Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Polska siatkówka – widowisko prowincjonalne

Polska siatkówka – widowisko prowincjonalne

kibice
fot. archiwum

Megalomania, chorobliwa ambicja czy zwyczajna chciwość? Co takiego się stało, że polska siatkówka nagle przestała być towarem poszukiwanym? - pyta dyrektor ds. sportu w Polsacie Marian Kmita, w felietonie dla "Gazety Wyborczej".

W cieniu fantastycznych dla Polski lekkoatletycznych mistrzostw świata oraz nieustających dyskusji na temat bokserskiej walki Gołota – Adamek rozegrano kolejny memoriał Huberta Wagnera. Nie jak do tej pory w Olsztynie, ale w nowo otwartej, 15-tysięcznej hali w Łodzi. Nie wiem, dlaczego organizatorzy turnieju uparli się na łódzkiego giganta, choć ostrzegano ich wcześniej przed kłopotem z zapełnieniem wielkiej widowni w czasie urlopowego szczytu. Postawili jednak na swoim.

W rezultacie potężna hala, poza niedzielnym finałem, na żadnym z meczów nie została wypełniona choćby w połowie. Nawet na meczach pierwszej reprezentacji Polski słychać było pisk gumowych podeszew butów siatkarzy. Mimo że w tym roku udało się ściągnąć na memoriał wyjątkowo silne reprezentacje Włoch, Serbii i wciąż aktualnych mistrzów Europy Hiszpanów, kibice wybrali inne rozrywki.

Ostrzeżenia, że popyt na siatkówkę w Polsce spada, odbieraliśmy już podczas Ligi Światowej w Bydgoszczy, turnieju Word Grand Prix w Kielcach i w turniejach kwalifikacyjnych do MŚ w Rzeszowie i Gdyni. Wszędzie na trybunach były wolne miejsca, co jeszcze rok temu wydawało się niemożliwe. Co zatem takiego się stało, że nagle polska siatkówka przestała być towarem poszukiwanym?



Przede wszystkim organizatorom zabrakło wyobraźni co do cen i sposobu dystrybucji biletów. Przekonanie, że wszystko sprzeda się na pniu, i to za każde pieniądze, okazało się fałszywe. Zapomniano, że kibice wybierali się także na koncert Madonny, U2 i inne wydarzenia, gdzie bilety wcale tanie nie były. Poza tym awarie internetowych systemów sprzedaży biletów, tak jak w przypadku turnieju w Gdyni, powinny dać do myślenia działaczom PZPS, czy kontrola związku nad przychodami z tego źródła jest wystarczająca.

Efekt jest taki, że wielkie widowiska siatkarskie, z czego za sprawą swoich kibiców Polska słynie na całym świecie, skurczyły się do rozmiarów prowincjonalnego wydarzenia. Warto, by w przyszłości rozum działaczy i organizatorów podobnych turniejów zapanował nad ludzkimi słabościami – megalomanią, chorobliwą ambicją czy zwyczajną chciwością.

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved