Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Bartosz Kurek: Stawka jest mocno wyrównana

Bartosz Kurek: Stawka jest mocno wyrównana

x - [stare] Bartosz Kurek
fot. archiwum

- Najpierw chcemy wygrać pierwszy mecz. A potem drugi, trzeci, czwarty, piąty, szósty, półfinał i finał - mówi przyjmujący siatkarskiej reprezentacji Polski Bartosz Kurek. W swym pierwszym meczu na ME nasz zespół zagra z Francją.

Ma otwarty umysł, świetne warunki fizyczne i ciągle chce się uczyć. Zrobił niesamowity postęp. Moim zdaniem może być lepszy od słynnego Włocha Alberto Cisolli – tak charakteryzuje cię trener kadry Daniel Castellani. Co ty na to?

Przez ostatni rok bardzo dużo pracowałem, dlatego też bardzo dużo się nauczyłem. Na pewno jestem lepszym siatkarzem. Czuję, że droga, którą obrałem, jest dobra, a to napędza mnie do jeszcze cięższej pracy. Wiele zawdzięczam też Danielowi Castellaniemu. Znamy się z pracy w Skrze Bełchatów, uważam, że spotkaliśmy się we właściwym miejscu i właściwym czasie. Podobają mi się jego metody pracy i wierzę, że, jak mówi, obecny okres będzie dla mnie odskocznią do większych osiągnięć.

Początkiem wielkiej kariery mógłby być tytuł najbardziej wartościowego zawodnika mistrzostw Europy.



Wiem, że ostatnio jestem chwalony, ale tych wszystkich miłych słów nie odbieram aż tak emocjonalnie, by marzyć o tytule MVP. Zgoda, udało mi się zagrać ze dwa dobre mecze, ale trzeba się liczyć z tym, że przyjdą też gorsze. A wtedy… Wiadomo – łaska ekspertów i kibiców na pstrym koniu jeździ.

Te "ze dwa dobre mecze" udowodniły, że dobrze radzisz sobie w przyjęciu zagrywki i kapitalnie w ataku. Jesteś gotowy, by być liderem drużyny?

Na mistrzostwa trener Castellani zabrał czterech przyjmujących i odpowiedzialność będzie się rozkładać równo na nas wszystkich. Właśnie w tym tkwi siła drużyny. Nie jest tak, że jeden zawodnik ma ciągnąć atak, jeden odpowiadać za przyjęcie, jeden grać w obronie. Na boisku może mnie nawet nie być. Mamy równą czternastkę, nie ma znaczenia, kto będzie grał. Ważne, żebyśmy trzymali poziom jako drużyna i wygrywali.

Po losowaniu wygląda na to, że macie łatwą drogę do strefy medalowej.

Spokojnie, spokojnie. Teraz łatwo jest na chłodno oceniać siły poszczególnych zespołów, ale kiedy wychodzi się na boisko, rządzą emocje, decyduje dyspozycja z danego dnia. Dlatego nie ma co się zastanawiać nad półfinałem, tylko trzeba maksymalnie koncentrować się na każdym meczu. Cały ten turniej zamierzamy tak traktować – jako serię pojedynczych meczów.

W pierwszym zagracie z Francją. To będzie najtrudniejszy rywal?

Ten mecz może nam otworzyć drogę do wielkich rzeczy. Ale równie ważne i trudne będą spotkania z Niemcami, których prowadzi Raul Lozano, i z Turcją, która będzie miała za sobą całą halę kibiców. Za każdym razem będzie trzeba się napracować, żeby wygrać.

Rozmawiał Łukasz Jachimiak

Więcej w dzienniku "Metro"

źródło: Metro

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved