Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. D: Bułgarzy pokonali Włochów, a Serbowie Czechów

ME, gr. D: Bułgarzy pokonali Włochów, a Serbowie Czechów

x - [stare] Mistrzostwa Europy (M) 2009
fot. archiwum

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu nad reprezentacją Włoch, Bułgarzy już dziś mogą spać spokojnie. Dla zawodników z Półwyspu Apenińskiego był to pierwszy pojedynek na ME. Ich jutrzejszym rywalem będą Serbowie,  którzy dziś pokonali ekipę czeską.

Reprezentacja Bułgarii z pomocą skutecznych ataków Władimira Nikołowa i Todora Aleksiewa szybko wypracowała trzypunktową przewagę (6:3, 8:5). Zagrywki Mateja Cernica oraz udane ataki Michała Łasko pomogły Włochom zniwelować straty, a następnie wyjść na prowadzenie (11:10). Po autowym ataku Nikołowa (12:10) trener Silvano Prandi uznał za stosowne powiedzieć parę słów swoim zawodnikom. W kolejnej akcji pech włoskiego zespołu – środkowy Andrea Sala doznał kontuzji stawu skokowego. Zastąpił go Francesco Fortunato . Bułgarzy doprowadzili do wyrównania (13:13). Kolejna skuteczna akcja Łasko oraz as serwisowy Christiana Savani’ego , którym „ustrzelił" Mateja Kazijskiego , ponownie dały dwupunktową przewagę Włochom, którą utrzymali do drugiej przerwy technicznej (16:14). Po powrocie na parkiet bułgarska drużyna ruszyła do odrabiania strat. Blok Wiktora Josifowa na Cernicu sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis (18:18). Inicjatywa jednak wciąż była w rękach „Azzurrich". Po ataku Łasko podopieczni Andrei Anastasi’eg o prowadzili 22:20. Bułgarzy nie zamierzali się poddawać i po efektownym ataku Hristo Cwetanowa ze środka, doprowadzili do wyrównania (22:22). Zagrywka Nikołowa , której nie dał rady przyjąć Savani, przyniosła zespołowi z Półwyspu Bałkańskiego pierwszą piłkę setową (24:23). Jednakże niebezpieczeństwo udanie zażegnał Cernic (24:24). Ostatecznie szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny przechylił Nikołow . Bułgaria zwyciężyła 26:24.

W drugiej partii od początku gra punkt za punkt (5:5, 7:7). Na pierwszej przerwie technicznej, po autowym ataku Łasko, minimalnie lepsza była ekipa Bułgarii (8:7). Po powrocie na parkiet nadal walka akcja za akcję (11:11). Punktowe zagrywki Łasko i Savani’ego przyniosły reprezentacji Wloch czteropunktowe prowadzenie (16:12). Silvano Prandi postanowił wzmocnić przyjęcie i w miejsce Aleksiewa do gry desygnował Walentina Bratojewa . Trzy błędy w ataku włoskich zawodników w ataku mocno zaniepokoiły Anastasi’ego, który poprosił o czas (18:16). Bez efektu. Łasko posłał piłkę w aut i z czterech punktów dystansu pozostało już tylko jedno oczko (19:18). Dzięki dwóm skutecznym atakom Kazijskiego , Bułgaria doprowadziła do remisu (20:20), a na prowadzenie swój zespół wyprowadził Bratojew , udanie obijając potrójny blok przeciwników (21:20). Kazijski „pocelował" Lorisa Manià i czwarty zespół światowego rankingu FiVB prowadził już 23:21. Zwycięstwo 25:22 przypieczętował potrójny blok Bułgarów na Łasko .

W trzeciej odsłonie w zespole Bułgarów pozostał Bratojew , natomiast po drugiej stronie siatki Cernica zastąpił Matteo Martino . Od początku przewaga utrzymywała się po stronie zespołu z Półwyspu Bałkańskiego (3:1, 8:6). Włosi wprawdzie zdołali zbliżyć się do rywali na jedno oczko (9:10), jednak bułgarscy siatkarze, dzięki znakomitym zagrywkom Andreja Żekowa oraz skutecznym atakom Cwetanowa , odskoczyli na cztery punkty (13:9). Podopieczni trenera Prandi’ego świetnie prezentowali się w obronie. „Azzurri" natomiast popełniali mnóstwo błędów. Po ataku Kazijskiego , bułgarski zespół udał się na drugą przerwę techniczną z przewagą trzech punktów (16:13). Po powrocie na parkiet nowy duch walki w ekipie włoskiej, co zaowocowało zniwelowaniem strat do jednego oczka, dzięki asowi serwisowemu Savani’ego (15:16). Po autowym ataku Łasko (16:18) trener Anastasi stracił cierpliwość i na parkiecie pojawił się Mauro Gavotto . Dobra forma Cwetanowa i Kazijskiego pomogła Bułgarom szybko odzyskać trzypunktowy dystans (21:18). Na boisko w miejsce Savani’ego wszedł Alberto Cisolla . Natychmiast zdobył punkt (19:21), jednak zdobycz została zmarnowana przez błąd Emanuele Birarelli’ego w polu zagrywki (19:22). W ostatnich akcjach brylował Kazijski . Bułgarski przyjmujący zakończył mecz efektowny blokiem na Gavotto (25:22).



Włochy – Bułgaria 0:3
(24:26, 22:25, 22:25)

Składy zespołów:
Włochy: Vermilio, Lasko (17), Savani (11), Biralelli (5), Sala (2), Cernic (3), Mania (libero) oraz Gavotto (2), Ciosolla (1), Martiono (5), Fortunato (3) i Travica
Bułgaria: Cwetanow (10), Żekow (2), Kazijski (14), Nikołow (10), Josifow (10), Aleksjew (4), Salparow (libero) oraz Bratoew (3)


Od początku pierwszego seta pojedynku Serbii z Czechami zespoły toczyły walkę na równym poziomie. Udana akcja Dragana Stankovica przyniosła Serbom prowadzenie 7:5. Wówczas jednak czeski zespół wzmocnił zagrywkę, co pozwoliło im zdobyć trzy punkty z rzędu i w efekcie prowadzić na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Po powrocie na parkiet inicjatywa nadal była w rękach podopiecznych Jana Svobody , którzy spokojnie utrzymywali przewagę (12;10, 16:14, 17:14). Znakomicie grę swojej drużyny prowadził rozgrywający Lukáš Ticháček , który popisywał się również silnymi serwisami. Wówczas do akcji wkroczył Ivan Miljković . Skuteczne ataki serbskiego siatkarza pomogły „Plavim" doprowadzić do remisu (17:17). Przez kilka następnych minut na parkiecie wrzała walka punkt za punkt. Końcówka to popis serbskiego bloku. Wysoka dyspozycja w tym elemencie Marko Podrascanina oraz Stankovic a zapewniła Serbii zwycięstwo 25:22.

W partii Serbowie szybko odskoczyli przeciwnikom na dwa oczka (2:0, 6:4, 8:6). Podopieczni Igora Kolakovica nie mieli problemów z przyjęciem i w przeciwieństwie do Czechów świetnie radzili sobie również w ataku. Po udanej akcji Bojana Janica reprezentacja Serbii schodziła na druga przerwę techniczną, prowadzać 16:13. Po powrocie na parkiet czescy siatkarza ostro ruszyli do szturmu. Ponownie na rozegraniu na zawodził Ticháček , a jego dwa asy serwisowe pozwoliły Czechom wyrównać, a następnie wyjść na prowadzenie (22:21). Skuteczny atak Davida Konečný’ego przyniósł czeskiej ekipie pierwszą piłkę setową (24:23). „Plavi" odpowiedzieli udaną akcją, podczas której kontuzji pachwiny doznał Stanković . Zastąpił go Andrija Gerić , który od razu zaczął straszyć rywali zagrywką. Zwycięski punkt zdobył Podrascanin , atakując z przechodzącej po zagrywce Gerica (26:24).

Brązowi medaliści poprzedniego europejskiego czempionatu rozpoczęli od prowadzenia 4:0. Czesi nie zamierzali się poddawać. As serwisowy Ticháčka oraz autowy atak Janica dały im wyrównanie (6:6). Serbowie szybko przebudzili się z zastoju. Dzięki bloku Nikoli Grbica na Ondřeju Hudečku serbska drużyna odzyskała trzypunktową przewagę (9:6). Pozostała cześć meczu to absolutna dominacja reprezentacji Serbii. Znakomita praca bloku, mocne zagrywki, a także liczne błędy Czechów pozwalały „Plavim" systematycznie powiększać przewagę. Ostatecznie zwyciężyła 25:14, a wygraną przypieczętował Miljković .

Serbia – Czechy 3:0
(25:22, 26:24, 25:14)

Składy zespołów:
Serbia : Kovacević (10), Janić (8), Stanković (6), Grbić (2), Miljković (16), Podrascanin (7), Samardzić (libero) oraz Petković i Gerić (5)
Czechy : Lébl (8), Pláteník (13), Hudeček (5), Štokr (5), Veselý (2), Ticháček (7), Kryštof (libero) oraz Konečný (4), Novotný, Škach, Popelka i Holubec (1)


Zobacz również:

Wyniki i tabela grupy D mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved