Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Polska bez swoich asów

Polska bez swoich asów

MŚ 2009, kwalifikacje Gdynia
fot. archiwum

Optymistyczny scenariusz nie zakłada dramatycznych rozstrzygnięć i porażek wicemistrzów świata. Ekipy, z którymi zagramy w Gdyni - Słowenia, Słowacja i Francja to drużyny znacznie niżej notowane od Polaków.

W rankingu Międzynarodowej Federacji Siatkówki (FIVB) nasz zespół jest na siódmym miejscu. Prowadzi Brazylia przed USA i Rosją, a tych, z którymi drużyna Daniela Castellaniego walczyć będzie w najbliższy weekend o prawo gry w przyszłorocznych mistrzostwach świata we Włoszech, próżno szukać w czołówce.

Ale warto pamiętać, że nasz zespół znacznie różni się od tego, który trzy lata temu w Japonii zdobywał wicemistrzostwo świata. Brak Mariusza Wlazłego , Michała Winiarskiego i Sebastiana Świderskiego – trzech filarów tamtej drużyny – to bardzo poważne osłabienie.

Pierwszy leczy przewlekłą kontuzję, a dwaj pozostali – czołowi siatkarze włoskiej Serie A – kurują się po operacjach. Winiarski po zabiegu stawu barkowego, a Świderski po operacji ścięgna Achillesa. Castellani nie będzie też mógł skorzystać z innego olimpijczyka, Marcina Wiki . Nie doszedł jeszcze do formy, która pozwalałaby mu zagrać w tym turnieju.



Otwiera się więc szansa dla tych, którzy zdobywali doświadczenie w tegorocznej Lidze Światowej – Bartosza Kurka , Zbigniewa Bartmana , Michała Ruciaka i Jakuba Jarosza . Castellani wierzy, że dadzą sobie radę, choć wie, jak bardzo brakować mu będzie w tej drużynie Winiarskiego i Świderskiego. Argentyńczyk ma nadzieję, że młodym pomogą bardziej doświadczeni – Paweł Zagumny , Daniel Pliński , Łukasz Kadziewicz i Piotr Gruszka , który raz jeszcze wraca na pozycję atakującego. I wszystko wskazuje, że to on, a nie Jarosz, będzie w wyjściowym składzie, bo Castellani postawi na większe doświadczenie byłego kapitana reprezentacji.

Gruszka, nominalny przyjmujący, ratował narodowy zespół wiele razy, grając po przekątnej z rozgrywającym. W 2003 roku był najlepszym atakującym mistrzostw Europy. Gdyby nie kontuzja, grałby na tej pozycji podczas nieudanych dla Polaków mistrzostw w Moskwie dwa lata temu. W styczniu ubiegłego roku zastępował Wlazłego na turnieju w Izmirze, gdzie Polacy walczyli o prawo startu na igrzyskach w Pekinie.

Ostatnie mecze sparingowe z Bułgarią i Czechami pokazały, że ta mieszanka rutyny z młodością, którą przygotował Castellani, może być skuteczna. Zagumny to przecież jeden z najlepszych rozgrywających na świecie, a Pliński na środku bloku potrafi uprzykrzyć życie najlepszym atakującym. Gruszka też będzie chciał udowodnić, że za wcześnie spisano go na straty, podobnie jak Kadziewicz. W roli libero tym razem zagra Gacek , a nie Krzysztof Ignaczak . Obaj prezentują podobny poziom, więc trener wiele nie ryzykuje.

Pierwszy mecz Polacy grają w piątek ze Słowenią, najsłabszym z trójki rywali. Drugi przeciwnik, Słowacja, będzie już bardziej wymagający. Słowacy prowadzeni przez doświadczonego włoskiego trenera Emanuele Zaniniego nie są faworytem, więc zagrają bez obciążeń, a grać potrafią. Wielu z nich występowało w polskiej lidze i radziło sobie doskonale. Chociażby rozgrywający Michał Masny z Kędzierzyna-Koźla, przez wielu uznany za najlepszego na tej pozycji w PlusLidze w minionym sezonie. Martin Sopko z Delecty też był w Bydgoszczy podstawowym zawodnikiem.

W ubiegłym roku Słowacy wygrali Ligę Europejską, teraz wraz z Zaninim – jako asystent Andrei Anastasiego wygrał z reprezentacją Włoch mistrzostwo Europy i Ligę Światową – chcą zrobić kolejny krok i wywalczyć awans do przyszłorocznych mistrzostw świata.

Jeśli Polacy rozstrzygną na swoją korzyść dwa pierwsze mecze, to ostatnie spotkanie z Francją będzie tylko miłym dla oka widowiskiem, bo awans wywalczą dwa zespoły.

Ale jeśli wcześniej spotkają nas problemy, to konieczność wygrania z drużyną Stephane’a Antigi i Guillaume’a Samiki może być paraliżująca. Brak awansu na mistrzostwa świata byłby klęską stawiającą pod znakiem zapytania najbliższą przyszłość polskiej męskiej siatkówki.

 

*Autorem tekstu jest Janusz Pindera

źródło: Rzeczpospolita

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved