Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Pierwsze sprawdziany białostockich siatkarek

Pierwsze sprawdziany białostockich siatkarek

AZS Akademicki Związek Sportowy
fot. archiwum

Dwa zwycięstwa odniosły siatkarki Pronar Zeto Astwa AZS Białystok w meczach sparingowych z Niemnem Grodno. Był to generalny sprawdzian przed akademickimi mistrzostwami Polski, które zaczynają się w czwartek w Krakowie.

Pronar Zeto Astwa AZS pod wodzą Albina Mojsy do nowego sezonu ekstraklasy przygotowuje się od trzech tygodni. Podczas weekendu nowy trener mógł po raz pierwszy obejrzeć podopieczne w konfrontacji z rywalem. Próby te okazały się zwycięskie, ale też i rywal nie był najmocniejszy. Co prawda zespół z Grodna w ostatnim sezonie w najwyższej lidze białoruskiej uplasował się na trzecim miejscu, ale z brązowego składu nie pozostała tam żadna zawodniczka. Z dziewięciu białoruskich siatkarek, które przyjechały do Białegostoku, cztery były z rocznika 1993, a najstarsza miała 24 lata.

Sobotnie spotkanie białostoczanki rozpoczęły w teoretycznie najsilniejszym składzie. A więc na boisko wyszły: Joanna Szeszko, Katarzyna Kalinowska, Ilona Gierak i Magdalena Saad, które pozostały w klubie z poprzedniego sezonu. Za rozegranie odpowiadała Magdalena Godos, a za atak Chorwatka Maja Batina. Zamiast wciąż niezdolnej do gry Katarzyny Wysockiej jako druga środkowa grała Marta Wójcik (panieńskie nazwisko Kulik). Gospodynie spotkania nie miały problemu z wygraniem dwóch pierwszych setów. Szczególnie okazale na tle młodych i niedoświadczonych rywalek pokazała się Gierak, która w poprzednim sezonie nie miała szans na granie. W sobotę przyjmująca imponowała atakiem i zagrywką.

W tym roku myślę, że będę mieć więcej szans. Może niewiele grałam, ale dwa lata trenowania z o wiele bardziej doświadczonymi zawodniczkami dały jakiś skutek. Trener Dariusz Luks także mnie sporo nauczył i trzeba to wykorzystywać – mówi Gierak, którą wyraźnie deprymuje kreowanie na liderkę osłabionego białostockiego zespołu. – Muszę dużo poprawić, pracować nad przyjęciem, atakiem. A z takimi zespołami musimy wygrywać, bo inaczej byłaby katastrofa.



Z biegiem czasu Mojsa wpuszczał na boisko pozostałe podopieczne. Zmiany w składzie trochę zachwiały rytm gry i dwie następne partie wygrał zespół gości, lecz całe spotkanie białostoczanki – 3:2.

Założyliśmy sobie, że mają zagrać absolutnie wszystkie dziewczyny – podsumowuje Mojsa. – Cieszę się, że nawet najmłodsza Małgorzata Właszczuk odważnie grała. Takie zawodniczki jak Saad, Godos grały więcej, ale one są bardziej doświadczone i jest szansa, że mniej błędów popełnią. Ale pozostałe także pokazały się pozytywnie, na przykład Agnieszka Starzyk ma dokładny i mocny serw. U Małgorzaty Cieśli podoba mi się taka widoczna chęć skończenia akcji. Jeżeli chodzi o Ilonę Gierak, to powiedziałem jej, że to jest rok, w którym powinna pokazać swoje możliwości. Cieszę się, że robi to, co trzeba i co ja mówię. Z doświadczonych siatkarek Asia Szeszko także wypadła dobrze, chociaż może trochę brakowało jej kondycji. Z kolei Batina pokazuje swoje wielkie możliwości, ale musi jeszcze dużo pracować. Rywal nie był mocny, ale grał szybką i agresywną siatkówkę, co na nasz etap przygotowań pasowało.

W niedzielę (wygrana 3:1) nie mogła zagrać Kalinowska, która miała wizytę u lekarza. W tej sytuacji Mojsa próbował rozwiązania z Szeszko na pozycji środkowej. Ale to nie wszystkie kłopoty zdrowotne białostoczanek – około miesiąca rehabilitacji ma jeszcze przed sobą Wysocka, zaś Godos po akademickich mistrzostwach Polski ma się poddać zabiegom, a jeżeli te nie pomogą, to operacji.

Kalinowska będzie grała na AMP-ach, a drugą środkową będzie albo Szeszko, albo Wójcik – wyjaśnia Mojsa. – Innego wyjścia po prostu nie ma. Jedziemy bronić tytułu mistrzyń.

Jest ciężko i na pewno nasza gra nie wygląda rewelacyjnie – nie ukrywa Godos. – To początek sezonu i dobrej formy nie ma, ale atmosfera jest dobra. Myślę, że pierwsze turnieje we wrześniu zweryfikują nasz poziom, bo ten rywal nie był wymagający.

Na pytanie, czy jest rozczarowana, że nie ma w Białymstoku Alojzego Świderka, rozgrywająca odpowiedziała: – Chciałabym zamknąć ten temat. Jest inny człowiek na stanowisku trenera i z nim będę pracować.

Pronar Zeto Astwa AZS Białystok – Niemen Grodno 3:2

(25:19, 25:19, 24:26, 21:25, 25:20)

AZS: Batina, Szeszko, Kalinowska, Godos, Gierak, Wójcik, Saad (libero) oraz Właszczuk, Starzyk, Cieśla, Gajewska, Bernatowicz.

AZS – Niemen 3:1

(25:20, 25:16, 25:18, 20:25)

AZS: Batina, Godos, Szeszko, Cieśla, Gierak, Wójcik, Gajewska (libero) oraz Właszczuk, Starzyk, Bernatowicz, Saad.

Autorem tekstu jest Adam Muśko

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved