Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Zdzisław Gogol: W sporcie trzeba ryzykować

Zdzisław Gogol: W sporcie trzeba ryzykować

x - [stare] Morze Bałtyk Szczecin
fot. archiwum

Siatkarze Morza Bałtyk solidnie trenują przed zbliżającym się sezonem, a działacze - w oczekiwaniu na decyzje sądu w sprawie wykluczonych z I ligi drużyn z Piły i Międzyrzecza - szukają wzmocnień. Jednak na horyzoncie pojawił się problem - prace na hali SDS-u.

Kilka dni temu szczecińscy siatkarze powrócili z obozu w Goleniowie. – Obóz przepracowaliśmy bardzo solidnie. Trenowaliśmy dwa razy dziennie po trzy godziny. Były to zajęcia skoncentrowane głównie na technice, ogólnym rozwoju i wytrzymałości. Podczas zgrupowania rozegraliśmy jedno spotkanie sparingowe, w którym sprawdzaliśmy testowanych zawodników, jednak nie miało ono wartości sportowej – zaznacza Zdzisław Gogol, trener szczecińskiego zespołu.

Na zgrupowaniu byli obecni testowani zawodnicy: Krystian Pachliński, Wojciech i Michał Paniączyk, Paweł Kaczorowski oraz Michał Doliński. Jednak sztab trenerski nie podjął jeszcze decyzji czy ci siatkarze zasilą szeregi Morza Bałtyk. – Jeszcze nie podpisaliśmy ostatecznych kontraktów z tymi zawodnikami. Cały czas im się przyglądamy. Krystian Pachliński ma podpisaną przedwstępną umowę i tak na 90% jest naszym zawodnikiem. Jednak cały czas szukamy wzmocnień – deklaruje Gogol.

Działacze i siatkarze mają sporo pracy przed nadchodzącym sezonem. Dodatkowo na horyzoncie pojawił się nowy problem – prace budowlane w obiekcie Szczecińskiego Domu Sportu. – Ponownie mamy zaburzony cykl przygotowań, ponieważ kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że po raz kolejny ma być remont SDS-u. Nie wiemy dlaczego tak się dzieje, że ludzie, którzy zarządzają halą nie informują klubów o remoncie. W ubiegłym roku tułaliśmy się po Szczecinie i teraz jest taka sama sytuacja – denerwuje się trener Morza. – Nikt nie jest w stanie nam powiedzieć jakiego rodzaju prace będą prowadzone, wiemy tylko, że ma być wyburzona jedna ściana. Nie wiemy jak długo ma trwać remont i czy będziemy musieli wynieść się z hali. Uważam, iż jest to kolejne niedopatrzenie ze strony MOSRiR-u, który utrudnia wszystkim zespołom normalną pracę. Nie jest to w porządku – dodaje Gogol

Jednak dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji, Waldemar Gill uspokaja – W związku z prowadzoną inwestycją związaną z budową nowego basenu będzie konieczność wymiany części szklanej fasady, ale to w żaden sposób nie zakłóci treningów na hali. Dlatego, że w międzyczasie od strony hali zostanie wybudowana szczelna ściana z płyt dwuwarstwowych, która zamknie tą przestrzeń i dopiero potem będą prowadzone roboty. Na pewno nie będzie to robione w trakcie meczów czy treningów. Wszyscy mogą normalnie trenować.

Przypomnijmy, że drużyna Morza przygotowywała sie do ubiegłorocznego sezonu w małej i ciasnej hali, a przedłużający się remont w hali SDS sprawił, że szczecińscy siatkarze musieli kilka pierwszych spotkań rozegrać na wyjeździe – W poprzednim sezonie straciliśmy dwa tygodnie szkoleniowe poprzez imprezy, które były w trakcie sezonu, a już nie wspomnę o zaburzeniach związanych z poprzednim remontem. Wówczas przygotowywaliśmy się w sali, która miała 20 metrów długości i 11 szerokości. Chyba nikt w Polsce w takich warunkach nie przygotowywał się do sezonu – żali się szkoleniowiec szczecińskiego zespołu.



W połowie września w Szczecinie miał być zorganizowany turniej, ale czy dojdzie on do skutku? – Chcemy zorganizować ten turniej. Powysyłaliśmy nawet zaproszenia do klubów zagranicznych. Zarezerwowaliśmy sobie na niego termin kilka miesięcy temu. Byłoby dużym błędem ze strony właścicieli MOSRiR-u, gdyby ten turniej przez roboty budowlane wypadł. Przecież jak ktoś bierze się za budowę, to chyba planuje pewne rzeczy i powinien informować o tym i powiedzieć, aby zorganizować sobie zgrupowanie na wyjeździe – denerwuje się trener szczecińskiego zespołu. – Nie narażamy nikogo na niedogodności Nie ma żadnych przeszkód, aby ten turniej się odbył – odpowiada dyrektor Gill.

– Teraz musimy przede wszystkim pracować, pracować i jeszcze raz pracować, aby osiągnąć poziom zbliżony do pierwszoligowych rozgrywek. Nasz zespół może być najmłodszą drużyną w I lidze. Zawodnicy będą musieli szukać swojej szansy w każdym meczu i w poszczególnych setach, aby coś ugrać na swoją korzyść.
Zostaną rzuceni na głęboką wodę, ale w sporcie trzeba ryzykować i podejmować trudne decyzje
– kończy Gogol.

* Autorem tekstu jest Radosław Nowicki (Strefa Siatkówki)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved