Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Tomas Kmet: W Izmirze musimy pokazać się z lepszej strony

Tomas Kmet: W Izmirze musimy pokazać się z lepszej strony

x - [stare] Tomas Kmet
fot. archiwum

Sobotnia przegrana w meczu z Polską przekreśliła Słowakom szansę na awans do Mistrzostw Świata. Południowym sąsiadom pozostaje jedynie walka o tytuł mistrzowski naszego kontynentu. Rozmawialiśmy o tym z Tomasem Kmetem, który Polskę zna bardzo dobrze.

Środkowego reprezentacji Słowacji poprosiliśmy o podsumowanie spotkania z Polską.

– Pierwszy set przegraliśmy właściwie łatwo. Później trochę się odbudowaliśmy. Zagraliśmy lepiej w obronie i ataku. Niestety dziesięciominutowa przerwa przed trzecim setem trochę wybiła nas z rytmu gry. Próbowaliśmy walczyć, ale Polska grała bardzo dobrze, zwłaszcza mój były klubowy kolega – Bartek Kurek , który zrobił ogromny postęp. Jestem pod wrażeniem. Polska wygrała dziś zasłużenie.

Mimo, że awans jest już dla was nierealny, w ostatnim meczu zagracie również na najwyższych obrotach?



– Gramy przeciwko Słowenii, którą mamy w grupie na Mistrzostwach Europy. Jest to mecz o pietruszkę, ale zwycięzca będzie miał przewagę psychologiczną na tamtym turnieju. Jest to więc dla nas również ważne spotkanie i zrobimy wszystko, żeby je wygrać.

W Gdyni nie wywalczyliście awansu do Mistrzostw Świata. Do Włoch pojadą Polacy i Francuzi. Was czekają wspomniane już Mistrzostwa Europy. Z jakim nastawieniem pojedziecie no Izmiru?

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że dzisiaj będzie ciężko wygrać z gospodarzem turnieju. Kibice bardzo mocno pomagają reprezentacji Polski. Teraz zostały nam już tylko Mistrzostwa Europy. Musimy wyciągnąć wnioski z tego, co tutaj zaprezentowaliśmy i pokazać się z lepszej strony w Izmirze. Wydaje mi się, że mamy całkiem dobrą grupę i możemy awansować do następnej fazy.

Po trzech latach powróciłeś do Polski. Tym razem, nie w roli zawodnika klubowego, a z reprezentacją Słowacji. Jakie to uczucie ponownie zagrać przed polską publicznością?

– Zawsze miałem wielką przyjemność grać tutaj w Polsce. Faktycznie to już trzy lata, kiedy po raz ostatni u was grałem. Niestety nie udało nam się, ani wczoraj, ani dzisiaj wygrać meczu i straciliśmy szansę na awans. To jest przykre.

Grałeś w Gwardii Wrocław, grałeś też w Mostostalu. Jest szansa, że wrócisz jeszcze do Polski?

– Nigdy nie mów nigdy. W tym sezonie na pewno nie. Może w przyszłym, jeśli będzie jakaś oferta.

Przed sezonem reprezentacyjnym nabawiłeś się kontuzji. Co się stało?

– Miałem złamaną nogę. Dwa miesiące w gipsie, później długą rekonwalescencję i w zasadzie trzy tygodnie temu zacząłem znowu trenować. Niestety nie doszedłem jeszcze do najwyższej formy.

* Z zawodnikiem rozmawiał Łukasz Skorupa (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved