Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Andrzej Warych: Trenerzy nie odkryli jeszcze wszystkich kart

Andrzej Warych: Trenerzy nie odkryli jeszcze wszystkich kart

Memoriał Huberta Wagnera
fot. archiwum

Na dwa tygodnie przed ME reprezentacje prezentują nam swoiste szachy, nie chcąc zdradzić się ze wszystkimi atutami. O przygotowaniach do ME, Memoriale Wagnera oraz zapleczu reprezentacji Polski opowiada Strefie Siatkówki Andrzej Warych.

Jesteśmy jeszcze przed meczem finałowym turnieju, ale już możemy pokusić się o pewne podsumowania, jak ocenia Pan poziom organizacyjny i sportowy turnieju?

Andrzej Warych : – W tym momencie kalendarz imprez jest tak naładowany, a można nawet powiedzieć – przeładowany, że niewątpliwym sukcesem organizacyjnym jest zebranie na tym turnieju zespołów tej klasy.

Co do poziomu sportowego to jesteśmy mniej więcej dwa tygodnie przed mistrzostwami Europy, więc trenerzy jeszcze trochę eksperymentują. Nikt nie chce się jeszcze otworzyć przed rywalami i pokazać wszystkich kart. Z drugiej strony trochę się dziwię, bo przynajmniej w jednym meczu powinien wyjść już ten najmocniejszy skład każdej z ekip. Niemniej jednak poziom sportowy jak na towarzyską imprezę i biorąc pod uwagę wszystkie manewry taktyczne jest wysoki. Obserwujemy fajne widowisko, ładny obiekt, więcej ludzi trudno się było spodziewać, bo w końcu to tylko towarzyska impreza. Widać jednak było już dziś na pierwszym meczu, w którym reprezentacja B grała o godz . imamy największą frekwencję dotychczas w turnieju.



Ten turniej to też niewątpliwie sukces organizacyjny, wszyscy mają bardzo dobre warunki, nie słychać żadnych skarg, a wręcz same pochwały. Jest to też rodzaj ładnego hołdu dla Jurka, bo jeszcze kilku z nas się ze starego składu zjechało, ci co mogli są tutaj i to kolejny dowód na to że ten turniej jest potrzebny i udany.

Czy wśród zespołów uczestniczących w Memoriale Huberta Wagnera są kandydaci do medali ME?

– Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie w kwestii Hiszpanów. Wyglądają oni na rozbitych, a trener na trochę bezradnego. Natomiast Serbia na pewno będzie walczyć jak zawsze o najwyższe trofea, bo oni się z pewnością pozbierają do końca na ważną imprezę, mają w składzie trzech, czterech doświadczonych graczy, którzy potrafią wygrywać mecze. Liczę też, że my włączymy się do walki o medali, mimo wszystkich kadrowych zawirowań. Co do Włochów, to myślę że dzisiejszy mecz nam pokaże na co ich stać. Na pewno będą pretendować do czołówki ME. Pod opieką nowego trenera – nowego w pewnym sensie, bo Andrea Anastasi pokazał już z Hiszpanami, że potrafi prowadzić reprezentacje. Zobaczymy na ile mu się uda we Włoszech, ale na pewno będzie to zespół który zapuka do "pudła". Myślę, że dzisiaj w finale jeden i drugi trener przynajmniej jakiś fragment meczu zechce zagrać najmocniejszym składem i wtedy będziemy mieli pełniejszy obraz.

Poza tym, że dla czterech ekip ten turniej to przygotowania do ME, to tak naprawdę chyba największą wartość ta impreza ma dla naszej kadry B?

Tak. Myśmy z premedytacją przedłużyli ten sezon po uniwersjadzie. Dokooptowaliśmy do tego zespołu trzech, czterech chłopaków z kadry juniorów i ten skład tworzy zaplecze kadry A i ci zawodnicy w niedługim czasie będą pukać do pierwszego zespołu. Także dla tego zespołu jest to na pewno bardzo ważny turniej zamykający ciąg szkolenia, który rozpoczął się w czerwcu nie do końca udanym występem na uniwersjadzie. Myślę, że również za rok przed mistrzostwami Świata zaproponujemy podobny termin memoriału i też będziemy chcieli zagrać dwoma reprezentacjami. Trudno jest bowiem znaleźć poważny turniej, w którym kadry B mogłyby zagrać, ponieważ mało krajów stać jest na prowadzenie takich zespołów B. Natomiast Memoriał Wagnera ma już taką renomę, że zawsze te dwa, trzy zespoły światowej klasy uda się ściągnąć i dla tej młodzieży jest to doskonały sprawdzian na koniec sezonu, bo trzeba grać, nie da się cały czas tylko trenować, bo zabija się ducha walki.

Na koniec pytanie o dzisiejszy finał: Polacy czy Włosi wygrają turniej?

Stawiam na Polskę, bo trudno inaczej, ale wydaje mi się że będzie bój. Będzie bój, bo obaj trenerzy znają się doskonale, zawodnicy też się znają, we Włoszech są nawet polskie akcenty jak wiemy. Poza tym jak już wcześniej wspomniałem, trenerzy będą chcieli sprawdzić te najmocniejsze składy przynajmniej w jakiejś części meczu, także spodziewam się dobrego widowiska i naszego sukcesu.

*Rozmawiał Marcin Sawoniuk – Strefa Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved