Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Piotr Gruszka: Mecz za meczem powoli do celu

Piotr Gruszka: Mecz za meczem powoli do celu

Piotr Gruszka
fot. archiwum

- Hiszpanie grają coraz lepiej, ale to nic dziwnego bo możliwości do tego mają spore. My jednak koncentrujemy się na swojej grze i powoli dążymy do celu - mówi Piotr Gruszka. Biało-czerwoni po raz ostatni z Hiszpanią zmierzyli się trzy tygodnie temu.

Przewaga psychologiczna jest po naszej stronie ale i tak będziemy musieli udowodnić naszą wyższość na boisku. Spodziewamy się z nimi ciężkiej walki, ale liczymy oczywiście na dobry wynik – twierdzi najskuteczniejszy w polskim zespole Bartosz Kurek.

W ekipie Hiszpanii kluczową postacią jest bardzo dobrze znany w Polsce z racji gry w bełchatowskiej Skrze, Miguel Angel Falasca.Znam doskonale możliwości polskich kadrowiczów i sposób w jaki pracuje trener Castellani – mówi kapitan reprezentacji Hiszpanii. – Biało-czerwoni bardzo silna drużyna, mimo, że nie ma przecież kontuzjowanych Wlazłego, Świderskiego i Winiarskiego. Mają jednak niesamowitego Bartka Kurka, który jest w znakomitej formie – twierdzi rozgrywający Skry, który największa siłę polskiej drużyny upatruje w wyrównanym składzie. – Siedmiu bardzo dobrych zawodników na boisku i pozostała reszta poza nim. Nie wykluczone, że pokuszą się nawet o zwycięstwo w tym turnieju. Oczywiście nie oznacza to, że my nie postaramy się Polsce przeszkodzić i z nią wygrać. Wydaje mi się jednak, że na obecną chwilę wasza reprezentacja jest mocniejsza od nas – mówi starszy z braci Falasców.

Młodszy Guillermo dopiero co wrócił do gry po blisko 8 miesięcznej przerwie, podobnie jak inna kluczowa postać mistrzów Europy z 2007 roku Jose Luis Molto. Hiszpanie zdają sobie sprawę, że obronić złoty medal będzie w Izmirze bardzo ciężko.



Tematów medalowych cały czas unikają natomiast polscy siatkarze, którzy na każdym kroku podkreślają, że nie wybiegają myślami tak daleko tylko koncentrują się na kolejnym meczu. – Oczywiście, że gdzieś tam się myśli o tym półfinale ale nie ma co teraz o tym mówić i niepotrzebnie nakręcać. Sami przestrzegamy się przed tym, bo do czwórki jeszcze daleka droga. Zachowujemy spokój i tak jak od samego początku tego turnieju, mecz za meczem powoli do celu – zapowiada Piotr Gruszka, który w Izmirze jest rozpoznawalną postacią. Przez cały ubiegły sezon grał on w miejscowym Arkasie zdobywając m.in. Puchar Turcji i Challenge Cup.

Musimy wygrać dwa z trzech meczów i w sumie nie jest istotne z kim. Wszystkie są tak samo trudne. Do kolejnych spotkań będziemy podchodzić ostrożnie, bo najważniejszy jest końcowy sukces – twierdzi kapitan Polaków Paweł Zagumny.

Hiszpanie widząc jak gramy, zdają sobie sprawę, że jesteśmy mocnym zespołem, ale oni też spisują się coraz lepiej. Nie mamy co myśleć o jakiejś przewadze psychologicznej z racji tego, że niedawno z nimi wygraliśmy. To już się nie liczy. Najważniejsze, aby skupić się na własnej grze, bo może być ona jeszcze lepsza. Są rezerwy, które można jeszcze w różnych sytuacjach wykorzystać – mówi Piotr Gruszka.


Paweł Zagumny i Miguel Angel Falasca są wybitnymi rozgrywającymi. Obaj potrafią zaskoczyć rywala niekonwencjonalnym zagraniem, obaj prezentują bezdyskusyjnie klasę światową i są dla swoich reprezentacji zawodnikami kluczowymi.

Dziś w Izmirze przy świecących pustkami trybunach staną po przeciwnych stronach siatki. Nie taką oprawę powinna mieć rywalizacja dwóch siatkarzy, mających w kolekcji tytułu najlepszych rozgrywających wielkich imprez. Przecież nawet ich walka na boiskach PlusLigi w minionym sezonie była wydarzeniem kolejki, choć dochodziło do niej w sezonie zasadniczym, a nie wtedy, gdy stawką były już medale. (…)

Forma Zagumnego

Polak rozgrywa w Izmirze świetnie, Falasca ma spore problemy. Dyspozycja dwóch liderów dobrze ilustruje także różnicę między dwoma zespołami – obrońcy tytułu są wyraźnie przemęczeni rozgrywkami Ligi Europejskiej (doszli tam do finału), a starsi Polacy, w tym Zagumny, są głodni gry, cieszący się siatkówką po odpoczynku od Ligi Światowej. Falasca sam przyznaje, że on i jego koledzy kiepsko się czują, że osłabienie po kontuzjach części zawodników i brak innych jest bardzo widoczny. Daniel Castellani takich kłopotów nie ma – Zagumny i jego koledzy czują się świetnie i grają tak, że braku kontuzjowanych niemal nie widać.

Rewanż za… Izmir

Zagumny powinien mieć jeszcze jedną motywację – w styczniu 2008 Polska przegrała z Hiszpanią 2:3 w grupowym meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich i potem, mimo niezłej gry, odpadła w grupie, bo Hiszpanie odpuścili ostatnie spotkanie Holandii. Rzecz działa się w Izmirze, w tej samej hali Halkapinar. Teraz czas na rewanż.

Autorem tekstu jest Żelisław Żyżyński

źródło: Przegląd Sportowy, Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved