Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Daniel Pliński: Niczego się nie boję

Daniel Pliński: Niczego się nie boję

Daniel Pliński (Skra)
fot. archiwum

Kilkanaście godzin przed startem mistrzostw Europy siatkarzy w tureckim Izmirze i meczem z Francją Marek Żochowski, dziennikarz Super Expressu, rozmawiał z Danielem Plińskim, podporą naszego bloku, wicemistrzem świata z 2006 roku.

Czego się obawiasz najbardziej przed pierwszym meczem w Izmirze, pamiętając wpadkę sprzed dwóch lat, gdy porażka na otwarcie z Belgią pogrzebała nasze szanse na dobry wynik w ME 2007?

Daniel Pliński, środkowy kadry siatkarzy: – Niczego się nie obawiam. Jesteśmy dobrze przygotowani, fizycznie wyglądamy bardzo dobrze, gracze świetnie ze sobą współpracują, wszystko jest poukładane. Jestem optymistą. Musimy zdawać sobie sprawę, że pierwsze spotkanie jest najważniejsze, bo może nam otworzyć drogę nawet do pierwszej czwórki.

Ostatni mecz z Francją to łatwa wygrana Polski. Daje wam to jakąś przewagę?



Nie, bo Francuzi nie grali w Gdyni na maksa. Nie wyciągam, daleko idących wniosków z tamtego spotkania, które nie miało tak naprawdę żadnej stawki. To będzie całkiem inna drużyna, bo mają dwóch nowych rozgrywających. Ale to ciężki przeciwnik, bez względu na to, kto wyjdzie do gry. Francuzi mają swój styl, szanują piłkę, dlatego musimy być skoncentrowani. Jeśli będziemy grali tak jak w ostatnich tygodniach, może być naprawdę dobrze.

Francja jest groźniejsza od waszych kolejnych grupowych przeciwników, Niemców?

Tak uważam. Mają większe pole manewru, ich gra się lepiej rozkłada na poszczególnych siatkarzy. Z kolei Niemcy mają Jochena Schoepsa, moim zdaniem drugiego najlepszego atakującego świata po Serbie Miljkoviciu. Drużyna niemiecka jest uzależniona od tego zawodnika. Zdajemy sobie sprawę jak ciężko zatrzymać Schoepsa. Jednak mam nadzieję, że jeden gracz z nami nie wygra.

Seria ośmiu zwycięstw Polaków w meczach oficjalnych robi wrażenie. Jesteś zaskoczony, że idzie wam ostatnio tak dobrze? A może forma przyszła za wcześnie?

Mam nadzieję, że forma jest w sam raz taka jak potrzeba akurat teraz. Dzisiaj nie da się tego ocenić. Dużo wygranych meczów to jedno, a mnie też cieszy, że pokonywaliśmy dobre drużyny, między innymi Bułgarów, Czechów, Chińczyków, Włochów i Hiszpanów. A co nie mniej ważne: obojętnie kto był na parkiecie, drużyna prezentowała podobny poziom. To jest bardzo pocieszające. Wierzę, że na mistrzostwach jesteśmy w stanie coś wygrać.

Rozmawiał Marek Żochowski

Więcej w serwisie Super Expressu – www.se.pl

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved