Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > W Sulęcinie budują drużynę od podstaw

W Sulęcinie budują drużynę od podstaw

ligi polskie - II liga
fot. archiwum

- Cztery sezony po spadku z pierwszej ligi musimy wreszcie przestać żyć wspomnieniami. Potrzebujemy kilku lat na zbudowanie nowej drużyny - twierdzi środkowy Olimpii Łukasz Chajec. Średnia wieku drużyny z Sulęcina wynosi dziś zaledwie 22,5 roku, a średnia wzrostu - 193,7 cm.

W przerwie między rozgrywkami do zespołu wrócił po ośmiomiesięcznej przerwie trener Stanisław Szablewski. Ze swymi podopiecznymi spotkał się na pierwszym treningu 10 sierpnia. Szkoleniowiec ma do dyspozycji 14 zawodników.

Z ubiegłosezonowej kadry zostało ośmiu siatkarzy: Bartuzi, Łukasz Chajec (w nowych rozgrywkach ma być nieformalnym asystentem Szablewskiego), Michał Gaca, Karol Idzikowski, Konrad Krzywiecki, Marcin Nakonieczny, Mariusz Rzeszotek i Damian Misterski. Nowe postaci to: przyjmujący – Dawid Proskurnicki (przyszedł z PSPS Kołobrzeg) i Michał Kocoń (z AZS PWSZ Nysa), atakujący Patryk Wojtysiak (z Rajbudu GTPS Gorzów Wlkp.), rozgrywający Arkadiusz Romańczuk, libero Grzegorz Pabich oraz środkowy Damian Sławiak (wszyscy wychowankowie, ostatni wrócił po rocznej przerwie, ale tuż przed wznowieniem zajęć złamał prawą rękę). Sulęcinianom prawdopodobnie nie uda się transfer przyjmującego Krzysztofa Barana z Topu Bolesławiec, który bardziej skłania się ku Gwardii Wrocław.

"Nowa drużyna jest chyba odrobinę słabsza od poprzedniej, ale na pewno bardziej perspektywiczna" – twierdzi Chajec, który w nowym sezonie wróci na swą ulubioną pozycję środkowego bloku. – "Mamy wielu młodych chłopaków. Ze ,,starej gwardii” zostałem tylko ja, Gaca i Bartuzi. Na jakiś czas musimy zapomnieć o powrocie do pierwszej ligi. Nasz awans jest dziś nierealny i z powodów sportowych, i finansowych. Potrzebujemy kilku lat, by praktycznie od podstaw zbudować nową ekipę."



Najbardziej dotkliwy może być dla Olimpii brak klasowego rozgrywającego. Z zespołem pożegnał się 38-letni Jerzy Boguta, którego nie będzie łatwo zastąpić. Mocniejsze wydaje się za to przyjęcie, zaś Bartuzi i Chajec gwarantują wysoką skuteczność na środku siatki. Zawodnicy będą budowali swą sportową formę podczas treningów we własnej hali (ćwiczą dwa razy dziennie), okazjonalnych sparingów oraz towarzyskich turniejów w Gozdnicy (5 września) i Sulęcinie (12 września). Ligowe zmagania zainaugurują 26 września.

"Przez ostatnie dwa lata zespół nie miał przed sobą precyzyjnego celu sportowego – twierdzi Szablewski. – Teraz naszymi atutami powinny być młodość i waleczność nowych graczy. Widzę, że ci chłopcy chcą się przede wszystkim uczyć, a nie tylko zarabiać."

Ambicją sulęcińskich działaczy i trenerów jest zbudowanie spójnego systemu szkoleniowego. Sportowe klasy o profilu siatkarskim już trzy lata funkcjonują w miejscowych Szkole Podstawowej i Gimnazjum, a od września podobna specjalizacja ruszy w Liceum Ogólnokształcącym. Talentów nie brakuje. Najmłodszą grupą młodzików zajmuje się Andrzej Staats, zaś zespoły kadetów i juniorów prowadzi Chajec.

"Zanim dojrzeją lokalne perełki, w najbliższym sezonie musimy powalczyć o spokojne utrzymanie się w naszej 10-zespołowej grupie drugiej lidze" – twierdzi Szablewski."Planem minimum są bezpieczne lokaty 5-6. Awans do play offów czołowej czwórki będzie dla nas dużym sukcesem."

Olimpia musi mierzyć siły na zamiary, bo jej roczny budżet wynosi zaledwie 220 tys. zł. Taką dotację klub otrzymuje od lokalnego samorządu. Swej pomocy – głównie transportowej – nie odmawia poprzedni prezes Mirosław Maszoński. Fakt pozostaje jednak faktem: żaden z graczy nie żyje wyłącznie z siatkówki, wszyscy są amatorami. I ten stan raczej się w najbliższych latach nie zmieni.

Autor: Robert Gorbat

źródło: Gazeta Lubuska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved