Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Grupa E: Niemcy i Francuzi zwycięscy

Grupa E: Niemcy i Francuzi zwycięscy

x - [stare] Mistrzostwa Europy (M) 2009
fot. archiwum

Niezwykle ciekawie wygląda sytuacja w grupie E. Nadal teoretyczne szanse na zajęcie drugiego miejsca w grupie mają cztery reprezentacje. Wiele wyjaśni jutrzejszy pojedynek Francuzów z Grekami, którzy aktualnie zajmują kolejno drugą i trzecią pozycje.

Od bardzo dobrej gry blokiem rozpoczęli spotkanie nasi zachodni sąsiedzi, którzy wielokrotnie właśnie w ten sposób powstrzymywali ataki przeciwników. W połączeniu ze słabą dyspozycją Nikolaosa Roumeliotisa spowodowało to bardzo wysoką przewagę Niemców. Pogubieni Grecy nie potrafili odnaleźć skutecznej metody na odrobienie strat dzielących ich od rywala. Ostatecznie przegrali oni 25:14. Seta zakończył dobrze spisujący się we wtorek Jochen Schöps.

Grecy rozpoczęli seta drugiego niezwykle zmotywowani. Znacznie poprawili grę w przyjęciu, co bardzo szybko „przełożyło się" na obraz gry. Wyrównana wymiana ciosów trwała do stanu 9:9. Wtedy to siatkarze z Hellady znacznie poprawili grę w polu serwisowym, dzięki czemu wypracowali trzypunktową przewagę (13:10), a Raul Lozano poprosił o czas. Jego podopiecznym udało się ponownie doprowadzić do remisu (16:16). Próba kolejnej „ucieczki" Greków również została udaremniona przez ich rywali (22:22). Końcówka seta była bardzo zacięta. Po niemieckiej stronie siatki bardzo dobrze spisywał się Georg Günthör i Bjorn Andrae. Seta zakończył ten pierwszy obijając blok rywala.

Pomimo wyrównanej walki w otwarciu seta trzeciego, po pierwszej przerwie technicznej Grecy zbudowali dwupunktową przewagę, którą utrzymali do końca seta (11:9). Dobra gra w przyjęciu i obronie znacznie im to zadanie ułatwiła. Ostatecznie siatkarze z Hellady wygrali 25:21.



Znajdujący się na fali wznoszącej Grecy dobrze rozpoczęli seta kolejnego. Po pierwszej przerwie technicznej inicjatywę zaczęli jednak przejmować Niemcy, wśród których Jochen Schöps oraz Bjorn Andrae kończyli większość kierowanych do nich piłek. Dodatkowo też wzmocniona przezeń zagrywka znacznie im to zadanie ułatwiała. Bez większych problemów Niemcy dowieźli wypracowaną w pierwszej fazie seta przewagę dzięki czemu wygrali 25:21.

Niemcy – Grecja 3:1
(25:14, 33:31, 21:25, 25:21)

Składy zespołów:
Niemcy: Schwarz (17), Andrae (15), Wiebel (8), Schöps (22), Günthör (10), Steuerwald (2), Tille (libero) oraz Tischer (1), Kromm, Bakumovski i Grozer (2).
Grecja: Christofidelis (15), Tzourtis (10), Prousalis, Roumeliotis (16), Smaragdis (4), Baev (16), Papadimitriou (libero) oraz Armenakis (3), Kournetas, Karipidis, Pantaleon (5) i Lappas (1).

 


Od wyrównanej walki rozpoczęło się spotkanie Słowaków z Francuzami. Ci drudzy, po pierwszej przerwie technicznej rozpoczęli budowanie przewagi nad przeciwnikami. Przy stanie 15:12 słowacki szkoleniowiec poprosił swych podopiecznych do siebie. Sytuacja nie zmieniła się po wznowieniu rywalizacji. Nasi południowi sąsiedzi rozpoczęli pogoń za rywalem, gdy na tablicy wyników pojawił stan 19:14. Wtedy to Słowacy odrobili trzy oczka w jednym ustawieniu (17:19). Pierwszy atak został przez trójkolorowych odparty, bowiem szybko doprowadzili oni do 22:18. Po kilki chwilach Słowakom udało się zniwelować dystans do jednego oczka (23:22, 24:23), ale decydujące słowo ponownie należało do Francuzów, którzy wygrali 25:23.

Drugą odsłonę bardzo dobrze rozpoczęli Słowacy, którzy w otwarciu prowadzili już 4:0. Ich rywalom udało się wyrównać, ale inicjatywa cały czas znajdowała się po stronie naszych południowych sąsiadów. Po pierwszej przerwie technicznej cały czas utrzymywała się jedno, lub dwupunktowa przewaga Słowaków. Dobra postawa Ogurcaka pozwoliła im na schodzenie przy prowadzeniu 16:13 na drugą przerwę techniczną. Jednak po chwili Francuzi znacznie poprawili swoją grę, dzięki czemu doprowadzili do wyrównania 17:17 oraz zaciętej końcówki. W walce na przewagi lepsi okazali się być reprezentanci Słowacji, którzy zwyciężyli 26:24.

Pomimo prowadzenia trójkolorowych 8:4 na pierwszej przerwie technicznej, dobra gra Kmeta doprowadziła do wyrównania stanu rywalizacji na 9:9. Prośba o czas trenera Blaina poskutkowała, bowiem jego podopieczni bardzo szybko zbudowali kolejną przewagę nad przeciwnikami. Tym razem wyniosła ona aż pięć oczek (20:15), ale i tym razem Słowacy próbowali je zniwelować. Sztuka ta prawie im się udała, bowiem po ataku Kohuta było już 23:22. Niestety dla nich, kolejne dwie akcje padły łupem Francuzów, którzy wygrali 25:22.

Set czwarty bardzo dobrze rozpoczęli Francuzi, którzy jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną wypracowali czteropunktową przewagę (5:1). Po kilki chwilach, dzięki dobrej grze Vadeleuxa wzrosła ona o jeszcze jedno oczko (10:5). Gdy wydawało się, że trójkolorowi bez problemów wygrają czwartego seta, Słowacy po raz kolejny dziś rozpoczęli szaleńczą pogoń za rywalem. Udało im się zmniejszyć straty do dwóch oczek (22:20), ale wtedy wiatr w żagle złapali Francuzi, którzy odparłszy atak wygrali 25:21.

Francja – Słowacja 3:1
(25:23, 24:26, 25:22, 25:21)

Składy zespołów:
Francja: Bazin (6), Rouzier (20), Sol (3), Antiga (13), Samica (17), Kieffer (7), Henno (libero) oraz Vadeleux (5) i Takaniko
Słowacja:
Masny, Kohut (6), Sopko (8), Ogurcak (15), Nemec (7), Kmet (14), Pipa (libero) oraz Bencz (9), Kubs, Pivovarci (4), Zatko (1) i Divis jr. (3)

Wyniki i tabela grupy E II rundy mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved