnia Bartosza Kurka, wziął na siebie ciężar zdobywania punktów. - Cieszy to, że ja grałem więcej w ataku i te ataki były skuteczne. Najważniejsze jest to, że się uzupełniamy - podsumował atakujący biało-czerwonych.

Po serii dobrych spotkań musiał przyjść moment, w którym rywale znaleźli sposób na niezwykle skutecznego do tej pory Bartosza Kurka . Jednak Polacy wczoraj po raz kolejny pokazali, że ich siłą jest zespołowość i rolę głównego zdobywcy punktów przejął Piotr Gruszka , który z tego zadania wywiązał się znakomicie. On sam zresztą bardzo się cieszy z tego powodu: – Dobrze, że tak jest. W innym meczu będzie to inny przyjmujący, czy inny środkowy i o to chodzi. Widać, że Hiszpanie przygotowali się na Bartka, bo on faktycznie zdobył bardzo dużo punktów na wysokiej skuteczności w ostatnim meczu. Wyłączyli go praktycznie od początku spotkania, więc cieszy to, że ja grałem więcej w ataku i te ataki były skuteczne. Najważniejsze jest to, że się uzupełniamy.

W czwartym secie Polacy zafundowali swoim kibicom istny dreszczowiec, bo zamiast wygrać spotkanie 3:1, pozwolili rywalom doprowadzić do tie-breaka. – My nie patrzymy na to co będzie jak przegramy, bo to nas zgubi – stwierdza atakujący biało-czerwonych. – Staraliśmy się w tym czwartym secie wrócić do gry, bo nawet jeżeli go przegramy, to żebyśmy mogli potem wrócić i kontynuować naszą grę. To troszeczkę się udało, wszedł Kuba Jarosz , były zmiany, trochę świeżości, trochę innych atakujących czy blokujących i to na pewno Hiszpanów wybiło z rytmu, a nam dało trochę odpoczynku i ostatecznie się opłaciło.

W końcówce meczu Gruszka wdał się w wymianę zdań pod siatką z przyjmującym hiszpańskiej drużyny, Sergio Noda , który napsuł wczoraj Polakom sporo krwi. – To był tak ważny moment, że chciałem go troszeczkę wyprowadzić z równowagi, bo czułem, że jestem mocny. W takich momentach ważna jest psychologia i to było po naszej stronie.



Dzisiaj Polacy zmierzą się ze Słowacją, ekipą teoretycznie słabszą niż Hiszpania, ale to wcale nie oznacza, że będzie to łatwiejsze spotkanie: – Nie można na to liczyć – mówi Gruszka . – Trzeba być tutaj naprawdę skoncentrowanym, grać swoją grę, bo zbliża się najważniejszy moment i obyśmy w tym najważniejszym momencie mogli uczestniczyć. Musimy zrobić wszystko, żeby znaleźć się w czwórce najlepszych drużyn Europy. W każdym meczu musimy teraz zagrać na maksimum naszych możliwości.

* z Izmiru dla Strefy Siatkówki Anna Bagińska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved