Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Podwórkowy poziom siatkówki plażowej w Polsce

Podwórkowy poziom siatkówki plażowej w Polsce

plażówka mężczyzn
fot. archiwum

Młode polskie pary startują w ważnych międzynarodowych turniejach, odnosząc sukcesy. Organizujemy corocznie Puchar Świata w Starych Jabłonkach. Tworzy to wokół siatkówki plażowej pozór pozytywnego rozwoju, a tymczasem organizacyjnie i finansowo nadal jesteśmy amatorami.

Polscy kibice kochają siatkówkę. Jej plażową odmianą także mogliby się zainteresować. Nie tylko ze względów czysto sportowych – przecież słońce, piasek i całodniowa rywalizacja to nieodłączne elementy tej dyscypliny. „Plażówka" jest traktowana po macoszemu, a poziom polskiego beach volleya dokładnie określa tegoroczny turniej Mistrzostw Polski.

Najwyższa instancja

Najpierw na taśmę rzucić należy sędziów, do których pretensji nie było końca. Po eliminacjach w Ustce w Strefie Siatkówki pojawił się wywiad z Tomaszem Sińczakiem. Zawodnik skrytykował pracę sędziowską, za co nałożono na niego karę finansową w wysokości 200 zł, o której dowiedział się w czwartek 15 sierpnia na odprawie technicznej przed turniejem finałowym. PZPS przywołał paragraf 24, mówiący o niesportowym zachowaniu – w tym przypadku wobec sędziów.



Tomasz Sińczak ogólnie skrytykował sędziów, dlatego został ukarany. Gdyby wypowiedział się na temat swoich meczów i zaznaczył, że to jego indywidualna opinia, sprawa wyglądałaby inaczej – powiedział Henryk Darocha , sędzia główny finałowego turnieju Mistrzostw Polski w Niechorzu. – Arbitrom mogą się zdarzyć błędy, ponieważ koncentracja spada, gdy pojawia się zmęczenie po całym dniu pracy. Poziom sędziowania jest niestety różnorodny. Są gorsze turnieje i lepsze. W Niechorzu rozstrzygali najlepsi sędziowie w Polsce – dodaje prowadzący zawody.

Najwięcej zastrzeżeń skierowanych było w kierunku pani Agaty Łaz , która przed rywalizacją w Niechorzu przebywała na międzynarodowym szkoleniu. Sędziowie tłumaczyli się zawodnikom w różny sposób: nie widziałem, proszę nie dyskutować. Żadna sporna akcja nie została powtórzona. Błąd arbitra jest wliczony w spotkanie, w końcu to również człowiek i ma prawo się pomylić. Tyle, że za te pomyłki nikt nie płaci. Za trzydniowy turniej sędzia główny zarabia 1 270 zł brutto, natomiast pozostali 1 170zł brutto. Dodatkowo organizator dokonuje rezerwacji w hotelach dla sędziów i przedstawicieli PZPS oraz pokrywa koszty noclegów działaczy.

Grają, mimo że nie płacą

Odprawa techniczna przed turniejem finałowym Mistrzostw Polski odbyła się w pomieszczeniu, gdzie miejsca siedzące znalazły się tylko dla części siatkarzy. Spotkanie trwało ponad godzinę, ponieważ po ukaraniu Tomasza Sińczaka wszyscy zaczęli komentować to, co dzieje się w polskiej siatkówce plażowej. Sprawa dotyczyła przede wszystkich kwestii finansowych. Pula nagród w turniejach eliminacyjnych wynosiła 12 000 – minus podatek, podzielone na 32 zawodników. Poza tym siatkarze sami organizują sobie pobyt nad morzem (noclegi są zapewnione tylko podczas turnieju finałowego).

W najgorszej sytuacji są młodzi chłopcy, którzy przyjeżdżają w czwartek i nie wiedzą, na jak długo rezerwować pokój. Jeżeli cudem awansują do 16, tam trafiają na parę rozstawioną i najczęściej szybko dwa mecze przegrywają. Wygrywają 120 zł, czyli wystarczy to zaledwie na pokrycie kosztów podróży. W gruncie rzeczy zarabia drużyna, która zwycięży w zawodach – otrzymuje 1 200 zł. Pary, które zajmą drugą i trzecią lokatę (wynagrodzenie wynosi kolejno 700 zł i 600 zł), odzyskują pieniądze, które straciły na zakwaterowanie i dojazd. Reszta zespołów sama ponosi wszelkie koszty. Poza pobytem nad morzem należy opłacić licencje, wpisowe do turnieju, a duetów startujących w zawodach jest z reguły 35-40. Pula od bardzo wielu lat wynosi tyle samo. Zmieniło się tylko to, że dodatkowo należy odjąć podatek i nie ma już wręczanych nagród rzeczowych.

Nie zgadzam się z opinią, że polska siatkówka plażowa jest na coraz wyższym poziomie. Siatkarze po sezonie halowym są zmęczeni, a przyjeżdżają na plażę grać, mimo że wygrana nie wystarcza nawet na pokrycie kosztów zakwaterowania. Tak na dobrą sprawę zawodnicy nie mają żadnej dodatkowej mobilizacji, tylko pasję. Poziom siatkówki spada, nie rośnie – komentował zaraz po zdobyciu tytułu Mistrza Polski jeden z czołowych polskich zawodników, Grzegorz Fijałek.

Zawodnikom bardziej opłaca się jeździć na tzw. „bananowe" turnieje, które odbywają się wewnątrz kraju, ponieważ mniejszym nakładem sił można wygrać większe pieniądze lub wartościowe nagrody rzeczowe. Dodatkowo podczas takich rozgrywek, jak m.in. w Łodzi, Krakowie czy Radomiu gracze mają zapewniony hotel z wyżywieniem, więc od strony organizacyjnej wygląda to o niebo lepiej.

Na turniejach nadmorskich siatkarze są darmowymi aktorami. Zarabia przede wszystkim PZPS, otrzymując pieniądze od organizatora, firma Sport Mega Marketing, ponieważ rozgrywki planuje po minimalnych kosztach i sędziowie, których wynagrodzenie wynosi stałą kwotę. Na szarym końcu jest zwycięska para, nie mogąca pozwolić sobie na najmniejszy błąd.

Siatkarze podczas odprawy technicznej przedstawiali swoje stanowiska bardzo konkretnie. Wiceprezes PZPS Bogusław Adamski temat omijał i na pytania nie odpowiadał. Zawodnicy mogą złożyć protest, wniosek lub odwołanie, ale zostanie ono w ogóle przyjęte do rozpatrzenia, gdy do dokumentu zostanie dołączone 200zł.

Czarny scenariusz

Tyle z obecnego sezonu. Przeszłość polskiej siatkówki plażowej jest równie tragiczna. Zawodników wykluczano z kadry bez podania powodów, byli zgłaszani do turniejów po terminie, o czym dowiadywali się na miejscu, nie wszyscy kadrowicze otrzymywali sprzęt sportowy, biletów na turnieje szukano na tydzień przed wylotem.

PZPS zapewnia, że w przyszłym sezonie będzie lepiej, ale takie obietnice zawodnicy słyszą co roku. Już teraz coś się jednak zmieniło – nie odbyły się dwa turnieje eliminacyjne, pojawił się pomysł, żeby w ogóle zrezygnować z organizacji Mistrzostw Polski. W takiej sytuacji siatkówka plażowa nigdy nie rozwinie skrzydeł, ponieważ zawodnikom nie będzie się opłacało opuszczać hali.

* Autorem tekstu jest Magdalena Gajek (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved