Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jerzy Matlak: Wielkie powroty są tylko u rywalek

Jerzy Matlak: Wielkie powroty są tylko u rywalek

Jerzy Matlak
fot. archiwum

- Dostaliśmy się na mundial, a w World Grand Prix nie wiele nam zabrakło do awansu do najlepszej szóstki - powiedział dla "Przeglądu Sportowego" Jerzy Matlak. - Nie rozumiem dlaczego niektórzy narzekają - dodał szkoleniowiec polskiej reprezentacji.

Polki są już po kwalifikacjach do mistrzostw świata oraz World Grand Prix. Za pięć tygodni rozpoczynają się u nas mistrzostwa Europy. Jak pan ocenia dotychczasowe przygotowania kadry?

Dostaliśmy się na mundial, a w WGP nie wiele nam zabrakło do awansu do najlepszej szóstki. Dlatego nie rozumiem dlaczego niektórzy narzekają. Pojawiły się również głosy, że nie chciałem dostać się do turnieju finałowego Grand Prix. To absurdalny zarzut. Gdybyśmy pokonali w pierwszym meczu Tajlandię, nie siedziałbym teraz przed telewizorem, tylko w finale w Tokio prowadził zespół. Bałbym się jednak czy zespół wytrzymałby kolejną serię spotkań. Naszej jedynej atakującej Joanny Kaczor nie mógłbym już wprowadzić na parkiet, bo ma przeciążone ścięgno Achillesa i teraz odpoczywa. Szkoda, że nie ma nas w Tokio, ale świat się z tego powodu nie zawalił.

Skład reprezentacji na Euro jest już praktycznie znany. Kto jeszcze ma szansę na znalezienie się w szerokiej kadrze?



Mam jeszcze kilka wątpliwości. Nadal nie wiem, która zawodniczka będzie drugą środkową: Dorota Pykosz czy Katarzyna Gajgał. Ostatnia z nich bardzo dobrze wypadła na turnieju w Hongkongu. Liczyłem na powrót Leny Dziękiewicz, ale ona wciąż ma duże zaległości po okresie leczenia kontuzji. Jeśli nadrobi braki treningowe, pojedzie na Euro. Największym jednak problemem jest wciąż pozycja atakującej. Super, że eksplodowała forma Kaczor, ale nadal nie wiadomo, kto będzie jej zmienniczką. Natalia Bamber trenowała ostatnio na zgrupowaniu w Warszawie pod okiem mojego asystenta Adama Grabowskiego i niestety wciąż jeszcze nie czuje piłki. Będę musiał chyba sięgnąć po atakujące z głębokiego zaplecza, czyli Katarzynę Konieczną i Katarzynę Zaroślińską. Liczyłem po cichu, że dołączy do nas jeszcze któraś z przechodzących rehabilitację siatkarek. Niestety wielkie powroty są tylko u naszych rywalek.

Ostatnim testem przed czempionatem będzie turniej w Weronie (9-14.09).

W zaproszeniu widnieją Włoszki, Kubanki i Chinki. Będzie to dobre przetarcie przed Euro. Jeszcze tuż przed pierwszym meczem grupowym w ME rozegramy w Łodzi 22 i 23 września sparingi z Włoszkami. W Weronie sprawdzę kilka zawodniczek, które dotychczas nie grały. Być może pojawi się wreszcie na parkiecie Bamber.

Więcej w sobotnim „Przeglądzie Sportowym"
Rozmawiał Leszek Błażyński

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved