Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Im więcej kadrowiczów tym lepiej?

Im więcej kadrowiczów tym lepiej?

przegląd prasy
fot. archiwum

Jak to się mogło stać, że w kadrze jest tylko jeden siatkarz Asseco Resovii? Czy to nie deprecjonuje zespołu na dwa miesiące przed startem rozgrywek? Moim zdaniem nie - twierdzi na swoim blogu dziennikarz Gazety Wyborczej, Marcin Lew.

Gra w kadrze wielu zawodników z jednego klubu ma swoje dobre i złe strony.

Dobre to choćby sukces marketingowy. Gdy ma się w klubie wielu reprezentantów kraju, łatwiej na trybuny przyciągnąć kibiców. Z tym jednak w Rzeszowie wielkich problemów nie mają. Gra z orzełkiem na piersi to także zbieranie doświadczenia, ogrywanie się z najlepszymi, co ma procentować później w lidze.

Ale praca z kadrą to też dla klubów pewien kłopot. Gdy większość drużyny (choć w przypadku Skry Bełchatów to raczej mniejszość) szykuje się do ligi, reprezentanci przygotowany mają szczyt formy. Gdy wracają do klubów, tuż przed startem rozgrywek, są bardziej zmęczeni, niż gotowi do gry w PlusLidze. Nie da rady bowiem grać przez cały rok w równej, wysokiej dyspozycji. Fizycznie jest to niemożliwe. Tygodnie przygotowań z kadrą to także niemożliwość zgrywania się graczy z nowymi kolegami. Podczas, gdy kilka drużyn spokojnie przygotowuje dane zagrania na ligę, zespoły pozbawione kadrowiczów trenują bez nich, a na to zgranie mają czasu sporo mniej.



Tak było w tamtym sezonie choćby właśnie z Asseco Resovią. Co z tego, że do Pekinu pojechało czterech resoviaków, skoro trzech z nich było w drużynie nowych. Z olimpiady wrócili zmęczeni i później długo odbijało się to w lidze. Forma kadrowiczów była, jaka była. Zgrywanie odbywało się w trakcie rozgrywek, dlatego i wyniki nie były najlepsze. W tym czasie kadrowiczów w reprezentacji Polski nie miała Zaksa Kędzierzyn-Koźle, ani Jastrzębski Węgiel. Przeszkodziło im to w dobrej grze w sezonie? Nie. Wręcz przeciwnie. Spokojnie przepracowany okres przygotowawczy wysforował Zaksę na czarnego konia rozgrywek i gdyby nie brak szczęścia w końcówce sezonu, Zaksa bez reprezentantów Polski, byłaby medalistą PlusLigi.

Więcej na blogu Marcina Lwa

źródło: marcinlew.blox.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved