Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Prognoza (pogody) na finał Beach Ball Tour 2009

Prognoza (pogody) na finał Beach Ball Tour 2009

x - [stare] Beach Ball Tour
fot. archiwum

Piątek zapowiada się słoneczny i bezwietrzny. W sobotę przelotne deszcze i nieco chłodniej, a podczas finału deszcz i wiatr - taką pogodę  przepowiadają synoptycy na nadchodzący weekend, kiedy to w Niechorzu rozgrywany będzie plażowy finał Mistrzostw Polski.

Siatkówka plażowa należy do sportów, w których warunki atmosferyczne mają olbrzymi wpływ na przebieg rywalizacji. Jedni twierdzą, że w tym cały urok plażowej dyscypliny, inni – że często z powodu pogody, sportowe widowisko traci na atrakcyjności. Jedno jest pewne – wakacyjna aura nad polskim morzem jest nieprzewidywalna. Siatkarze przekonali się o tym podczas turniejów eliminacyjnych Mistrzostw Polski w Krynicy Morskiej, Ustroniu Morskim, a także w Ustce, kiedy to niektóre spotkania rozgrywali w trzydziestostopniowym upale, inne zaś w deszczu i przy szalejącym wietrze. Przepisy dopuszczają prowadzenie rozgrywek praktycznie w każdych warunkach, za wyjątkiem sytuacji, kiedy pogoda mogłaby zagrażać bezpieczeństwu imprezy.

Zawodnicy uprawiający plażową odmianę siatkówki mają swoje upodobania związane z pogodą. Komu aura będzie sprzyjać podczas wielkiego finału w Niechorzu? Przedstawiamy Państwu „pogodową" historię tegorocznych eliminacji Beach Ball Tour 2009.


Krynica Morska:



Tam wszystko się zaczęło. Krynica Morska na Mierzei Wiślanej przywitała siatkarzy słońcem oraz istnie wakacyjną pogodą. Przez pierwsze dwa dni turnieju zawodnicy zmagali się z ponad trzydziestostopniowym upałem.

Wszystko zmieniło się jednak w nocy przed ostatnim dniem zawodów. Ulewny deszcz i porywisty wiatr skutecznie wypłoszyły plażowiczów i kibiców oglądających spotkania. – Dzisiaj jest zupełnie inna gra. – mówił po zakończeniu niedzielnych spotkań Damian Lisiecki . – Tak naprawdę jest tu więcej przypadkowości niż kontrolowanej gry. Ciężko powiedzieć, kto jest lepszy, a kto gorszy, a po prostu, kto sobie lepiej radzi z warunkami atmosferycznymi. W sobotę było widać, że radziliśmy sobie dużo lepiej. Łatwiej kontrolować grę, gdy jest nawet delikatny wiatr, a nie sztorm 8 w skali Beauforta. W takich warunkach kto ma więcej szczęścia, ten wygrywa – podsumował ubiegłoroczny Mistrz Polski.

W Krynicy Morskiej zarówno mecz o 3. miejsce, jak i finał turnieju zakończyły się przed czasem z powodu kontuzji zawodników (Grzegorza Klimka i Emila Siewiorka ). „Na pudle" stanęli Tomasz Wieczorek i Michał Kubiak (I miejsce), Emil Siewiorek i Marcin Nowak (II miejsce) oraz Damian Lisiecki z Dominikiem Witczakiem na najniższym stopniu.


Ustronie Morskie:

Po dramatycznym finale zawodów w Krynicy wszyscy liczyli, że mała miejscowość w okolicach Koszalina będzie bardziej łaskawa dla zawodników i kibiców zainteresowanych siatkówką plażową. Niestety… tuż przed turniejem nad Ustroniem przeszła nawałnica. Organizatorzy mieli duże trudności, aby cała impreza rozpoczęła się zgodnie z planem. Sobota wzbudziła trochę nadziei wśród zwolenników kąpieli słonecznych, ale po raz kolejny ostatni dzień turnieju Beach Ball Tour przywitał siatkarzy wiatrem i deszczem.

W Ustroniu najlepsi okazali się Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, którzy w finale pokonali 2:1 (21:13, 18:21, 15:10) parę Matusiak/Sińczak , ale… – W takich warunkach to w ogóle nie przypomina siatkówki plażowej – mówił po spotkaniu Grzegorz Fijałek. – Nam się gra bardzo dobrze na wietrze, ale nie na takim huraganie. Jesteśmy stosunkowo niscy i technicznie dobrze wyszkoleni, więc wiatr nam pomaga, chociaż w warunkach, takich jak dziś, to liczy się przede wszystkim szczęście – przyznał zwycięzca turnieju.

Na pogodę narzekali również prowadzący wówczas w rankingu PZPS – Grzegorz Klimek i Rafał Szternel , którzy w Ustroniu znaleźli się tuż poza podium. – Zawsze kiedy graliśmy w warunkach bezwietrznych, szło nam dużo lepiej. Rywale są widać lepiej przygotowani do takich warunków, bo nasza para ma ewidentnie jeszcze z tym duże problemy i musimy to poprawić. Nad morzem trzeba się liczyć, że tak może być – tłumaczył po przegranym meczu o 3.miejsce Grzegorz Klimek. – Po cichu liczymy, że będzie lepsza pogoda, bo wtedy będzie nam dużo łatwiej. Ale tu nie ma się co usprawiedliwiać. Pogoda jest, jaka jest i trzeba grać w warunkach, jakie są – przyznał zawodnik. Jaki był zatem klucz do zwycięstwa w drugim turnieju eliminacyjnym według Grzegorza Klimka? – Kto wygra, to jest bardziej loteria. Liczy się tylko większe opanowanie piłki na wietrze.

Nie wszyscy jednak narzekali na takie warunki pogodowe. – Nie wiem, czy wiatr jest naszym sprzymierzeńcem, ale na pewno dajemy sobie radę w takich warunkach – mówił w trakcie turnieju Marcin Nowak , grający w parze z Emilem Siewiorkiem. – Jesteśmy parą w miarę dobrze wyszkoloną technicznie i nawet w takich warunkach nie ma dla nas problemu, żeby wystawić sobie piłkę i ją zaatakować. Według byłego środkowego reprezentacji Polski wiatr może pomagać w osiągnięciu sukcesu. – Przeciwnicy często wykorzystują ten wiatr do zagrywek, które są wtedy nieobliczalne i nie ma możliwości ich przyjąć. Skąd taka znajomość nadmorskich warunków u siatkarza znanego głównie z hali? – To jest mój czwarty sezon na plaży – tłumaczył Marcin Nowak. – Na hali technicznie też nigdy nie odstawałem i podstawy siatkarskie mam opanowane… mimo tego, że mam 2,15 wzrostu. A warunki fizyczne na pewno też pomagają przy takim wietrze.

Czteroletnie doświadczenie i wysoki wzrost w Ustroniu pozwoliły Marcinowi Nowakowi na zajęcie trzeciego miejsca.


Ustka:

Ostatni turniej eliminacyjny rozegrany został na plaży w Ustce. Tym razem zawodnicy i kibice wrócili z zawodów opaleni promieniami słońca. Delikatny, nadmorski wiatr na pewno nie utrudniał gry, a jedynie studził atmosferę na boiskach. W końcu można było zobaczyć  widowiskowe zagrania, na które wcześniejsza pogoda siatkarzom nie pozwalała.

Okazało się, że przy takiej pogodzie doświadczenie zdobyte na nadmorskich plażach staje się mniej przydatne, a bardziej istotna jest szybkość, siła i… wytrzymałość. – Mamy problem bardziej z wydolnością, niż z formą. Przez to, że fizycznie nie wytrzymujemy, nie ma dokładności, takiej jak byśmy chcieli i przegrywamy niektóre meczy i sety – mówił Damian Lisiecki , który tym razem stanął na najniższym stopniu podium.

Witczak i Lisiecki pokonali w finale pocieszenia Nowaka i Siewiorka 2:0 (21:16, 23:21). – Marcin woli, jak jest troszeczkę chłodniej. – przyznał po przegranym meczu Emil Siewiorek . – Dla mnie to bez różnicy. Wolę jednak, jak piłka jest lżejsza, a nie mokra, bo jestem zawodnikiem trochę niższym niż wszyscy… ale warunki z deszczem też większego problemu mi nie sprawiają – dokończył Siewiorek.

W ścisłym finale zagrali natomiast kadeci – Bartosz Łosiak i Piotr Kantor z parą Tomasz Wieczorek / Patryk Fogel. Młodzi zawodnicy, którzy na swoim koncie mają już między innymi Mistrzostwo Europy do lat 18, bez większych problemów wygrali ostatnie spotkanie turnieju 2:0 (21:19, 21:16). – Jeśli Ci młodzi wystartują w Niechorzu, to są w stanie tam powalczyć, a jeśli nie, to na pewno niejednej parze jeszcze dużo krwi napsują – podsumował występ Łosiaka i Kantora Patryk Fogel .


Finał w Niechorzu:

W tym tygodniu zawodnicy zagrają w najdalej wysuniętej na zachód nadmorskiej miejscowości. W Niechorzu, kilkadziesiąt kilometrów od Szczecina, wystąpią 24 pary z największym dorobkiem punktowym, zebranym podczas turniejów eliminacyjnych (śródlądowych i nadmorskich).

Teraz jednak rankingowe punkty nie będą miały już znaczenia. Wielki finał to turniej zupełnie inny niż eliminacje. Inna stawka, inne emocje. Nawet najlepsi synoptycy nie są wstanie przewidzieć, jak potoczą się weekendowe spotkania. Gra zaczyna się od początku, a niedzielni zwycięzcy opuszczą plażę z tytułem Mistrza Polski w Siatkówce Plażowej Mężczyzn 2009.

*Z zawodnikami rozmawiał Łukasz Skorupa (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved