Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > W. Chamuckich: Na wezwanie Bagnolego odpowiedziałem natychmiast

W. Chamuckich: Na wezwanie Bagnolego odpowiedziałem natychmiast

Rosja
fot. archiwum

W sobotę, przed wylotem do Anapy, Wadim Chamuckich udzielił wywiadu „Sport-Expressowi". - Ostatni telefon Bagnolego był olbrzymią niespodzianką. Już nie miałem nadziei, że ktoś sobie o mnie przypomni - stwierdził weteran siatkówki.

Kiedy i od kogo dowiedział się pan, że główny trener reprezentacji Rosji, Daniele Bagnoli chce pana zaangażować na ME w Turcji?

Tydzień temu zadzwonił sam Bagnoli. Przy czym kontaktowaliśmy się jeszcze wiosną. Już wtedy Bagnoli podkreślał, że moja pomoc może być potrzebna reprezentacji. A ja tradycyjnie odpowiedziałem, że zawsze jestem gotów bronić barw kraju.

Tym nie mniej w spisie na Ligę Światową pana nazwiska nie było.



I dlatego ostatni telefon Bagnolego był olbrzymią niespodzianką. Ja już nie miałem nadziei, że ktoś sobie o mnie przypomni i przyjdzie mi jechać na zgrupowanie reprezentacji. Przy czym, na to kolejne zaproszenie zareagowałem bardzo szybko. Zgodziłem się bez zastanawiania.

Jak pana dzisiaj powitali koledzy z drużyny i trener?

Chłopcy – normalnie. Świetnie porozmawiałem sobie z głównym menedżerem reprezentacji i moim dobrym przyjacielem, Rusłanem Olichwierem. A Bagnolego w Nowogorsku na razie nie widziałem. On przecież dopiero, co wrócił z Włoch. Mam nadzieję porozmawiać z nim po Pana telefonie. Chociaż my i tak nieźle się znamy. Było, nie było ostatnie dwa lata Bagnoli pracował w moskiewskim „Dynamo".

Zdążył pan zregenerować siły po ciężkim klubowym sezonie?

Nad morze i tak nie pojechałem, ale żałować to grzech: wspaniale spędziłem czas z rodziną w domu, w Biełgorodzie. Do przyjazdu na zgrupowanie reprezentacji prawie miesiąc trenowałem w składzie mojego nowego klubu „Jarosławicz". Dlatego pod względem fizycznym czuję się świetnie.

Na przejście z „Lokomotiwu" Biełgorod do „Jarosławicza" zgodził się pan tak samo szybko, jak na powrót do reprezentacji?

Podobnie. „Jarosławski" wariant „kupiłem" ze względu na jego konkretność. Chociaż nie był on jedynym.

Załatwiając sprawy kontraktu miał pan czas, żeby śledzić wystąpienia narodowej drużyny?

Naturalnie.

I jakie pozytywne zmiany, czy też na odwrót, wady charakteryzują jej grę?

Teraz, ponownie stając się członkiem reprezentacji, oceniać jej z boku nie mogę. A niestabilność, do której zapewne robi Pan aluzje, – to normalne zjawisko dla drużyny, w której jest nowy trener. Latem drużynie przytrafiły się klęski. Mam nadzieję, że na Mistrzostwach Europy uda nam się ich uniknąć.

Tłumaczenie i opracowanie Krystyna Kula
Więcej w serwisie volley24.pl

źródło: volley24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved